REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Polacy kupują coraz mniejsze domy

Aleksandra Łukasiewicz
Marcin Jańczuk
Marcin Jańczuk
Specjalista rynku nieruchomości Metrohouse & Partnerzy S.A.
nieruchomości, budynek Fot. Fotolia
nieruchomości, budynek Fot. Fotolia
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Dla przeciętnego Polaka kupno własnego domu, to nadal odległe marzenie. Głównym powodem takiej sytuacji jest stale malejąca zdolność nabywcza inwestorów oraz ceny nieruchomości. Wg najnowszych danych Metrohouse, domy kupowane przez polskich inwestorów są coraz mniejsze. Znacznie wydłużył się też czas sprzedaży - niejednokrotnie na nabywcę trzeba czekać nawet 225 dni.

REKLAMA

REKLAMA

Budynek jednorodzinny. Fot. Fotolia

Metrohouse podaje, że kurczą się metraże domów kupowanych przez Polaków. Mediana powierzchni tych, sprzedanych w 2012 r. przez pośredników tej agencji wynosi bowiem 152 m kw. i jest o 8 m kw. mniejsza niż rok temu. Najwięcej sprzedaje się nieruchomości do 150 m kw., a domy o ponad 200 metrowej powierzchni stanowią z kolei 29 proc. wszystkich transakcji.

- Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest niechęć do zaciągania wysokich zobowiązań kredytowych, problemy z finansowaniem zakupu kredytem, a także większe zainteresowanie niewielkimi segmentami podczas, gdy do niedawana domy wolnostojące cieszyły się największym zainteresowaniem – mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse - Nie bez znaczenia są też koszty utrzymania domu. Przy dużych powierzchniach i braku nowoczesnych systemów grzewczych opłaty za ogrzewanie mogą być znaczącym obciążeniem dla rodzinnych budżetów – dodaje ekspert.

REKLAMA

Zobacz także: Jakie lokalizacje mieszkania preferują warszawiacy?

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wykres 1. Powierzchnia domów nabywanych na rynku wtórnym w 2012 r.

Źródło: Metrohouse

Najczęściej kupowane domy

Z danych Metrohouse wynika również, że najczęściej kupowane są domy w cenie do 500 tys. zł, które stanowią 66 proc. wszystkich transakcji sprzedanych domów w 2012 r. Z kolei tylko nieliczni mogą pozwolić sobie na zakup domu wartego ponad milion złotych – Większe, czy położone bliżej centrum miast domy znajdują nabywców wśród osób zamożniejszych, które dysponują własnymi oszczędnościami na zakup lub zarobkami znacznie powyżej średniej – mówi Aleksandra Łukasiewicz, doradca Zarządu firmy Expander.

Zobacz także:  Wynajem czy kupno – z czego będzie większy zysk?

Kryteria, którymi kierują się nabywcy

Nabywcy, którzy szukają dla siebie domów zwykle kierują się wyśrubowanymi kryteriami i najchętniej wybierają nieruchomości wzniesione po 2000 r - Oczywiście nie brakuje transakcji sprzedaży domów o wiele starszych, nawet przedwojennych. Mimo to klienci wolą budynki z ostatniej dekady, które posiadają nowoczesne rozwiązania architektoniczne, aranżacyjne i najczęściej są tańsze w utrzymaniu niż domy budowane np. w latach 70-tych. Poszukiwane są budynki w dobrym stanie technicznych lub do niewielkiego remontu. Budynki w gorszym stanie nawet mimo atrakcyjnej ceny nie cieszą się dużym zainteresowaniem z obawy o wysokie koszty remontu – mówi Marcin Jańczuk, Metrohouse.

Eko domy - nowa moda?

Ze względu na wysoki koszt zaawansowanej technologii do rzadkości wciąż należą domy ekologiczne i pasywne, które w rzeczywistości są najtańsze w utrzymaniu. Wkrótce jednak może zapanować na nie moda, szczególnie wśród zamożnych klientów, ponieważ będzie można je kupić lub wybudować z dopłatą do kredytu - Dofinansowanie będzie polegało na spłacie części zadłużenia po uzyskaniu potwierdzenia odpowiedniego standardu energetycznego. Maksymalna wysokość dofinansowania wynosi 50 tys. dla domów pasywnych i 30 tys. dla domów energooszczędnych. Kredyty mają znaleźć się zgodnie z harmonogramem w ofercie banków w I kwartale tego roku. Ich warunki nie są jeszcze znane – mówi Aleksandra Łukasiewicz, Expander.

