REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Podsumowanie 2012 roku na rynku nieruchomości i prognoza na 2013 rok

RynekPierwotny.pl
Portal internetowy poświęcony nowym nieruchomościom
Nieruchomości Fot. Fotolia
Nieruchomości Fot. Fotolia
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Rok 2012 przyniósł nam ustawę deweloperską, a także wygaszenie rządowego programu „Rodzina na Swoim” i tym samym zwiększoną sprzedaż mieszkań pod koniec roku. Prognozy na rok 2013 uwzględniają spadek cen mieszkań na rynku pierwotnym, związane jest to z nadpodażą gotowych lokali. Przeczytaj szczegółową analizę.

Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że te same czynniki, które w 2012 roku w głównym stopniu kształtowały obraz krajowego rynku nieruchomości mieszkaniowych, także w nowym 2013 roku będą determinować jego koniunkturę. Z tym jednak zastrzeżeniem, że niekoniecznie w tym samym stylu i z podobnym skutkiem – pisze Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.

REKLAMA

Co należałoby uznać za najbardziej spektakularne wydarzenia w ramach rodzimej mieszkaniówki w dobiegającym końca 2012 roku? W kolejności chronologicznej wypadałoby wymienić wiosenną regulację prawną w postaci tzw. ustawy deweloperskiej, letnie przesilenie w giełdowych notowaniach spółek deweloperskich, wreszcie jesienno-zimowy finisz „Rodziny na Swoim”. Te właśnie czynniki, w połączeniu z polityką kredytową banków, powinny także w nowym roku decydować o „być albo nie być” dla koniunktury rynku mieszkaniowego.

Zobacz także: Kondycja deweloperów bez dopłat z „Rodziny na Swoim”

Ustawa deweloperska i jej skutki

Wejście w życie z końcem kwietnia 2012 roku „Ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego”, czyli ustawy deweloperskiej, wywołało wśród firm deweloperskich powszechną mobilizację, której efektem było przyśpieszenie wprowadzania na rynek w czterech pierwszych miesiącach roku nowych inwestycji, w celu uniknięcia podporządkowania ich nowym przepisom. Ich głównymi elementami są obowiązki deweloperów dotyczące zakładania rachunków powierniczych i podpisywania umów przedwstępnych w formie aktu notarialnego, a także prezentacji wiedzy na temat inwestycji w formie prospektu informacyjnego.

Zobacz także: Preferencje klientów przy zakupie mieszkania

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jednak prawdziwe skutki wejścia w życie ustawy deweloperskiej będzie można zaobserwować dopiero w nowym roku, kiedy to deweloperzy na większą skalę zaczną uruchamiać nowe inwestycje już w pełni podlegające przepisom ustawy. Wtedy okaże się, na ile zasadne były obawy o trudności z kontynuacją działalności przez mniejszych przedsiębiorców, przewidywania wzrostu dominacji największych firm oraz koncentracja kontroli nad rynkiem nieruchomości w kompetencjach banków. Tego typu „trendy” powinny dominować na krajowym rynku mieszkaniowym w nowym 2013 roku. Niestety nie sposób na dziś dzień ocenić, czy przyczyni się to do istotnej poprawy jego jakości i efektywności, czy też wręcz przeciwnie – zauważa Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.

Zobacz także: W jakim stopniu „Mieszkanie dla Młodych” pomoże w kupnie pierwszego mieszkania?

Ważnym aspektem wejścia w życie nowych przepisów zabezpieczających interesy, ale przede wszystkim środki finansowe klientów firm deweloperskich, jest kwestia ewentualnego wzrostu popularności rynku pierwotnego kosztem rynku wtórnego. Nie jest bowiem tajemnicą, że istotna statystycznie część poszukujących mieszkań z drugiej ręki, unika niczym ognia rynku pierwotnego w obawie o rozpowszechnioną opinię o podwyższonym stopniu ryzyka zakupu mieszkania deweloperskiego, zwłaszcza pozostającego w trakcie realizacji. Jeżeli w pierwszym roku pełnego funkcjonowania ustawy deweloperskiej rzeczywiście nastąpiłoby przesunięcie jakiejkolwiek części popytu z rynku wtórnego na pierwotny, można by mówić o pozytywnym efekcie wzrostu społecznego zaufania do branży, potwierdzeniu zasadności wprowadzenia nowych przepisów oraz spełnieniu oczekiwań firm deweloperskich.

Zobacz także: Mikroapartamentowce, czyli „kompresja mieszkaniowa”

Wyniki giełdowe

Kiedy w trakcie ostatnich wakacyjnych sesji giełdowy subindeks WIG-deweloperzy bezwładnie niczym pod własnym ciężarem obsuwał się w kierunku krytycznego poziomu 1000 punktów, wydawało się że nic nie jest w stanie powstrzymać przełamania ostatniego technicznego wsparcia, które właśnie na tym okrągłym poziomie wyznaczył dołek pamiętnego krachu giełdowego z listopada 2008 roku. Gdyby tego typu scenariusz się zrealizował, naturalną konsekwencją tego zdarzenia byłaby zapewne kolejna silna wyprzedaż i fala spadkowa, która sprowadziłaby kursy spółek deweloperskich o kolejne dziesiątki procent w dół, wywołując wrażenie zbliżającej się katastrofy na rynku mieszkaniowym. Tymczasem branżowy wskaźnik giełdowej koniunktury deweloperów na początku września nie tylko zatrzymał spadki, ale z wyraźnym impetem ruszył do góry, zyskując do dziś równo 400 punktów, a więc prawie 40 procent wartości. Jest to skala zwyżki wystarczająca do zakwalifikowania ruchu jako trwałego odwrócenia trendu spadkowego, choć z ogłaszaniem hossy w pełnym tego słowa znaczeniu może lepiej się jeszcze przez jakiś czas powstrzymać – przestrzega Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.

Zobacz także: Najmniejsze mieszkania w Polsce – sprawdź, gdzie są

Przesilenie koniunktury, jakie z bardzo dużym prawdopodobieństwem dokonało się już w segmencie deweloperskim giełdowego parkietu, wciąż jednak budzi pewne zastrzeżenia. Co najmniej kilka notowanych spółek z branży mieszkaniowej, w dodatku zaliczanych do grona rynkowych tuzów, zdaje się wciąż pozostawać w blokach startowych, bardziej asystując aniżeli uczestnicząc we wzrostach. Tak czy inaczej skala odreagowania czteroletniej bessy indeksu WIG-deweloperzy nie pozostawia wątpliwości co do jakości trendu, który na dzień dzisiejszy jednoznacznie kwalifikuje się do zwyżkowego. Czy może to mieć jakieś przełożenie na kondycję polskiej mieszkaniówki w nowym roku?

Zobacz także: Kupno mieszkania w dobrej cenie

Utrzymywanie ujemnej korelacji pomiędzy koniunkturą obowiązującą dla konkretnej branży na rynku giełdowym, a tym co obserwujemy w realnej gospodarce, jest na dłuższą metę niemożliwe do utrzymania. Jeżeli prawie 40–procentowy wzrost od wrześniowego dołka indeksu WIG-deweloperzy uznać za wiarygodny i racjonalny, a więc efektywny inwestycyjnie, to musi on wynikać przede wszystkim z oczekiwań rynku istotnej poprawy wyników finansowych notowanych spółek deweloperskich, a co za tym idzie znacznej poprawy warunków makroekonomicznych dla całej branży już w średnim terminie. W związku z tym, jeśli zaufać intuicji rynku giełdowego, najprawdopodobniej jeden z kwartałów roku 2013 powinien zapisać się w historii polskiej mieszkaniówki jako przełomowy po 5-ciu latach korekty, hamowania koniunktury, czy też uwzględniając najnowsze parametry rynku nieruchomości – realnej bessy.

Zobacz także: Dlaczego lepiej jest kupić gotowe mieszkanie?

Koniec „Rodziny na Swoim”

REKLAMA

Ostatnim ważnym wydarzeniem na rynku mieszkaniowym tego roku był spektakularny finisz „Rodziny na Swoim”, niezrównanego w swej popularności rządowego programu kredytów preferencyjnych z dopłatami do odsetek. Jego nadzwyczajne powodzenie w ostatnich tygodniach oraz likwidacja z końcem „starego roku” od dłuższego już czasu budzi wiele emocji, jest przedmiotem szeregu komentarzy, tematem licznych dyskusji – pisze Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.

Tymczasem program RnS jest zdecydowanie przereklamowanym atrybutem rodzimego rynku mieszkaniowego, bez którego ten z powodzeniem funkcjonował w przeszłości, a także będzie działał od stycznia 2013 roku. Program RnS nigdy w trakcie swej pięcioletniej misji nie kreował osobnego zapotrzebowania na mieszkania, ale kosztem środków budżetowych wspierał finansowo już istniejący popyt efektywny, a więc te osoby, które i tak były zdecydowane na zakup własnego lokum oraz zaopatrzone w odpowiednią zdolność kredytową. RnS był więc raczej czynnikiem przyśpieszającym (ułatwiającym) decyzję o zakupie własnego M lub nieznacznie podnoszącym parametry poszukiwanego lokum, aniżeli czymś w rodzaju panaceum na niską dostępność mieszkaniową w Polsce, a tym bardziej na krajowy statystyczny deficyt mieszkaniowy.

Zobacz także: Budownictwo energooszczędne w Polsce

„Noworocznym” problemem rynku nieruchomości mieszkaniowych nie będzie więc likwidacja RnS, ale perspektywa wprowadzenia w połowie przyszłego roku jego następcy – programu „Mieszkanie dla Młodych”. Okres przejściowy, oby tylko półroczny, może stać się okresem wyjątkowego, nawet jak na warunki panującego spowolnienia koniunktury, spadku popytu na mieszkania.

Co zmieni się w 2013 roku?

W nowym 2013 roku należy więc oczekiwać, po kilkumiesięcznym, trudnym, jednak typowo przejściowym okresie pewnej zapaści popytowej na rynku nieruchomości mieszkaniowych, przesilenia koniunktury najdalej w 3. lub 4. kwartale. Tego typu prognozę potwierdza kilka wiarygodnych czynników: opisana postępująca poprawa sytuacji deweloperów na giełdzie, perspektywa nowego programu dopłat MdM, teoria cykli rynkowych, oczekiwana poprawa parametrów gospodarki w drugiej połowie nowego roku, czy wreszcie wszechobecny dziś skrajny pesymizm – prognozuje Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.

Zobacz także: Jak wypada polski rynek nieruchomości na tle Europy?

REKLAMA

Wiadomo jednak, że jak zwykle pierwszorzędne znaczenie dla kondycji rynku mieszkaniowego ma polityka kredytowa banków, która w ostatnich czasach ulegała systematycznemu zaostrzaniu, walnie przyczyniając się do pogłębiania dekoniunktury rynkowej. Czy w tej kwestii można oczekiwać jakiejkolwiek poprawy w nadchodzącym roku?

Sektor bankowy nie może w nieskończoność prowadzić polityki ograniczania dostępności kredytów hipotecznych. Nowy rok powinien i raczej przyniesie korzystne rozstrzygnięcia i w tej kwestii. Komisja Nadzoru Finansowego przygotowuje nową rekomendację S, która powinna w odczuwalnym stopniu zliberalizować rynek kredytów mieszkaniowych i dać bankom wyraźny sygnał do zwiększenia akcji kredytowej na rynku nieruchomości. Rada Polityki Pieniężnej drogą prób i błędów doszła w końcu do właściwych wniosków i rozpoczęła serię obniżek stóp procentowych, które już w bliskiej perspektywie przełożą się na poprawę dostępności kredytów. Wreszcie nie bez znaczenia dla perspektyw koniunktury na rynku mieszkaniowym jest postępujący proces umacniania złotego, głównie wobec euro i franka szwajcarskiego. Wprawdzie hipoteczne kredyty walutowe to już historia, ale kondycja rodzimej waluty wciąż ma i długo jeszcze mieć będzie zasadniczy wpływ na jakość portfela kredytowego banków, która w dużym stopniu decyduje o kierunku polityki kredytowej tych ostatnich – podsumowuje Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.

Zobacz także: Rynek nieruchomości: prognoza na 2013 rok

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Nieruchomości
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Stare drzewa - dla jednych skarb dla innych przeszkoda

Do napisania niniejszego artykułu zainspirowała mnie ostatnia transakcja na rynku pierwotnym. Dla młodego małżeństwa poszukiwałam nieruchomości w podwarszawskim miasteczku, koniecznie w małej inwestycji, domu z 3 sypialniami, ale przede wszystkim ze starodrzewem. Wybrane przez małżeństwo miasteczko, to prawdziwa zielona oaza pod Warszawą. Po odwiedzeniu kilkunastu inwestycji i przeprowadzonych rozmowach z lokalnymi, małymi deweloperami okazało się, że starodrzew nie zawsze jest „mile widziany przez klientów” i że za wycinką starych dorodnych drzew wcale nie stoją deweloperzy.

Nadchodzi obowiązkowa termomodernizacja mieszkań i domów. Sprawdź, które mogą być z niej zwolnione i na jakich zasadach z zastosowania się do dyrektywy budynkowej

Już od przyszłego roku zacznie działać tak zwana dyrektywa budynkowa. Wszystkie domy, bloki, kamienice i inne nieruchomości zostaną podzielone według klas energetycznych. Te z najniższa w trybie pilnym będą przechodzić obowiązkową termomodernizację, co mimo wsparcia ze środków publicznych dla ich właścicieli oznacza nie tylko uciążliwości, ale i dodatkowe koszty.

Nielegalni lokatorzy (ocupas) w Hiszpanii – jak się bronić. Szybsza procedura sądowa od 3 kwietnia 2025 r.

Zjawisko nielegalnego zajmowania nieruchomości w Hiszpanii budzi emocje wśród osób planujących zakup domu czy mieszkania na Półwyspie Iberyjskim. Od 3 kwietnia w wchodzą w życie nowe przepisy, zgodnie z którymi cała procedura sądowa dotycząca nielegalnych lokatorów (tzw. ocupas) ma zostać zakończona w maksymalnie 15 dni.

Budownictwo mieszkaniowe 2025: początek roku nie zapowiada wysypu nowych mieszkań, a wysokie kursy akcji spółek deweloperskich kłócą się z danymi GUS

Budownictwo mieszkaniowe 2025. Po optymistycznym styczniu pod względem budów rozpoczętych, w lutym nastąpiła stabilizacja danych statystycznych na dość przeciętnych poziomach wartości. W dalszym ciągu więc w budownictwie czekamy także na nadejście wiosny.

REKLAMA

Będzie nowa ustawa propodażowa: czy przyspieszy budowę mieszkań w Polsce i obniży cenę metra kwadratowego

Budownictwo mieszkaniowe czeka na nową ustawę – tak zwaną ustawę podażową, obiecaną przez rząd. W ocenie deweloperów, gdyby nowa ustawa propodażowa została przyjęta w obecnej formie, nastąpiłby ciąg korzystnych zmian ułatwiających inwestycje i skracających proces budowy mieszkań.

Program Pierwsze Klucze: by dostać dofinansowanie nie trzeba bezwzględnie kupować używanego mieszkania. Jak załatwić pieniądze na własne lokum

Utrzymujące się wysokie stopy procentowe sprawiają, że zdolność kredytowa Polaków pozostaje na niskim poziomie, a ci, którzy decydują się na budowę, szukają oszczędności. Może to zmienić program Pierwsze Klucze. Pieniądze z niego można wydatkować na budowę własnego domu, a nie tylko na kupno mieszkania na rynku wtórnym.

Wiosna to najlepsza pora na wymianę okien. Jak zrobić to, by nie przepłacić a odzyskać wydatek przez oszczędności na ogrzewaniu

Wiosna to idealny moment na prace związane z rewitalizacją budynków, w tym wymianę okien. Jak wynika z badań, czynnikiem, który w największej mierze decyduje o wyborze konkretnych materiałów, produktów czy rozwiązań, jest jakość.

Spada liczba planujących zakup mieszkania w Polsce, rośnie popyt na nieruchomości w Hiszpanii. Przyczyna: sytuacja w Ukrainie napędza boom na hiszpańskim rynku nieruchomości

Zdaniem ekspertów, coraz więcej Polaków będzie szukać nieruchomości w Hiszpanii. Wpływa na to rosnąca niepewność geopolityczna w Europie. Zamiast kupować mieszkanie w Polsce, inwestorzy planują zakup nieruchomości w Hiszpanii.

REKLAMA

Co deweloperzy sądzą o programie dopłat do kredytów mieszkaniowych

Czy program dopłat do kredytów mieszkaniowych jest potrzebny? Jak oceniają to deweloperzy? Jakie mają pomysły na inne rozwiązania wsparcia rynku mieszkaniowego w Polsce? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl.

Budowa domu 2025: KOSZT. Duża część kosztów to robocizna

Ile kosztuje budowa domu w 2025 roku? Co podrożało, a czego ceny spadły w tym roku? Ile zapłacisz za postawienie murów? Jaki jest koszt dachu i stolarki? Wszystkie wyliczenia znajdziesz w artykule. Duża część kosztów to robocizna.

REKLAMA