REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ceny działek - od czego zależą i ile średnio kosztuje zakup działki pod dom?

RynekPierwotny.pl
Portal internetowy poświęcony nowym nieruchomościom
Ceny działek - od czego zależą i ile średnio kosztuje zakup działki pod dom? /Fot. Fotolia
Ceny działek - od czego zależą i ile średnio kosztuje zakup działki pod dom? /Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

W Polsce w ub. roku inwestorzy indywidualni rozpoczęli budowę 84 tys. domów jednorodzinnych. Biorąc pod uwagę fakt, że każdy taki budynek jest wznoszony na stosownej parceli, daje to wyobrażenie o potencjale rodzimego rynku gruntów budowlanych i skali osiąganych tu obrotów. Wybór oraz zakup działki pod wymarzony dom to pierwszy, a zarazem bodaj najtrudniejszy krok w realizacji mieszkaniowej inwestycji jednorodzinnej.

Od 50 do 5000 zł za mkw.

Jak zwykle w nieruchomościach, absolutnie najważniejszym parametrem działki gruntu jest lokalizacja. To od niej w zasadniczym stopniu zależy przede wszystkim cena. Najwyżej, co oczywiste, wyceniane są działki w największych miastach z Warszawą na czele, a następnie te zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie metropolii – tłumaczy Jarosław Jędrzyński z portalu RynekPierwotny.pl. Z kolei im dalej od dużego miasta, a więc bliżej tzw. prowincji, ceny są tym bardziej przystępne dla budżetu przeciętnego amatora budowy domu.

REKLAMA

REKLAMA

Jest to podyktowane oczywiście głównie względami komunikacyjnymi, ale nie mniejszą rolę odgrywa tu sam prestiż lokalizacji, za który zazwyczaj płaci się zasadniczą część ceny. Jeżeli dla Warszawy średnia stawka gruntu pod budowę domu wynosi 800-1000 zł/mkw., to bez większego trudu znajdziemy również oferty w unikatowych lokalizacjach stolicy z nawet kilkukrotnie bardziej wyśrubowanymi cenami, dochodzącymi - bagatela - nawet do 5 tys. zł/mkw. i więcej.

Warszawa ze średnią stawką na rynku gruntów pod budownictwo jednorodzinne w granicach 800 – 1000 zł jest mniej więcej dwukrotnie droższa od pozostałych rodzimych metropolii, takich jak Kraków, Wrocław, Poznań czy Gdańsk. W tych lokalizacjach bez problemu kupimy działkę pod wymarzony domek średnio za 500-600 zł/mkw.

Z kolei w rejonach oddalonych od największych rynków nieruchomościowych kraju, a więc w typowo prowincjonalnych lokalizacjach, działki budowlane wyceniane są średnio od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu złotych za mkw.

REKLAMA

Zobacz: Nieruchomości

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Nie tylko lokalizacja

Sama lokalizacja, choć jest zasadniczym czynnikiem decydującym o atrakcyjności i cenie parceli, to jednak na pewno nie jedynym. Bardzo ważnym elementem jest otoczenie, a więc to wszystko, co znajduje się w bliższym i dalszym sąsiedztwie wpływając na okoliczny klimat i komfort zamieszkiwania. Chodzi przede wszystkim o estetykę i jednorodność zabudowy (pożądana wyłącznie jednorodzinna), sąsiedztwo uciążliwych obiektów (typu warsztaty rzemieślnicze czy samochodowe), czy np. oczyszczalni ścieków bądź hałaśliwych ciągów komunikacyjnych itp. Działkę pod dom jednorodzinny zdecydowanie dyskwalifikuje wartościowo także bezpośrednie sąsiedztwo osiedla czy kilkukondygnacyjnych budynków wielorodzinnych, co zazwyczaj skutecznie redukuje do zera prywatność okolicznych mieszkańców domów jednorodzinnych.

Oczywiście równie ważne co stan obecny są też perspektywy zmiany otoczenia w bliższej i dalszej przyszłości. W związku z tym niezwykle istotne jest dokładne przestudiowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla okolicy, w której zamierzamy się wybudować.

Pod uwagę przy wyborze wymarzonego miejsca pod budowę domu koniecznie trzeba wziąć położenie i ukształtowanie działki oraz jej usytuowanie w pionie względem sąsiednich parceli. Zazwyczaj istotnie większą wartość mają działki położone narożnie, doskonale doświetlone, o regularnych kształtach, optymalnych powierzchniach w granicach minimum 8-10 arów, i co bardzo ważne położone bezpośrednio przy drodze dojazdowej o jak najlepszej jakości nawierzchni. Raczej kiepskim wyborem jest parcela w drugiej linii zabudowy, a więc nie leżąca bezpośrednio przy głównej drodze, a dodatkowo korzystająca ze służebności drogi koniecznej. Natomiast już absolutnie należy unikać gruntów budowlanych zlokalizowanych w zagłębieniach terenu, na obszarach podmokłych, czy tym bardziej zalewowych, nawet gdyby miały być oferowane „za półdarmo”.

Oczywiście najlepiej gdy działka jest uzbrojona, czyli ma doprowadzone media w postaci prądu, wody i gazu. Kupno działki bez doprowadzonych mediów może być dość często ryzykowne, a już na pewno powinno być wyraźnie uwzględnione w cenie transakcyjnej.

Zobacz: Budowa i remont

Uwaga na pułapki

Tak jak każda transakcja na rynku nieruchomości obarczona jest większym czy mniejszym ryzykiem, tak i zakup działki pod budowę domu powinien zawsze przebiegać pod znakiem wzmożonej ostrożności – przypomina ekspert portalu RynekPierwotny.pl. W przypadku nieruchomości gruntowych stosunkowo często można bowiem trafić na klasyczne pułapki, które jak wiadomo mogą okazać się stratą nie do odzyskania.

Zawsze bezwzględnie należy jak najstaranniej studiować dokumenty nabywanej nieruchomości, zwłaszcza księgę wieczystą, przede wszystkim pod kątem wysokiego prawdopodobieństwa ciążących na niej wad prawnych. O takowych można mówić przede wszystkim w sytuacji, gdy zbywana nieruchomość nie jest własnością sprzedającego, tudzież jest obciążona prawem osoby trzeciej, takim jak użytkowanie, służebność czy najem.

Ciekawym i niestety dość powszechnym przykładem wady prawnej nieruchomości gruntowej jest obciążenie nieruchomości służebnością przesyłu, co oznacza przebiegający pod działką rurociąg czy gazociąg. Taka sytuacja może skutecznie ograniczyć lub wręcz uniemożliwić prace budowlane.

Zobacz: Finanse domowe

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Nieruchomości
Dobry adres już nie wystarczy. To dziś naprawdę ma znaczenie przy wyborze mieszkania

Przez lata jednym z najważniejszych argumentów przy wyborze mieszkania była lokalizacja. Dobry adres, szybki dojazd do centrum i bliskość podstawowych usług często wystarczały, aby inwestycję uznać za atrakcyjną. Dziś rynek mieszkaniowy jest jednak znacznie bardziej złożony. Kupujący patrzą nie tylko na mapę, ale również na to, jak dana inwestycja będzie funkcjonowała w codziennym życiu.

Czy właściciel mieszkania musi być w nim zameldowany? Czy ktoś musi być zameldowany w mieszkaniu?

Kupo mieszkania oznacza podpisanie aktu notarialnego, wpis do księgi wieczystej i szereg nowych obowiązków. Czy jednym z nich jest konieczność zameldowania się pod adresem nabytej nieruchomości? Przepisy rozdzielają własność lokalu od miejsca faktycznego pobytu. Kluczowe znaczenie ma więc nie to, do kogo należy mieszkanie, lecz kto rzeczywiście w nim mieszka. Czy w ogóle ktoś musi być zameldowany w mieszkaniu?

Opłaty za śmieci znowu wzrosną. System kaucyjny odebrał gminom dochody

Jak informuje w środę "Rzeczpospolita", dane za I półrocze pokazują, że system kaucyjny odebrał gminom nawet połowę dochodów z plastiku i aluminium. Samorządowcy biją na alarm, że bez ustawy o ROP mieszkańców dotkną podwyżki opłat. Tymczasem nie zanosi się na szybkie – o ile w ogóle – przyjęcie rzeczonej ustawy.

Mieszkania z drugiej ręki znów drożeją. Popyt wyraźnie wzrósł

Rynek mieszkań z drugiej ręki w lipcu wyraźnie się ożywił. W porównaniu z czerwcem wzrósł popyt na lokale z rynku wtórnego, a jednocześnie zwiększyły się średnie ceny ofertowe za metr kwadratowy. Dane z raportu GetHome.pl pokazują, że po okresie wyczekiwania kupujący ponownie zaczęli aktywniej interesować się mieszkaniami.

REKLAMA

Dom letniskowy to nie jest budynek mieszkalny. Trzeba za niego płacić więcej [wyrok NSA]

Budynek nie może być raz letniskowy, a raz mieszkalny. Podatnik nie może wybierać jego charakteru w zależności od bieżącej kalkulacji ekonomicznej. Linia orzecznicza sądów administracyjnych nie pozostawia podatnikom złudzeń.

Wyraźne ożywienie na rynku mieszkań. W lipcu sprzedaż wzrosła o 36 proc.

Sprzedaż mieszkań na siedmiu największych rynkach wzrosła o 36 proc. rdr w lipcu a ceny pozostały stabilne - wynika z „Barometru Cen Mieszkań” publikowanego przez portal Tabelaofert.

Silver living - nowy kierunek rynku nieruchomości

Starzenie się społeczeństwa nie jest już prognozą, to jest fakt, który w 2026 roku zaczyna realnie przekształcać rynek nieruchomości w Polsce. Segment mieszkań senioralnych, określany jako silver living, wyrasta na jeden z najbardziej perspektywicznych kierunków inwestycyjnych. Deweloperzy, inwestorzy i właściciele nieruchomości coraz wyraźniej dostrzegają, że to właśnie osoby 60+ będą w najbliższych latach największą i najbardziej stabilną grupą klientów.

Urlop we własnym apartamencie i dodatkowy zarobek? Polacy są zainteresowani

Czterech na dziesięciu Polaków uważa, że zakup mieszkania wakacyjnego w atrakcyjnej turystycznie lokalizacji może być dobrą inwestycją – wynika z raportu CBRE. Jednocześnie, mimo rosnącej w Europie popularności wymiany mieszkań na czas urlopu, w Polsce zainteresowanie takim rozwiązaniem deklaruje zaledwie 12 proc. badanych.

REKLAMA

Mieszkania znów na celowniku kupujących. Sprzedaż przebiła nową podaż

Dane za pierwsze siedem miesięcy br. pokazują, że sprzedaż mieszkań o 15 proc. przewyższała nową podaż - wynika z raportu Otodom. To radykalna zmiana wobec ubiegłego roku, kiedy deweloperzy wprowadzili na rynek o 33 proc. więcej lokali niż zdołali sprzedać.

Masz niezgłoszoną studnię? Można uniknąć opłaty legalizacyjnej i kary za jej wykonanie, ale jest termin

Od 18 sierpnia 2026 r. rusza czasowe okno, w którym właściciele niektórych studni i innych urządzeń do poboru wód podziemnych będą mogli uregulować ich status bez opłaty legalizacyjnej i bez kary. Warunkiem jest złożenie kompletnego wniosku do 31 grudnia 2027 r. Nowe przepisy nie obejmą jednak każdej przydomowej studni, lecz tylko te urządzenia, które powinny były wcześniej uzyskać pozwolenie wodnoprawne albo zostać zgłoszone.

Zapisz się na newsletter
Szukasz mieszkania, budujesz dom, remontujesz? Chcesz wiedzieć jak pielęgnować ogród albo jak oszczędnie ogrzewać swoją nieruchomość? Zapisz się na nasz newsletter i zyskaj dostęp do praktycznych wskazówek oraz najnowszych ofert na rynku!
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA