Masz niezgłoszoną studnię? Można uniknąć opłaty legalizacyjnej i kary za jej wykonanie, ale jest termin

REKLAMA
REKLAMA
Od 18 sierpnia 2026 r. rusza czasowe okno, w którym właściciele niektórych studni i innych urządzeń do poboru wód podziemnych będą mogli uregulować ich status bez opłaty legalizacyjnej i bez kary. Warunkiem jest złożenie kompletnego wniosku do 31 grudnia 2027 r. Nowe przepisy nie obejmą jednak każdej przydomowej studni, lecz tylko te urządzenia, które powinny były wcześniej uzyskać pozwolenie wodnoprawne albo zostać zgłoszone.
- Na czym polega nowe zwolnienie
- Nie każda studnia wymaga legalizacji
- Kiedy zgoda wodnoprawna jest konieczna
- Gdzie i jak złożyć dokumenty
- Zwolnienie z opłaty to nie to samo co brak kosztów
- Uwaga na termin i kompletność wniosku
Na czym polega nowe zwolnienie
Nowelizacja ustawy – Prawo wodne, ogłoszona 3 sierpnia 2026 r., dodaje do Prawa wodnego art. 524a. Jego adresatami są właściciele urządzeń służących do poboru wód podziemnych – w praktyce przede wszystkim studni – które wykonano bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego albo zgłoszenia wodnoprawnego. Jeżeli właściciel złoży kompletny wniosek w terminie, nie zapłaci opłaty legalizacyjnej, która w 2026 r. wynosi 6601,67 zł, i nie poniesie administracyjnej kary pieniężnej za wykonanie urządzenia bez wymaganej zgody. W zwykłym trybie kara za takie naruszenie może wynosić od 5000 zł do 1 mln zł. Zwolnienie nie obejmuje natomiast automatycznie odpowiedzialności za pobieranie wód bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego; w takim przypadku podstawę ustalenia kary może stanowić 500 proc. opłaty zmiennej.
REKLAMA
REKLAMA

studnia
studnia
Shutterstock
Opłata legalizacyjna jest corocznie waloryzowana – na 2027 r. jej standardową stawkę ustalono już na 6839,33 zł. Dla urządzeń objętych nową preferencją nie ma to jednak znaczenia, ponieważ opłata w ogóle nie zostanie pobrana.
Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia, czyli 18 sierpnia 2026 r. To data graniczna. Preferencja obejmie wyłącznie urządzenia wykonane najpóźniej przed tym dniem; studni odwierconej 18 sierpnia 2026 r. lub później nie będzie już można objąć specjalnym zwolnieniem. Warto też odróżnić datę ogłoszenia ustawy od dnia jej wejścia w życie – liczy się ta druga.
Z nowych zasad skorzystają również właściciele, wobec których przed wejściem ustawy w życie wszczęto, lecz jeszcze nie zakończono postępowania legalizacyjnego albo postępowania w sprawie kary za wykonanie urządzenia bez wymaganej zgody. Ustawa nie przewiduje natomiast automatycznego wznowienia spraw zakończonych ostatecznie ani zwrotu wcześniej zapłaconych opłat czy kar.
REKLAMA
Nie każda studnia wymaga legalizacji
Najważniejsze, by nie ulec uproszczeniu, że „każdą niezgłoszoną studnię trzeba teraz zalegalizować”. Prawidłowa teza jest węższa: ulga dotyczy tylko tych urządzeń, które zgodnie z przepisami powinny były wcześniej uzyskać pozwolenie wodnoprawne albo zostać objęte zgłoszeniem, a powstały bez tej zgody. Sam brak dokumentu nie przesądza jeszcze o samowoli.
Typowa przydomowa studnia najczęściej korzysta bowiem ze zwolnień przewidzianych w Prawie wodnym. Właściciel gruntu, który pobiera wodę wyłącznie na potrzeby własnego gospodarstwa domowego lub rolnego, średniorocznie nie więcej niż 5 m³ na dobę, z ujęcia o głębokości do 30 m, mieści się w tzw. zwykłym korzystaniu z wód. W takim wariancie co do zasady ani pobór wody, ani wykonanie urządzenia nie wymagają pozwolenia ani zgłoszenia.
Kluczowe jest przy tym rozróżnienie dwóch odrębnych zagadnień: wykonania urządzenia, czyli samej studni, oraz korzystania z wód, czyli faktycznego poboru. Może się zdarzyć, że pobór do 5 m³ na dobę mieści się w zwykłym korzystaniu, ale zbudowanie głębokiego ujęcia i tak wymagało pozwolenia. Zgodnie z art. 33 ust. 2 Prawa wodnego prawo do zwykłego korzystania z wód nie uprawnia bowiem samo przez się do wykonywania urządzeń wodnych bez wymaganej zgody.
Istotne jest również słowo „średniorocznie”. Nie chodzi o to, ile wody pobrano w jednym upalnym dniu, lecz o średnią w skali roku. Przy równomiernym poborze 5 m³ na dobę odpowiada to około 1825 m³ rocznie, choć w konkretnym postępowaniu znaczenie mogą mieć rzeczywiste pomiary i sposób eksploatacji.
Kiedy zgoda wodnoprawna jest konieczna
Przed złożeniem wniosku warto odpowiedzieć na trzy pytania: jaka jest głębokość ujęcia, jaka jest rzeczywista średnioroczna ilość pobieranej wody oraz do czego woda jest wykorzystywana. Odpowiedzi decydują o tym, czy studnia w ogóle wymagała zgody, a jeśli tak – to jakiej. Poniższe zestawienie porządkuje najczęstsze sytuacje.
Tabela: Zestawienie typowych sytuacji
Sytuacja | Pozwolenie wodnoprawne | Zgłoszenie | Uwagi |
|---|---|---|---|
Studnia do 30 m, na własnym gruncie, woda wyłącznie dla własnego gospodarstwa domowego lub rolnego, pobór średniorocznie do 5 m³/dobę | Nie | Nie | Podstawowe zwolnienie dla typowej niewielkiej studni przydomowej |
Studnia głębsza niż 30 m, tylko na potrzeby domowe, pobór do 5 m³/dobę | Tak – w zakresie wykonania urządzenia | Co do zasady nie | Zwolnienie dotyczące wykonania ujęcia obejmuje wyłącznie studnie do 30 m |
Pobór średniorocznie przekraczający 5 m³/dobę | Tak | Nie | Przekroczenie progu oznacza wyjście poza zwykłe korzystanie z wód |
Pobór na potrzeby działalności gospodarczej (pensjonat, myjnia, produkcja, usługi) | Zasadniczo tak | Nie | Wykorzystanie gospodarcze nie jest zwykłym korzystaniem na potrzeby własnego gospodarstwa domowego |
Studnia obsługująca kilka nieruchomości, wspólnotę albo osiedle | Najczęściej tak | Nie | Trudno mówić o poborze wyłącznie dla własnego gospodarstwa; konieczna indywidualna ocena |
Gdzie i jak złożyć dokumenty
Organami właściwymi w sprawach zgód wodnoprawnych są organy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Wniosek o legalizację składa się do właściwej jednostki Wód Polskich; można go wnieść we właściwym miejscowo albo najbliższym nadzorze wodnym, który przekaże go do organu wydającego rozstrzygnięcie. Pozwolenia wydaje zasadniczo dyrektor zarządu zlewni, a w szczególnych sprawach dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej; zgłoszenia prowadzi kierownik nadzoru wodnego. Dopuszczalna jest postać papierowa i elektroniczna, a ze względów dowodowych warto zachować potwierdzenie nadania lub urzędowe potwierdzenie złożenia.
Niezależnie od postępowania wodnoprawnego w konkretnym przypadku mogą być potrzebne dokumenty lub rozstrzygnięcia wymagane przez przepisy geologiczne, geodezyjne albo budowlane. Starostwo nie jest jednak podstawowym organem legalizującym urządzenie wodne.
Zakres dokumentacji zależy od tego, jakiej zgody urządzenie wymagało. Jeżeli potrzebne było pozwolenie, podstawowym załącznikiem jest operat wodnoprawny opisujący między innymi lokalizację, głębokość i konstrukcję studni, warstwę wodonośną, wydajność, wielkość poboru oraz zasięg oddziaływania na sąsiednie ujęcia. Gdy urządzenie wymagało jedynie zgłoszenia, dokumentacja jest z reguły prostsza.
Zwolnienie z opłaty to nie to samo co brak kosztów
Dla urządzeń spełniających warunki art. 524a opłata legalizacyjna wyniesie zero złotych. Nie oznacza to jednak, że całe postępowanie będzie darmowe. Właściciel może nadal ponieść wydatki na operat wodnoprawny, mapy, wypisy i wyrysy, ustalenie współrzędnych, pracę geodety, hydrogeologa lub projektanta, ewentualną dokumentację hydrogeologiczną, a także na pełnomocnika wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa (co do zasady 17 zł). Ustawa zwalnia jedynie z opłaty legalizacyjnej wskazanej w art. 190, a nie z kosztów prywatnych ani z opłat wynikających z innych ustaw.
Uwaga na termin i kompletność wniosku
Najważniejszym elementem nowelizacji jest wymóg złożenia kompletnego wniosku, a nie jedynie krótkiego pisma informującego o istnieniu studni. Nie ma pewności, że wniosek obarczony brakami formalnymi lub złożony bez wymaganych załączników pod koniec 2027 r., uzupełniany dopiero w 2028 r., pozwoli zachować ulgę. Artykuł 190 wymaga bowiem dołączenia dokumentów przewidzianych odpowiednio dla pozwolenia albo zgłoszenia, w szczególności operatu wodnoprawnego, gdy był on wymagany. Dokumentację – zwłaszcza operat, mapy i dokumentację hydrogeologiczną – trzeba więc przygotować z wyprzedzeniem, bo jej uzyskanie potrafi zająć wiele tygodni.
Właściciel musi też liczyć się z tym, że sama terminowość wniosku zwalnia z opłaty i kary, ale nie gwarantuje pozytywnej decyzji. Jeżeli właściciel nie uzyska decyzji o legalizacji, organ co do zasady nakłada obowiązek likwidacji urządzenia; gdy likwidacja jest niemożliwa ze względów technicznych lub ekonomicznych, może zamiast tego nakazać wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Legalizacja może zostać odmówiona, jeżeli urządzenie narusza dokumenty planistyczne, wymagania ochrony środowiska lub interesy osób trzecich. Właściciel powinien być przy tym przygotowany do udokumentowania, że urządzenie wykonano przed wejściem ustawy w życie – pomocne będą faktury, umowy z wykonawcą, dzienniki wiercenia, archiwalne mapy czy dokumenty nabycia nieruchomości.
Trzeba wreszcie pamiętać, że przepis dopiero wchodzi w życie i nie ma jeszcze orzecznictwa ani oficjalnych wytycznych wyjaśniających wszystkie graniczne przypadki. Rekomendowana jest więc wykładnia ostrożna: kompletny zestaw dokumentów złożony przed terminem, wyraźne powołanie art. 524a i zachowanie dowodu wpływu wniosku.
– art. 33, art. 190, art. 389, art. 394, art. 395, art. 397 ust. 3 i 6, art. 407, art. 409 oraz art. 422, art. 524a ustawy z 20 lipca 2017 r. – Prawo wodne (tekst jedn. Dz.U. z 2025 r. poz. 960 ze zm.)
– ustawa z 19 czerwca 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo wodne (Dz.U. z 2026 r. poz. 1033)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