Choć wiosną rynek domów cieszy się zwykle o wiele większym zainteresowaniem, eksperci nie przewidują jednak przyspieszenia tempa ich sprzedaży. - W minionym roku widoczne było znaczne wydłużenie czasu oczekiwania na nabywcę. Obecnie jest to 225 dni – czyli o 1,5 miesiąca dłużej niż przed rokiem. Jednocześnie aż 22 proc. sprzedających musiało czekać na nabywcę dłużej niż rok. Rekordzista sprzedał dom po… czterech latach – mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse.

Zobacz także:  Zainteresowani kupnem mieszkania stają się coraz bardziej wymagający

W przyszłym roku ten czas może się nawet wydłużyć, jeśli w życie wejdą obostrzenia związane z Rekomendacją S, według których ubiegając się o kredyt wymagany będzie wkład własny - Zgodnie z danymi przedstawionymi przez KNF 25 proc. kredytów miało wkład własny niższy niż 10 proc., a kredyty te stanowiły prawie 45 proc. ich łącznej wartości (badanie z grudnia 2011 r.). W przypadku kredytów na zakup mieszkania, czy domu, te cyfry byłyby jeszcze wyższe, ponieważ w łącznej ilości udzielonych kredytów te na remont, czy budowę domu zaniżają odsetek osób, które zakupiły nieruchomość z niewielkim, czy w ogóle bez wkładu własnego. W efekcie ilość osób zaciągających kredyt może się jeszcze zmniejszyć, tym samym jeszcze mniej klientów będzie mogło pozwolić sobie na zakup domu – podsumowuje Aleksandra Łukasiewicz, Expander.

Źródło: Expander

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Nieruchomości
Duże mieszkania komunalne czekają na najemców. Warunek? Remont

W Gorzowie Wlkp., w najnowszej ofercie miejskiego programu „Remont za mieszkanie” znalazło się 13 dużych mieszkań o pow. przekraczającej 80 mkw. Z wcześniej oferowanych 25 dużych mieszkań, 21 znalazło najemców –  przekazał rzecznik UM Gorzowa Wlkp. Wiesław Ciepiela.

Sprzedał 55 m² w Warszawie i wyprowadził się do Łodzi. Tyle pieniędzy zostało mu na koncie

Własne mieszkanie w stolicy to potężny kapitał, który dla wielu staje się przepustką do finansowej wolności. Najnowsza analiza rynku nieruchomości pokazuje, że zamiana warszawskiego lokalu na nieruchomość w Łodzi pozwala natychmiastowo zasilić konto bankowe astronomiczną kwotą lub drastycznie zwiększyć przestrzeń życiową. Okazuje się, że uzyskana w ten sposób nadwyżka finansowa potrafi rekompensować niższe lokalne zarobki przez niewiarygodnie długi czas. Eksperci ostrzegają jednak: nie każda przeprowadzka w Polsce przynosi tak spektakularne korzyści.

Skąd się wzięły nazwy miesięcy? Październik od paździerzy. Listopad od liści. Grudzień od zamarzniętej grudy

Listopad - Nazwa miesiąca (według Brücknera) pochodzi od opadających jesienią liści. A październik od rzecz. paździerze, czyli ‘odpadki z międlenia lnu lub konopi’.

Z Warszawy do Łodzi, z Gdańska do Elbląga a z Krakowa do Katowic: ile można zarobić lub zyskać na przeprowadzce

Sprzedać mieszkanie i przeprowadzić się do tańszego miasta? Różnica może sięgnąć 400 tys. zł. No bo za pieniądze uzyskane ze sprzedaży 55-metrowego mieszkania w Warszawie można kupić w Łodzi lokal niemal dwa razy większy albo zachować podobny metraż i zostawić ponad 400 tys. zł na koncie. Nie każda przeprowadzka przynosi jednak równie duże korzyści.

REKLAMA

Pułapki w polisie, o których dowiesz się dopiero, gdy będzie za późno

Zatrucia czadem, pożary i zalania to w sezonie grzewczym codzienność – tylko w minionym sezonie odnotowano niemal 3750 zdarzeń związanych z tlenkiem węgla i 69 ofiar śmiertelnych. Problem w tym, że nawet posiadanie polisy nie gwarantuje pełnej ochrony finansowej. Dlaczego?

Jak zmienia się struktura ofert mieszkaniowych w Polsce

Czy klasyczne mieszkania dla rodzin przestają być oczywistym wyborem? Które grupy zyskują na znaczeniu? Eksperci branży nieruchomości tłumaczą, jak zmiany demograficzne i styl życia Polaków kształtują dziś ofertę nowych osiedli.

Unikaj jak ognia współwłasności nieruchomości. Nawet zwykły najem problemem

Oczywiście wynajmiesz, jak wszyscy współwłaściciele grają fair. Przy współwłasności trzeba jednak zakładać jako wariant podstawowy dla przyszłości, że coś pójdzie nie tak. I w wariancie „nie tak” w większości przypadków nie uda się wynająć Twojego mieszkania (Twojego najczęściej w połowie). W praktyce mamy tu współwłasność pomiędzy byłymi małżonkami albo życiowymi partnerami. I nie licz na to, że sąd wymusi wynajęcie mieszkania przez byłego małżonka albo partnerkę, bo mają prawo mieszkać w spornym mieszkaniu. Jeżeli podniesie taki zamiar, to Twój argument o możliwości rozwiązania spornych kwestii poprzez skierowanie mieszkania na rynek najmu będzie mniej znaczył niż zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych współwłaściciela. Jeżeli były partner/ka nie deklaruje zamiaru zamieszkaniu we wspólnym mieszkaniu, a już w nim mieszka, to sąd odmówi zajmowania się kwestią najmu mieszkania a poleci przeprowadzenie postępowania eksmisyjnego. I dopiero po jego zakończeniu zajmie się najmem.

Inwestowanie w nieruchomości to nie tylko centrum dużego miasta. Inwestorzy coraz częściej wybierają lokalizacje takie jak uzdrowiska [Wywiad]

Dziś inwestowanie w nieruchomości nie oznacz tylko lokalizacji w centrum dużego miasta. Inwestorzy coraz częściej wybierają małe miejscowości takie jak uzdrowiska. Co należy wziąć pod uwagę, aby inwestycja była opłacalna przez długie lata? Na nasze pytania odpowiada Tomasz Jurowicz, ekspert ds. nieruchomości.

REKLAMA

Zabytkowy gmach ZUS we Wrocławiu ma 100 lat. Historia budynku przy ul. Pretficza 11

Zabytkowy gmach, w którym mieści się ZUS we Wrocławiu, ma 100 lat. Historia budynku przy ul. Pretficza 11 sięga czasów przedwojennych. W 1926 miało tutaj miejsce uroczyste otwarcie gmachu dawnego niemieckiego urzędu finansowego. Jak dziś wygląda ten zabytkowy budynek?

Całkowity zakaz najmu krótkoterminowego w VI dzielnicy Budapesztu od stycznia 2026 r. i pierwsze wnioski z rynku

Od stycznia 2026 r. w VI Dzielnicy Budapesztu funkcjonuje całkowity zakaz najmu krótkoterminowego. Mamy już pierwsze wnioski płynące z rynku. Jak zakaz wpłynął na samą dzielnicę VI, ale i dzielnice sąsiednie? Co z gastronomią i usługami hotelarskimi? Okoliczne samorządy już wiedzą, co robić.

Zapisz się na newsletter
Szukasz mieszkania, budujesz dom, remontujesz? Chcesz wiedzieć jak pielęgnować ogród albo jak oszczędnie ogrzewać swoją nieruchomość? Zapisz się na nasz newsletter i zyskaj dostęp do praktycznych wskazówek oraz najnowszych ofert na rynku!
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA