REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Pandemia kształtuje popyt na kredyty hipoteczne

Pandemia kształtuje popyt na kredyty hipoteczne
Pandemia kształtuje popyt na kredyty hipoteczne
Materiały prasowe
Media

REKLAMA

REKLAMA

Jak druga fala pandemii COVID-19 wpłynęła na kredyty hipoteczne? Czy trudniej kupić mieszkanie lub dom na kredyt? Niekoniecznie! Banki tak samo, jak konsumenci już ósmy miesiąc funkcjonują w nowej rzeczywistości. Przez ten okres niejednokrotnie zmieniały swoją politykę kredytową, którą jest bezpośrednio powiązana z decyzjami podejmowanymi przez rządzących, tj. wprowadzaniem kolejnych obostrzeń dla konsumentów i biznesu lub zdejmowaniem nałożonych restrykcji. To z kolei wpływa na sytuację, w jakiej znajdują się potencjalni kredytobiorcy.

Kredyty hipoteczne a pandemia

Eksperci Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF) podsumowują, co w obszarze udzielania kredytów mieszkaniowych zmieniło się od początku pandemii i co powinny wiedzieć osoby, które aktualnie chcą wnioskować o finansowanie tego rodzaju.

REKLAMA

REKLAMA

Liczba wniosków o kredyt hipoteczny składanych w pierwszych i kolejnych miesiącach tego roku jest doskonałym odzwierciedleniem rozwoju korona-kryzysu w naszym kraju, oraz tego, jak na tę sytuację reagowały osoby planujące zakup wymarzonego domu czy mieszkania na kredyt.

W marcu tego roku, na początku pandemii liczba osób zainteresowanych uzyskaniem finansowania była o około 2 tys. niższa niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Poważna zmiana przyszła dopiero w kwietniu i w maju, kiedy to chętnych na uzyskanie kredytu hipotecznego było blisko o 15 tys. mniej niż rok wcześniej we wspomnianych miesiącach. Z kolei w czerwcu, kiedy wydawało się, że pandemia przystopowała, znowu ruszyliśmy do banku po kredyty – wnioski w tym okresie złożyło o tysiąc osób więcej niż rok temu. Ta tendencja utrzymywał się we wrześniu – chętnych na kredyt mieszkaniowy było już o 2 tys. więcej niż w tym samym okresie 2019 r. Co mówią te dane[1]?

– Podejmowanie ważnych decyzji finansowych przez konsumentów – a jest nią niewątpliwie zaciągnięcie kredytu hipotecznego, który nierzadko spłacamy 20, 30 lat – jest uzależnione od sytuacji gospodarczej w kraju, a to z kolei przekłada się na to, jak oceniamy własną siłę nabywczą czy po prostu bezpieczeństwo finansowe w danym momencie. W sytuacji związanej z pandemią – jeżeli nie są ogłaszane kolejne obostrzenia, które mogłyby wpłynąć na sytuację finansową, chętniej udajemy się do banku po kredyt, także ten hipoteczny. Teraz, gdy mamy do czynienia z tzw. II falą pandemii, teoretycznie znów powinno mieć to odzwierciedlenie w popycie kredytowym, ale z drugiej strony ekonomiści uważają, że nie ma ona tak dużego wpływu na gospodarkę jak ta pierwsza. Widać to chociażby w deklaracjach przedsiębiorców dotyczących braku dokonania kolejnych cięć w zatrudnieniu, itp. Korona-kryzys trwa na tyle długo, że zweryfikował sytuację konsumentów. Część osób w naszym kraju już kilka miesięcy temu musiała wdrożyć dodatkowe rozwiązania, by załatać dziury w domowym budżecie i ci konsumenci nie myślą o zaciąganiu kredytu hipotecznego. Z kolei te osoby, których kryzys nie dotknął i mają pewność, że tak się nie stanie w przyszłości, planują kolejne inwestycje – komentuje Leszek Zięba, ekspert ZFPF, mFinanse.

REKLAMA

Co z drugą stroną, czyli, w jaki sposób pandemia wpłynęła na politykę banków i ich chęć do udzielania kredytów hipotecznych?

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Banki chętnie udzielają kredytów, ale nie wszystkim

Banki, jak większość podmiotów na naszym rynku, odczuły wpływ pandemii Covi-19 i tak samo jako konsumenci, musiały wdrożyć rozwiązania, które pozwoliłyby uniknąć kryzysu lub zniwelować jego skutki. W praktyce chodziło o zabezpieczenie się przed niewypłacalnymi kredytobiorcami. Efektem było stopniowe ograniczanie dostępu kredytów mieszkaniowych dla osób, które nie posiadają stałego źródła utrzymania w postaci umowy o pracę, ale przede wszystkim dla tych, które są zatrudnione w firmach działających w tzw. branżach zagrożonych, których kryzys dotknął w największym stopniu. Od wnioskodawców zaczął być również wymagany wyższy wkład własny. Obserwowaliśmy również wzrost marży.

– Na dalsze zaostrzanie polityki kredytowej miały również wpływ aż trzy decyzje Rady Polityki Pieniężnej podjęte w tym roku, które dały obniżenie stóp procentowych do rekordowo niskiego poziomu. Z jednej strony spadło łączne oprocentowanie kredytów, także dla osób już je spłacających, ale banki odpowiedziały wzrostem marż kredytowych. Trzeba to traktować jako zaostrzenie polityki kredytowej, gdyż marża jest tym składnikiem zmiennego oprocentowania który pozostaje niezmienne przez cały okres spłaty. Oznacza to, że kredyty dzisiaj zaciągane są droższe niż te sprzed np. roku. – zauważa Michał Krajkowski, ekspert ZFPF, Notus.

Jednak w ostatnim czasie widać zmianę w podejściu kredytodawców. Banki liberalizują swoją politykę względem osób chętnych na zakup mieszkania na kredyt i taka sytuacja może utrzymać się prawdopodobnie do momentu ponownego ogłoszenia lockdownu, który może mieć wpływ na kondycję finansową kolejnych firm, a co za tym idzie – także konsumentów. Aktualnie banki uważnie przyglądają się sytuacji każdego potencjalnego kredytobiorcy, ale nie można mówić o tym, że na przyznanie finansowania nie mają kompletnie szans osoby pracujące na umowach cywilnoprawnych czy samozatrudnione. Część banków powróciła również do promocji i ofert specjalnych (np. w postaci marży obniżonej do 1,95% czy obniżonego wkładu własnego, podwyższonego wiosną), które były dostępne przed pandemią. – Oczywiście nadal trudniej jest uzyskać kredyt hipoteczny, szczególnie jeżeli porównujemy sytuację z początku roku, ale aktualnie warunki otrzymania finansowania nie są tak restrykcyjne, jak kilka miesięcy temu. Pamiętajmy jednak, że banki nadal patrzą dość zachowawczo na udzielanie finansowania – dodaje Michał Krajkowski, ekspert ZFPF, Notus.

Niestety, nie skrócił się czas na rozpatrywanie wniosku kredytowego przez banki. Przed pandemią cały proces ubiegania się o finansowanie trwał około miesiąca. Obecnie może trwać nawet kilka tygodni dłużej. W praktyce ustawowy termin 21 dni jest rzadko dotrzymywany i często przeciąga się nawet do dwóch miesięcy. Z problemem wydłużonego czasu procesowania wniosków borykamy się już od początku pandemii. Ma to związek z pracą banków w czasie pandemii. W kwietniu banki, jak większość firm, które mogły sobie na to pozwolić, podjęły decyzję o pracy zdalnej, więc już skompletowanie dokumentacji stało się trudniejsze. Pracownicy banków, jak i kredytobiorcy, zaczęli przebywać na kwarantannie, która uniemożliwiła prawidłowy obieg formalności, ponieważ nie wszystkie kwestie związane z procesem udzielania kredytu mieszkaniowego da się rozwiązać online. Niestety nikt z nas nie ma wpływu na tę sytuację, pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość, tym bardziej, że zarówno banki, jak i pośrednicy finansowi w obecnej sytuacji wprowadzają wiele ułatwień w obsłudze Klientów (np. zdalna obsługa wniosków, akceptacja dokumentów na skanach, akceptacja zaświadczeń z podpisami elektronicznymi). Weźmy także pod uwagę, że prawidłowo wypełniony wniosek wraz z kompletem dokumentów pomoże usprawnić proces kredytowy.

Kredyty mieszkaniowe a zdolność kredytowa

Jeżeli bank zgodzi się na przyznanie kredytu mieszkaniowego, to kredytobiorca może liczyć na „preferencyjne” warunki, ponieważ kredyty tego rodzaju są nadal bardzo tanie. Dlatego nawet w pandemii, nie warto porzucać planów o posiadaniu własnego M., czy wymarzonego domu. Ale oczywiście pod pewnymi warunkami:

1) Przeanalizuj swoją sytuację finansową: należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy możemy być spokojni o nasze źródło dochodów w kolejnych miesiącach i czy mamy pewność, że w związku z pandemią nasz comiesięczny budżet nie ulegnie zmniejszeniu się. To będzie decydująca kwestia dla kredytodawcy.

2) Postaraj się o poprawę zdolności kredytowej: pandemia nie zrujnowała Twoich finansów osobistych? To świetna wiadomość! Jeżeli możemy sobie na to pozwolić, warto zacisnąć pasa i spłacić wcześniej aktualne zobowiązania – np. drobne pożyczki, niepotrzebny debet na karcie itp. – To nie tylko pozwoli nam na znalezienie dodatkowej gotówki w budżecie na comiesięczną ratę kredytu hipotecznego, ale wpłynie pozytywnie na naszą historię i ogólnie – zdolność kredytową – podpowiada Leszek Zięba, ekspert ZFPF, mFinanse.

Jeżeli jesteśmy zatrudnieni w oparciu o umowę cywilno-prawną, sprawdźmy, czy mamy możliwość uzyskania od pracodawcy stałej umowy o pracę, na czas nieokreślony. Taki krok w oczach banku z pewnością poprawi naszą wiarygodność jako potencjalnego kredytobiorcy.

3) Po kredyt z wkładem własnym – lepiej wyższym niż niższym: – Przed pandemią bez trudu można było znaleźć bank, który udzielił kredytu mieszkaniowego z 10% wkładem własnym (nieliczni kredytodawcy, którzy teraz oferują taką możliwość, wymagają np. wykupienia ubezpieczenia od niskiego wkładu własnego). Obecnie jednak powrócono do „obowiązującej” stawki 20%, czego muszą być świadomi wnioskodawcy. Warto również wiedzieć, że podwyższenie wkładu własnego, zwiększy nasze szanse na otrzymanie finansowania, więc jeżeli możemy pozwolić sobie na staranie się o kredyt z wyższym wkładem własnym, warto uczynić ten krok– wyjaśnia Michał Krajkowski, ekspert ZFPF, Notus.

4) Skorzystaj z pomocy eksperta finansowego: proces starania się o kredyt hipoteczny dla osób, które nie są zaznajomione bliżej z kwestiami finansowymi czy z polityką banków, może wydawać się skomplikowany. Sprawa ta nie zmieniła się w pandemii, a wręcz przeciwnie – stała się jeszcze trudniejsza. Dlatego warto skorzystać z pomocy doświadczonego eksperta, osoby, która pomoże odpowiedzieć na pytanie, w którym banku aktualnie mamy największe szanse na uzyskanie finansowania.

Związek Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF)

[1] Dane: Biuro Informacji Kredytowej.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Nieruchomości
Masz ponad 1 ha ziemi, ale jej nie uprawiasz? Możesz mieć obowiązki, o których nie wiesz

Właściciele działek rolnych często zakładają, że skoro nie prowadzą gospodarstwa i nie wykorzystują ziemi rolniczo, przepisy ich nie dotyczą. To może być błąd. Już sama klasyfikacja gruntów w ewidencji może oznaczać podatek rolny, obowiązki wobec urzędu, a przy sprzedaży także ograniczenia i udział KOWR. Co dokładnie zmienia przekroczenie 1 ha i co powinien sprawdzić właściciel ziemi, zanim sprzeda, zabuduje albo zmieni sposób jej użytkowania?

OZE na wsi. Właściciele gruntów mogą zyskać nie tylko na dzierżawie

Bezpieczeństwo energetyczne coraz mocniej dotyczy polskiej wsi, a wraz z rozwojem farm wiatrowych i fotowoltaiki rośnie znaczenie właścicieli gruntów. Co mogą zyskać na inwestycjach OZE, ile mogą zarabiać gminy i dlaczego własna produkcja energii staje się ważna dla gospodarstw rolnych, firm oraz lokalnej infrastruktury?

Ważny termin dla właścicieli nieruchomości. Został miesiąc na zapłatę, kara może wynieść 64 tys. zł

15 września 2026 r. mija termin zapłaty trzeciej raty podatku od nieruchomości. Nie każdy jednak wie, kogo dokładnie dotyczy ten obowiązek i co grozi za spóźnienie. Sprawdź, ile trzeba zapłacić, gdzie znaleźć kwotę podatku i kiedy zaległość może skończyć się wysoką karą.

Plan ogólny gminy coraz bliżej. Co stanie się z działkami, jeśli samorząd nie zdąży do 31 sierpnia?

Do 31 sierpnia 2026 roku gminy muszą uchwalić plany ogólne. Tymczasem w wielu samorządach prace są jeszcze na wczesnym etapie. Co to oznacza dla właścicieli działek i inwestorów? Kluczowa data jest coraz bliżej, a brak planu ogólnego może utrudnić uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy.

REKLAMA

Koniec ustnych umów dzierżawy ziemi? Nowe zasady mogą zmienić prawa właścicieli i rolników

Umowa dzierżawy ziemi „na słowo” może wkrótce przejść do historii. Projekt Ministerstwa Rolnictwa zakłada obowiązkową formę pisemną lub elektroniczną, maksymalnie 30-letni okres dzierżawy oraz nowe prawa dla właścicieli i dzierżawców. Sprawdź, co zmieni się dla osób, które już dziś dzierżawią grunty rolne.

Polacy z dużymi pieniędzmi zmieniają rynek mieszkań. Już nie wystarczy prestiżowy adres

Zamożnych klientów przybywa, ale ich oczekiwania wobec mieszkań premium rosną równie szybko. Przy zakupach za kilka czy kilkanaście milionów złotych sama lokalizacja, metraż i luksusowe wykończenie przestają wystarczać. Co dziś naprawdę decyduje o wartości apartamentu i dlaczego deweloperzy muszą coraz dokładniej uzasadniać wysoką cenę

Polacy zmienili podejście do mieszkań. Te lokale znikają z rynku najszybciej

Kupujący coraz rzadziej szukają największego mieszkania, na jakie mogą sobie pozwolić. Dziś liczy się przede wszystkim lokal, który da się bezpiecznie sfinansować i wygodnie wykorzystać na co dzień. Dane z pierwszych miesięcy 2026 r. pokazują, które mieszkania są dziś najbardziej poszukiwane i dlaczego deweloperzy nie zawsze nadążają z ich ofertą.

Dobry adres już nie wystarczy. To dziś naprawdę ma znaczenie przy wyborze mieszkania

Przez lata jednym z najważniejszych argumentów przy wyborze mieszkania była lokalizacja. Dobry adres, szybki dojazd do centrum i bliskość podstawowych usług często wystarczały, aby inwestycję uznać za atrakcyjną. Dziś rynek mieszkaniowy jest jednak znacznie bardziej złożony. Kupujący patrzą nie tylko na mapę, ale również na to, jak dana inwestycja będzie funkcjonowała w codziennym życiu.

REKLAMA

Czy właściciel mieszkania musi być w nim zameldowany? Czy ktoś musi być zameldowany w mieszkaniu?

Kupo mieszkania oznacza podpisanie aktu notarialnego, wpis do księgi wieczystej i szereg nowych obowiązków. Czy jednym z nich jest konieczność zameldowania się pod adresem nabytej nieruchomości? Przepisy rozdzielają własność lokalu od miejsca faktycznego pobytu. Kluczowe znaczenie ma więc nie to, do kogo należy mieszkanie, lecz kto rzeczywiście w nim mieszka. Czy w ogóle ktoś musi być zameldowany w mieszkaniu?

Opłaty za śmieci znowu wzrosną. System kaucyjny odebrał gminom dochody

Jak informuje w środę "Rzeczpospolita", dane za I półrocze pokazują, że system kaucyjny odebrał gminom nawet połowę dochodów z plastiku i aluminium. Samorządowcy biją na alarm, że bez ustawy o ROP mieszkańców dotkną podwyżki opłat. Tymczasem nie zanosi się na szybkie – o ile w ogóle – przyjęcie rzeczonej ustawy.

Zapisz się na newsletter
Szukasz mieszkania, budujesz dom, remontujesz? Chcesz wiedzieć jak pielęgnować ogród albo jak oszczędnie ogrzewać swoją nieruchomość? Zapisz się na nasz newsletter i zyskaj dostęp do praktycznych wskazówek oraz najnowszych ofert na rynku!
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA