Kredyt hipoteczny – jak pożyczyć więcej?

REKLAMA
REKLAMA
Wiele osób, które zamierza kupić mieszkanie w tym roku, będzie musiało odejść z banku z negatywną decyzją kredytową. Nowe zasady dotyczące wyliczania zdolności kredytowej, które obowiązują od początku 2012 roku, ograniczają w znacznym stopniu dostęp do pożyczek hipotecznych. Według wyliczeń Expander, czteroosobowa rodzina o dochodach 8 tys. zł netto dostanie teraz o 43 tys. zł mniejszą kwotę kredytu niż w grudniu minionego roku. Jeśli ta sama rodzina chciałaby zaciągnąć pożyczkę w euro, a nie w rodzimej walucie, kredyt możliwy do uzyskania z miesiąca na miesiąc na przełomie tego roku skurczył się aż o 165 tys.
REKLAMA
Zobacz także: Chcesz wziąć kredyt? Zwiększ swoją zdolność kredytową
Dlaczego zdolność kredytowa w ciągu kilku tygodni tak zmalała? To skutek wprowadzenia od stycznia br. Rekomendacji SII. Teraz w przypadku kredytów w złotych bank może udzielić pożyczki, jeśli suma wszystkich rat, które spłacamy, nie przekracza 50 proc. uzyskiwanych dochodów. W przypadku kredytów walutowych raty nie mogą być wyższe niż 42 proc. zarobków.
Niższa kwota kredytu w euro
REKLAMA
Osoby, które zamierzają zaciągnąć kredyt na mieszkanie, a nie zdążyły tego zrobić w ubiegłym roku, mają teraz do dyspozycji znacznie niższe kwoty. Jeśli nie możemy pożyczyć odpowiedniej sumy w obcej walucie, teraz będziemy zmuszeni zaciągnąć zobowiązanie w złotych. Miesięczna rata spłaty pożyczki w rodzimej walucie będzie nieco wyższa, ale w ten sposób możemy dostać znacznie więcej pieniędzy. Jak dowodzi Expander, rodzina z dochodami 8 tys. zł netto może uzyskać przeciętnie aż o 267 tys. zł więcej kredytu w PLN niż w przypadku pożyczki w euro.
Wysokość kredytu możliwego do uzyskania mogą obniżać nam posiadane karty kredytowe czy przyznane limity na rachunkach. Jeżeli chcemy pożyczyć wyższą kwotę, należy z nich zrezygnować. Innym popularnym sposobem poprawy zdolności kredytowej jest dołączenie do wniosku dodatkowego pożyczkobiorcy, np. rodziców, albo rodzeństwa.
Zobacz także: Rata kredytu hipotecznego – jak ją obniżyć?
Poza tym na rynku pierwotnym zdarzają się oferty, w przypadku których obowiązują odroczone płatności za mieszkanie. Niektóry deweloperzy, którzy bacznie śledzą sytuację na rynku kredytowym, dają kupującym możliwość późniejszego rozliczenia płatności za lokal. Na osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach obowiązuje na przykład system finansowania 20/80. Kupując mieszkanie w budynkach realizowanych w najnowszym etapie tego projektu, po wpłacie 20 proc. kwoty, po podpisaniu umowy przez ponad rok jesteśmy zwolnieni od opłat. Dopiero przy odbiorze kluczy dopłacamy resztę. Co więcej, RED Real Estate Development część mieszkań, zarówno gotowych, jak i tych, które są teraz budowane, objął specjalnym systemem promocji, aby kwalifikowały się do zaciągnięcia kredytu w ramach programu „Rodzina na Swoim”. Najtańsze mieszkanie, na które można uzyskać rządową dopłatę, kosztuje niespełna 250 tys. zł. Gotowy lokal na tym osiedlu można kupić już w cenie od 5,5 tys. zł/mkw. z bonusowym aktem notarialnym.
Zobacz także: Indeks Dostępności Kredytowej znowu wzrósł
Kredyt w euro jest droższy
REKLAMA
Dodatkowo za pożyczone pieniądze na mieszkanie zapłacimy w tym roku więcej. Analizy Expander podają, że przeciętna marża kredytów w euro wzrosła na przełomie roku z poziomu 2,08 proc. aż do 3,25 proc. To efekt masowego podnoszenia kosztów tych pożyczek przez banki, po to, aby ostatecznie się z nich zrezygnować.
Z udzielania pożyczek w europejskiej walucie wycofały się już największe banki, m.in.: DnB Nord, PKO BP, Kredyt Bank i Credit Agricole. A taki kredyt stał się produktem tylko dla wybranych. Żeby zaciągnąć zobowiązanie hipoteczne w euro trzeba legitymować się miesięcznymi dochodami w wysokości co najmniej 10–12 tys. zł.
W przypadku kredytów w złotych przeciętne oprocentowanie jest teraz tylko nieznacznie wyższe od grudniowego. Jak obliczają analitycy serwisu Comperia.pl, aktualne utrzymuje się ono na najwyższym poziomie od prawie dwóch lat.
Zobacz także: Kredyty mieszkaniowe są coraz droższe
REKLAMA
REKLAMA