REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Czy można jeszcze kupić mieszkanie w RnS?

Bartosz Turek
Bartosz Turek
analityk
Salon Fot. Fotolia
Salon Fot. Fotolia
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Limity w „Rodzinie na Swoim” w wielu miastach zostały ponownie obniżone – to zła wiadomość dla kupujących, którzy postanowili wstrzymać się z kupnem mieszkania licząc na podniesienie stawki. Kupno mieszkania z wykorzystaniem rządowej dopłaty w ramach RnS jest trudne, jednak jeszcze możliwe.

Znamy już wszystkie limity cen, które kwalifikować będą do dopłat przez ostatni kwartał obowiązywania programu „Rodzina na Swoim”. Zmiany przeważnie nie były duże, a przeciętny spadek wyniósł w ujęciu procentowym -0,9%, a kwotowym -41,14 zł.

REKLAMA

REKLAMA

Gdzie jest najgorzej?

W najgorszej sytuacji są osoby, które przed zmianami limitów nie zdążyły kupić mieszkania na dofinansowany kredyt w Opolu, Olsztynie i Poznaniu. Spadki limitów w tych miastach wyniosły od 4,9% do 8,3%. Zmiany te mają duży wpływ na lokalne rynki nieruchomości.

Zobacz także: Jak wygląda sytuacja na rynku budowlanym?

REKLAMA

– Jeszcze tydzień temu, na olsztyńskim rynku pierwotnym nabywca mógł wybierać spośród kilkunastu inwestycji. Dziś jest ich maksymalnie kilka – zauważa Rafał Sienicki, kierownik oddziału Home Broker z Olsztyna.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Kilkudniowa zwłoka w tym przypadku może być brzemienna w skutki. Gdyby bowiem rodzina chciała kupić tydzień temu w Olsztynie mieszkanie o powierzchni 50 m kw. (za maksymalną kwotę 228 tys. zł) od dewelopera mogłaby liczyć na to, że zamiast raty standardowego kredytu w wysokości 1440 złotych, będzie płaciła przez 8 lat niecałe 800 złotych miesięcznie. Dopłatę z budżetu można w tym przypadku oszacować na prawie 61 tys. zł.

Limity a sytuacja na rynku nieruchomości

Jeszcze gorzej jest na rynku wtórnym, gdzie limity cen kwalifikujące do kredytu z dopłatą są o 20% niższe niż na pierwotnym. W Opolu po spadku limitów o 8,3% można dziś wydać na używane mieszkanie jedynie nie więcej niż 2838 zł w przeliczeniu na metr, co oznacza, że za 50-metrowe mieszkanie można zapłacić maksymalnie 141,9 tys. zł. W Olsztynie korekta wyniosła 7,1% w efekcie czego lokal używany można kupić na dofinansowany kredyt, gdy cena metra nie przekracza 3388,4 zł w przeliczeniu na metr kwadratowy.

Zobacz także: Jak wypada polski rynek nieruchomości na tle Europy?

– Już przed zmianami do dopłat na rynku wtórnym kwalifikowały się głównie najtańsze lokale w nienajlepszej lokalizacji i do generalnego remontu. Po spadku limitu znalezienie nawet takiej nieruchomości kwalifikującej się do dopłaty będzie nie lada wyzwaniem – dodaje Rafał Sienicki. Trudno się temu dziwić skoro dane za ostatnie 12 miesięcy pokazują, że przeciętna cena transakcyjna na rynku wtórnym w Olsztynie to 4,1 tys. zł za m kw., a więc o ponad 700 zł więcej niż limit kwalifikujący do dopłat.

Zobacz także: Rynek wtórny: gdzie najtaniej kupimy dom i mieszkanie

W innych miastach rozdźwięk między limitami w „Rodzinie na Swoim”, a faktycznym poziomem cen bywa jeszcze wyższy. Na przykład w Poznaniu od 1 października można kupić używany lokal na dofinansowany kredyt, gdy metr nie kosztuje więcej niż 4120 zł, podczas gdy w ostatnich 12 miesiącach płacono za używane mieszkania średnio 5169 zł. Jeszcze bardziej uderza różnica na rynku w Szczecinie, gdzie poziom cen jest niższy niż w Poznaniu, a rozdźwięk między tym ile trzeba zapłacić za lokal i limitami jest jeszcze wyższy wynosząc ponad 1,2 tys. zł (w przeliczeniu na metr). Limit nie przekracza bowiem 3 tys. zł, a w ostatnich 12 miesiącach przeciętny metr używanego lokalu kosztował ponad 4,2 tys. zł. Rekord padł jednak w Warszawie. Tam średnia cena transakcyjna to 7,8 tys. zł za metr, a limit kwalifikujący do dopłat to niewiele ponad 4,6 tys. zł za m kw. Różnica to prawie 3,2 tys. zł, co powoduje, że zakup używanego mieszkania na kredyt z dopłatą w Warszawie jest prawie niemożliwy.

Zobacz także: Ile kosztuje budowa domu pod Warszawą?

Zobacz także: Dom sterowany komputerem

Mieszkania na rynku wtórnym

Nie wszędzie jednak sytuacja jest aż tak beznadziejna. W gronie miast wojewódzkich aż w pięciu przypadkach limit ceny dla rynku wtórnego jest wyższy niż przeciętna cena transakcyjna używanego mieszkania. Jest tak w Bydgoszczy, Toruniu, Zielonej Górze, Łodzi i Katowicach. Różnica wynosi tam od 37 zł do 1066 zł. Rekord padł w Bydgoszczy, gdzie limity cen w programie „Rodzina na Swoim” są tak wysokie, że przeważająca większość używanych nieruchomości oferowanych do sprzedaży kwalifikuje się do dopłat. Zgodnie z danymi Home Broker na 18 przebadanych rynkach limity kwalifikujące do dopłat są przeciętnie o 968 zł niższe niż ceny transakcyjne.

A może jednak nowe?

W większości miast znacznie łatwiej jest kupić z dopłatą mieszkanie nowe niż używane. Na 12 badanych rynkach średnia różnica między limitami kwalifikującymi do dopłat i cenami transakcyjnymi wyniosła 486 zł. Trudno się temu dziwić skoro mechanizm obliczania limitów cen powoduje, że te dla rynku pierwotnego są wyższe. W miastach, dla których Home Broker posiada dostateczny zasób danych, najlepsza sytuacja panuje w Bydgoszczy i w Gdańsku. Przeciętne ceny transakcyjne są tam o odpowiednio 1,4 tys. i 0,4 tys. zł niższe niż limity kwalifikujące do dopłat. Niewielka różnica między cenami i limitami jest w Łodzi i w Katowicach, co także sugeruje, że oferty, w przypadku których o dofinansowanie jest relatywnie łatwo, są na tych rynkach dostępne. W najgorszej sytuacji są mieszkańcy Gdyni, Warszawy i Krakowa. W miastach tych limity cen kwalifikujące do dopłat są o ponad 1 tys. zł niższe niż przeciętna cena transakcyjna za ostatnie 12 miesięcy.

Zobacz także: Jak liczona jest powierzchnia użytkowa lokalu mieszkalnego?

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Nieruchomości
Duże mieszkania komunalne czekają na najemców. Warunek? Remont

W Gorzowie Wlkp., w najnowszej ofercie miejskiego programu „Remont za mieszkanie” znalazło się 13 dużych mieszkań o pow. przekraczającej 80 mkw. Z wcześniej oferowanych 25 dużych mieszkań, 21 znalazło najemców –  przekazał rzecznik UM Gorzowa Wlkp. Wiesław Ciepiela.

Sprzedał 55 m² w Warszawie i wyprowadził się do Łodzi. Tyle pieniędzy zostało mu na koncie

Własne mieszkanie w stolicy to potężny kapitał, który dla wielu staje się przepustką do finansowej wolności. Najnowsza analiza rynku nieruchomości pokazuje, że zamiana warszawskiego lokalu na nieruchomość w Łodzi pozwala natychmiastowo zasilić konto bankowe astronomiczną kwotą lub drastycznie zwiększyć przestrzeń życiową. Okazuje się, że uzyskana w ten sposób nadwyżka finansowa potrafi rekompensować niższe lokalne zarobki przez niewiarygodnie długi czas. Eksperci ostrzegają jednak: nie każda przeprowadzka w Polsce przynosi tak spektakularne korzyści.

Skąd się wzięły nazwy miesięcy? Październik od paździerzy. Listopad od liści. Grudzień od zamarzniętej grudy

Listopad - Nazwa miesiąca (według Brücknera) pochodzi od opadających jesienią liści. A październik od rzecz. paździerze, czyli ‘odpadki z międlenia lnu lub konopi’.

Z Warszawy do Łodzi, z Gdańska do Elbląga a z Krakowa do Katowic: ile można zarobić lub zyskać na przeprowadzce

Sprzedać mieszkanie i przeprowadzić się do tańszego miasta? Różnica może sięgnąć 400 tys. zł. No bo za pieniądze uzyskane ze sprzedaży 55-metrowego mieszkania w Warszawie można kupić w Łodzi lokal niemal dwa razy większy albo zachować podobny metraż i zostawić ponad 400 tys. zł na koncie. Nie każda przeprowadzka przynosi jednak równie duże korzyści.

REKLAMA

Pułapki w polisie, o których dowiesz się dopiero, gdy będzie za późno

Zatrucia czadem, pożary i zalania to w sezonie grzewczym codzienność – tylko w minionym sezonie odnotowano niemal 3750 zdarzeń związanych z tlenkiem węgla i 69 ofiar śmiertelnych. Problem w tym, że nawet posiadanie polisy nie gwarantuje pełnej ochrony finansowej. Dlaczego?

Jak zmienia się struktura ofert mieszkaniowych w Polsce

Czy klasyczne mieszkania dla rodzin przestają być oczywistym wyborem? Które grupy zyskują na znaczeniu? Eksperci branży nieruchomości tłumaczą, jak zmiany demograficzne i styl życia Polaków kształtują dziś ofertę nowych osiedli.

Unikaj jak ognia współwłasności nieruchomości. Nawet zwykły najem problemem

Oczywiście wynajmiesz, jak wszyscy współwłaściciele grają fair. Przy współwłasności trzeba jednak zakładać jako wariant podstawowy dla przyszłości, że coś pójdzie nie tak. I w wariancie „nie tak” w większości przypadków nie uda się wynająć Twojego mieszkania (Twojego najczęściej w połowie). W praktyce mamy tu współwłasność pomiędzy byłymi małżonkami albo życiowymi partnerami. I nie licz na to, że sąd wymusi wynajęcie mieszkania przez byłego małżonka albo partnerkę, bo mają prawo mieszkać w spornym mieszkaniu. Jeżeli podniesie taki zamiar, to Twój argument o możliwości rozwiązania spornych kwestii poprzez skierowanie mieszkania na rynek najmu będzie mniej znaczył niż zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych współwłaściciela. Jeżeli były partner/ka nie deklaruje zamiaru zamieszkaniu we wspólnym mieszkaniu, a już w nim mieszka, to sąd odmówi zajmowania się kwestią najmu mieszkania a poleci przeprowadzenie postępowania eksmisyjnego. I dopiero po jego zakończeniu zajmie się najmem.

Inwestowanie w nieruchomości to nie tylko centrum dużego miasta. Inwestorzy coraz częściej wybierają lokalizacje takie jak uzdrowiska [Wywiad]

Dziś inwestowanie w nieruchomości nie oznacz tylko lokalizacji w centrum dużego miasta. Inwestorzy coraz częściej wybierają małe miejscowości takie jak uzdrowiska. Co należy wziąć pod uwagę, aby inwestycja była opłacalna przez długie lata? Na nasze pytania odpowiada Tomasz Jurowicz, ekspert ds. nieruchomości.

REKLAMA

Zabytkowy gmach ZUS we Wrocławiu ma 100 lat. Historia budynku przy ul. Pretficza 11

Zabytkowy gmach, w którym mieści się ZUS we Wrocławiu, ma 100 lat. Historia budynku przy ul. Pretficza 11 sięga czasów przedwojennych. W 1926 miało tutaj miejsce uroczyste otwarcie gmachu dawnego niemieckiego urzędu finansowego. Jak dziś wygląda ten zabytkowy budynek?

Całkowity zakaz najmu krótkoterminowego w VI dzielnicy Budapesztu od stycznia 2026 r. i pierwsze wnioski z rynku

Od stycznia 2026 r. w VI Dzielnicy Budapesztu funkcjonuje całkowity zakaz najmu krótkoterminowego. Mamy już pierwsze wnioski płynące z rynku. Jak zakaz wpłynął na samą dzielnicę VI, ale i dzielnice sąsiednie? Co z gastronomią i usługami hotelarskimi? Okoliczne samorządy już wiedzą, co robić.

Zapisz się na newsletter
Szukasz mieszkania, budujesz dom, remontujesz? Chcesz wiedzieć jak pielęgnować ogród albo jak oszczędnie ogrzewać swoją nieruchomość? Zapisz się na nasz newsletter i zyskaj dostęp do praktycznych wskazówek oraz najnowszych ofert na rynku!
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA