REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Frankowicze w napięciu analizują kurs CHF. Ekonomiści uspokajają. Nie będzie powtórki z „czarnego czwartku”

Frankowicze z dużym niepokojem patrzą na Szwajcarów. Eksperci uspokajają. Kurs CHF powinien być stabilny
Frankowicze z dużym niepokojem patrzą na Szwajcarów. Eksperci uspokajają. Kurs CHF powinien być stabilny
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Część ekspertów prognozuje, że w najbliższych miesiącach frank szwajcarski będzie niewiele droższy niż obecnie. W przewidywaniach pojawia się kurs wynoszący 4,50-4,70 zł. Jednocześnie nie brakuje opinii, że złoty umocni się dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy i szwajcarska waluta może kosztować mniej niż 4,20 zł. Jak podkreślają prawnicy, wyższy kurs CHF powoduje wzmożone zainteresowanie kredytobiorców. Wiele osób przecież pamięta o tzw. „czarnym czwartku” w 2015 roku, kiedy frank bardzo podrożał. Jednak ekonomiści studzą emocje, bo tamto wydarzenie było nadzwyczajne, a teraz mamy zupełnie inną sytuację. I dodają, że nic gwałtownego nie powinno się wydarzyć. Ze spokojem czekają też na ewent. decyzję w kwestii podwyżki stóp procentowych w Szwajcarii.

Podwyżka stóp procentowych w Szwajcarii a kurs franka

Niektóre media w ślad za ekspertami twierdzą, że wkrótce może dojść do znaczącej podwyżki stóp procentowych w Szwajcarii w odpowiedzi na rosnącą inflację. Obecnie ważą się losy w tej kwestii, a według relacji Fabio Sonderera ze Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB), decyzja zostanie ogłoszona 16 czerwca br. W związku z tym w przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się pytania o kurs franka szwajcarskiego w nadchodzących miesiącach. Pod koniec pierwszego tygodnia czerwca wyniósł on poniżej 4,40 zł. Dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista Domu Maklerskiego X-Trade Brokers, nie oczekuje wielkich zmian w najbliższych miesiącach. Jak zaznacza ekspert, jego bazowy scenariusz na drugą połowę roku to kurs nieco powyżej 4,50 zł za CHF, może 4,60 zł.

REKLAMA

REKLAMA

– Nie sądzę, żeby frank znacząco się wzmacniał, bo większość banków centralnych na świecie teraz zacieśnia politykę pieniężną. Natomiast SNB prowadzi politykę bardziej związaną z patrzeniem na to, jak się zmienia euro. I raczej spodziewałbym się tego, że zmiany kursowe CHF będą naśladowały zmiany właśnie wobec tego kursu. Myślę, że frank będzie kosztował więcej niż 4,50 zł, może bardziej w okolicach 4,70 zł, jeśli już miałbym prognozować – komentuje prof. Krzysztof Piech, ekonomista z Uczelni Łazarskiego.

Z kolei ekonomista Marek Zuber uważa, że jeśli Polska uzyska środki z KPO, to wartość złotego wzrośnie w dłuższym okresie. W takiej sytuacji CHF będzie tańszy niż obecnie, możliwy jest też kurs poniżej 4,20 zł. Natomiast jeżeli frank umocniłby się, to tylko na krótki czas. W naszym kraju też będą jeszcze podnoszone stopy procentowe. Niewiadomą jest tylko do jakiego poziomu.

– Kursy walutowe zmieniają się dość szybko, więc przewidywanie konkretnych wartości to jest zgadywanie. Łatwiej powiedzieć o kierunkach, w których one mogą podążać. Na franka oddziałują dwa główne elementy. Jeden to ekonomiczny, a więc stopy procentowe i działania banków centralnych. I tutaj frank powinien być dużo słabszy. Natomiast drugi czynnik to geopolityka. Jeśli założymy scenariusz, że Rosja użyje taktycznej broni atomowej, to frank mocno wystrzeli do góry. A jeżeli front zostanie zamrożony czy dojdzie do rozejmu, to nastąpi duże osłabienie CHF – podkreśla Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych z DI Xelion.

REKLAMA

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Podwyżka stóp procentowych w Szwajcarii - jak wpłynie na raty kredytu we franku

Kurs szwajcarskiej waluty szczególnie interesuje Polaków, którzy zaciągnęli kredyty właśnie w tej walucie. Obserwują to też prawnicy, specjalizujący się w tych kwestiach. Zdaniem radcy prawnego Adriana Goski z Kancelarii SubiGo, jeśli SNB podniesie stopy procentowe o więcej niż 0,25 punktu procentowego, to możemy spodziewać się znaczącego wahania kursu CHF/PLN. Jak zaznacza ekspert, wzrost kursu waluty to oczywiście wyższe raty dla frankowiczów oraz znaczące zwiększenie wartości salda zadłużenia. Może to przynieść efekt wzmożonego zainteresowania pozywaniem banków.

– Gdyby kurs franka gwałtownie wzrósł, to zmiana byłaby odczuwalna dla kredytobiorców. Na szczęście wielu z nich przygotowuje się na takie okoliczności i kupuje franki w okresach, gdy są one tańsze. Co ważne, obecnie osoby z kredytami walutowymi mogą liczyć też na ochronę prawną. W przypadku rozpoczęcia procesu sądowego o unieważnienie umowy możliwe jest wstrzymanie obowiązku płatności rat do czasu jego zakończenia. Dzięki temu koszty związane z rozpoczęciem sprawy nie obciążają nadmiernie domowego budżetu – mówi adwokat Jakub Bartosiak z Kancelarii MBM Legal.

Jak podkreśla mecenas Adrian Goska, każda negatywna sytuacja na rynku walutowym powoduje więcej niepewności i mamy do czynienia z dużo szerszą falą pozwów. Ekspert dodaje, że wzrost raty jest znacznie mniejszym, w krótkim terminie, obciążeniem niż wartość samego salda kapitału. Ono, nawet po piętnastu latach regularnej spłaty, może być wyższe niż w dniu zawierania umowy. Tak się dzieje przy znacznym wzroście kursu CHF/PLN. To istotnie wpływa na podjęcie przez kredytobiorców kroków prawnych przeciwko bankom.

– Wadliwość umów kredytowych przejawia się właśnie w tym, że wysokość zadłużenia i wysokość rat mogą rosnąć bez ograniczeń. Pierwszym krokiem, jaki podejmują klienci, aby przeciwdziałać wzrostowi rat jest samodzielny zakup waluty obcej, po kursie korzystniejszym niż ustalany przez bank kredytujący. Kolejnym jest zwiększanie wiedzy na temat wadliwości takich umów kredytowych, konsultacje z prawnikiem, a w końcu – skierowanie sprawy do sądu – dodaje ekspert z Kancelarii MBM Legal.

 

Powtórzy się "czarny czwartek?

Wiele osób pamięta o sytuacji z 15 stycznia 2015 roku. Wówczas kurs CHF mocno wystrzelił w górę, po tym jak szwajcarzy przestali bronić swojej waluty. Media nazwały to „czarnym czwartkiem”. Frank wówczas podrożał z 3,50 zł do 5,19 zł, a na koniec dnia cena spadła do 4,31 zł. Jak przekonuje dr Kwiecień, teraz mamy zupełnie inną sytuację, bo kurs nie jest regulowany. Nie ma też poważnych zawirowań rynkowych, jak upadek Lehman Brothers w 2008 roku. Ekspert przyznaje, że w tym roku kurs franka faktycznie powędrował do 5 zł. Jednak to było spowodowane rozpoczęciem agresji wobec Ukrainy. Takie wydarzenia są nie do przewidzenia, dlatego rynek reaguje w ten sposób.

– W tym roku mieliśmy 5 zł za euro, bo była panika. Jeśli np. Chiny uderzą na Tajwan, to także CHF będzie po 5 zł lub nawet więcej. Ale tego typu sytuacji nie zakładam. A bez takich czynników przekroczenie wspomnianej bariery jest bardzo mało prawdopodobne. Moim zdaniem, waga gatunkowa obecnego okresu jest znacznie mniejsza niż tego sprzed kilku lat. Inna sprawa, że sytuacja z tzw. czarnym czwartkiem była totalnie nadzwyczajna, wszystkich nas zaskoczyła – dodaje Marek Zuber.

Prof. Piech również podkreśla, że uwolnienie kursu franka w 2015 roku spowodowało nagle rozszczelnienie się kursu walutowego. Ekspert nie zakłada scenariusza, w którym CHF będzie kosztował powyżej 5 zł. Musiałyby bowiem nastąpić potężne błędy po stronie polityki pieniężnej i fiskalnej w naszym kraju, a do tej pory ich nie było. Nie powinno też być trendów, które doprowadziłyby do takiej sytuacji. Politycy wiedzą, że mogłoby się to zakończyć np. protestami społecznymi. A biorąc pod uwagę nadchodzące wybory, nie zechcą do tego dopuścić.

– Zakładam, że pod koniec roku złoty powinien być dużo mocniejszy niż teraz, oczywiście biorąc pod uwagę obecny stan rzeczy. Już czekamy na środki z KPO i to w ostatnich dniach wyraźnie widać na rynku walutowym. Euro nie wpłynie do Polski z dnia na dzień , ale prawdopodobnie nastąpi to w tym roku. Te środki nie będą wymieniane,  jak zazwyczaj się to robi w NBP, czyli poza rynkiem i nie wpływając na kurs. Będą wymieniane na rynku,  co zapowiedział parę miesięcy temu prezes Glapiński. Oczekiwanie na to już będzie umacniało złotego – podsumowuje Piotr Kuczyński.

 

 

Źródło: MondayNews

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Nieruchomości
Polacy czują się gotowi na pożar i awarię. Problem w tym, że ich domy często nie są

75,8 proc. Polaków deklaruje, że wie, jak zachować się podczas pożaru lub ewakuacji. Jednocześnie tylko 44,9 proc. uważa, że ich dom jest przygotowany na sytuację kryzysową. Badanie pokazuje, czego najczęściej brakuje w polskich domach i jakie podstawowe wyposażenie może zwiększyć bezpieczeństwo.

Dopłata do czynszu nawet przez 18 miesięcy. Samotni rodzice i studenci ze stypendium socjalnym wśród nowych odbiorców wsparcia

Trzecia edycja konkursu na społeczne agencje najmu ma 60 mln zł, a dopłaty do czynszu w projektach mogą sięgać 18 miesięcy, m.in. dla samotnych rodziców i studentów. Wnioski składają w konkursie gminy, związki międzygminne i SAN, nie najemcy.

Mieszkania w Polsce są droższe o 16,5% przez urzędników - nawet 1576 dni czekania na pozwolenie

Szukasz mieszkania i nie możesz zrozumieć, dlaczego oferta jest tak uboga, a ceny tak wysokie? Najwięksi polscy deweloperzy odpowiadają, co najbardziej hamuje budowę nowych mieszkań. Odpowiedź powtarza się z zaskakującą jednomyślnością: długie i nieprzewidywalne procedury administracyjne. W Krakowie proces pozwoleniowy dla mieszkaniówki trwa dziś aż 1576 dni.

Wspólne mieszkanie po rozwodzie. Czy ważny jest adres nieruchomości, czy miejsce małżeństwa?

Mieszkanie jest w Paryżu, małżeństwo miało miejsce w Pradze, a rozwód zapadł w 2020 r. Byli małżonkowie nie potrafią się porozumieć, co zrobić ze wspólną nieruchomością. Pytanie o to, który sąd powinien rozstrzygnąć spór, może mieć znaczenie dla tysięcy podobnych spraw w całej Unii Europejskiej. W sprawie C-300/25 Duftošek TSUE ma rozstrzygnąć, czy o losach nieruchomości decyduje miejsce jej położenia, czy związek majątkowy wynikający z małżeństwa.

REKLAMA

Koniec ważnego terminu dla gmin. Co dalej z planami ogólnymi i inwestycjami?

31 sierpnia minął termin związany z reformą systemu planowania przestrzennego i uchwalaniem planów ogólnych gmin. Nie oznacza to jednak, że inwestycje w gminach, które nie zdążyły przyjąć dokumentu, zostaną wstrzymane. Kluczowe znaczenie mają obowiązujące plany miejscowe oraz wcześniej wydane decyzje o warunkach zabudowy.

Nowe przepisy pozwolą ograniczyć najem krótkoterminowy?

Uprawnienia wspólnot oraz spółdzielni mieszkaniowych do zakazywania najmu krótkoterminowego mają wrócić do projektu nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich - wynika z opublikowanego w poniedziałek projektu autopoprawki, którym rząd ma się zająć na środowym posiedzeniu.

Ceny mieszkań wystrzeliły. 10 lat temu te kwoty wydawały się nie do wyobrażenia

Ceny mieszkań w Polsce są dziś ponad dwukrotnie wyższe niż w 2015 roku. W ciągu dekady ceny lokali z rynku wtórnego wzrosły aż o 132 proc., a nowych mieszkań o 115 proc. Dlaczego mieszkania tak mocno zdrożały i czy jest szansa na powrót do cen sprzed lat? Problem wciąż pozostaje ten sam: popyt może odbić znacznie szybciej, niż deweloperzy są w stanie zwiększyć podaż.

Twoje przyszłe osiedle będzie miało magazyn energii i zielony dach. Tak zmienia się budownictwo pod dyrektywę EPBD 2030

Fotowoltaika, zielone dachy zamiast klimatyzacji i wózkownie zamienione w centra sąsiedzkiego życia - tak wygląda dziś projektowanie nowych osiedli w Polsce. Przedstawiciele największych firm deweloperskich zgodnie wskazują: przegrzewanie budynków i koszty energii stają się ważniejsze niż wygląd elewacji. Te zmiany i tak w 2030 wymusi unijna dyrektywa EPBD.

REKLAMA

Mieszkanie w Radomiu droższe niż w Giżycku, Słupsku lub Toruniu. Nie tylko Warszawa jest cenowym liderem na rynku nieruchomości

Polski rynek mieszkaniowy jest znacznie bardziej zróżnicowany niż sugerują ogólnopolskie średnie. Największe różnice występują tam, gdzie stolica województwa skupia miejsca pracy, kapitał i nowych mieszkańców.

Czy zmiany przepisów dot. własności lokali i najmu krótkoterminowego wypchną drobnych inwestorów z rynku?

Czy zmiany przepisów dotyczące własności lokali i najmu krótkoterminowego wypchną drobnych inwestorów z rynku? Przygotowano kilka różnych projektów nowych regulacji. Niestety wiele z nich dąży do profesjonalizacji tego typu najmu.

Zapisz się na newsletter
Szukasz mieszkania, budujesz dom, remontujesz? Chcesz wiedzieć jak pielęgnować ogród albo jak oszczędnie ogrzewać swoją nieruchomość? Zapisz się na nasz newsletter i zyskaj dostęp do praktycznych wskazówek oraz najnowszych ofert na rynku!
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA