REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Własne mieszkanie bez zaciągania na całe życie kredytu hipotecznego: czy to jest możliwe i jaki jest na to sposób

Mieszkanie własne - czy zawsze musi być na własność i obciążone kredytem hipotecznym
Mieszkanie własne - czy zawsze musi być na własność i obciążone kredytem hipotecznym
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Budownictwo społeczne to nie wybór z konieczności, a z rozsądku. Dla wielu ludzi to jedyna droga do niezależności mieszkaniowej – nie przez kredyt czy dziedziczenie, ale przez system, który stawia na stabilizację i powszechną dostępność.

Czynsze na poziomie znacznie niższym niż rynkowe i 2 miliardy złotych nowego wsparcia z budżetu państwa – to nie eksperyment, ale konkretna alternatywa dla kredytu hipotecznego. W sytuacji, gdy wielu Polaków nie stać na zakup mieszkania, społeczny najem staje się realnym sposobem na zdobycie lokum.

REKLAMA

REKLAMA

Własne mieszkanie - niezależne choć niekoniecznie na własność

Nie da się ukryć – budownictwa społecznego jest dziś po prostu za mało. Państwo buduje zbyt wolno, by nadążyć za rosnącymi potrzebami Polaków, a luka w zasobach mieszkaniowych to już setki tysięcy lokali. I właśnie tu wchodzą TBS-y – jeden z niewielu modeli, który przy wsparciu państwa może realnie zatamować tę lukę.
Nie wymagają one dużego wkładu własnego, nie duszą finansowo najemców, a dają godne warunki do życia. – W Europie Zachodniej systemy społecznego najmu są standardem.
– Jeśli Polska ma zbliżać się do europejskich norm, to właśnie tędy wiedzie droga. Budownictwo społeczne to nie wybór z konieczności, a z rozsądku. Dla wielu ludzi to jedyna droga do niezależności mieszkaniowej – nie przez kredyt czy dziedziczenie, ale przez system, który stawia na stabilizację i powszechną dostępność – mówi Ewa Kondracka, Prezes Zarządu spółki Towarzystwo Budownictwa Społecznego – Wysłouchów 55.

Z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w zasobach zarządzanych przez Towarzystwa Budownictwa Społecznego znajduje się ponad 21 tysięcy budynków, obejmujących łącznie ponad 380 tysięcy mieszkań.
Trzeba jednak zaznaczyć, że ich zdecydowana większość to nie nowe inwestycje, lecz starsze zasoby komunalne, które zostały tylko przekazane TBS-om do zarządzania. – TBS-y realnie wybudowały w Polsce około 120 tysięcy lokali, z czego mniej więcej 20 tysięcy powstało w ramach prywatnych inicjatyw.

Pozostała część to zasoby gminne, które zostały przekazane do zarządzania przez gminne Towarzystwa Budownictwa Społecznego. W praktyce więc nowych mieszkań wybudowanych przez TBS-y jest około 120 tysięcy, a zainteresowanie takim modelem wynajmu jest ogromne – mówi Ewa Kondracka. – Wysokość czynszów w TBS-ach zazwyczaj oscyluje między 20 a 30 zł za metr kwadratowy, a w starszych budynkach bywa nawet niższa.
Co istotne, można tam mieszkać przez wiele lat, traktując lokal niemal jak własnościowy – podobnie jak w mieszkaniach spółdzielczych. Można urządzić mieszkanie według własnego pomysłu i cieszyć się niższymi kosztami życia bez spłacania kredytu hipotecznego. Zaoszczędzone pieniądze można zaś przeznaczyć np. na edukację, podróże albo po prostu na większy metraż – dodaje.

REKLAMA

Mieszkanie z TBS nie daje własności, ale stabilność

Dziś TBS-y to wciąż zaledwie ułamek całego rynku. Choć skala jest niewielka, ten model – jeśli został faktycznie wprowadzony – działa. I co ważniejsze: działa stabilnie.
Rząd w końcu to zauważył i w lutym przyjął nowelizację ustawy, która dorzuca aż 2 miliardy złotych do Funduszu Dopłat. Pieniądze te mają realnie zasilić nowe inwestycje i dać drugie życie tym już istniejącym. A to oznacza jedno: budownictwo społeczne może wreszcie ruszyć z miejsca. I to tam, gdzie dotąd nie istniało nawet w teorii.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

TBS nie daje aktu własności, ale stabilność, przewidywalność i pewność – już tak. Umowy zawiera się na wiele lat, a czynsze są ustalane na zasadach znacznie korzystniejszych niż w sektorze prywatnym i – co jeszcze istotniejsze – regulują je konkretne ustawy, a nowe wskaźniki publikowane są regularnie w miejskich Dziennikach Urzędowych.
TBS-y nie mogą bowiem przekraczać określonego tzw. procentu wartości odtworzeniowej lokalu. I tak, według przepisów obowiązujących od kwietnia do września 2025 roku, maksymalny czynsz dla TBS-ów w Warszawie wynosi 37,3 zł/mkw. miesięcznie, w Krakowie 31,7 zł, w Poznaniu 32,9 zł, we Wrocławiu 33,9 zł, a w Łodzi - 22,17 zł. Dla porównania – w sektorze komercyjnym w tych samych miastach średnia cena najmu wynosi od 50 do nawet 80 zł za metr kwadratowy. To kilkuset złotowa różnica miesięcznie przy 50–60-metrowym mieszkaniu.

Mieszkanie jak własne, a koszt miesięczny 1900 zł zamiast 3 500 zł

Przykładowo w Krakowie w ramach TBS – przy maksymalnym możliwym prawnie czynszu 31,70 zł/mkw. – miesięczny koszt najmu 60 mkw. to około 1 900 zł. Dla porównania, według danych z marca 2025 roku opublikowanych przez portal Otodom, średnia cena wynajęcia mieszkania w Krakowie wynosiła 3 273 zł miesięcznie, co oznacza różnicę ponad 1 300 zł w ciągu miesiąca na korzyść TBS.
Jeśli zdecydujemy się zaś na zakup takiego lokum, to rata za nie wyniesie około 3 400 zł miesięcznie.

Wybierając TBS, można więc zaoszczędzić ponad 1 500 zł miesięcznie w porównaniu do kredytu hipotecznego, co rocznie daje oszczędność około 18 tys. zł. – Model TBS-ów nie jest pozbawiony wad – przede wszystkim najczęściej nie ma możliwości dojścia do własności lokalu. Warto jednak wiedzieć, że wpłacane środki, tzw. partycypacja, są oprocentowane.
Oznacza to tyle, że wkład finansowy wniesiony do TBS jest w praktyce formą oszczędzania. W sytuacji, gdy nasza sytuacja finansowa się poprawi, zwrócona partycypacja może posłużyć nawet jako wkład własny przy zakupie mieszkania na wolnym rynku. TBS-y to dziś nisza, ale z ogromnym potencjałem, by stać się filarem mieszkaniowej przyszłości Polski. – mówi Prezes Zarządu spółki Towarzystwo Budownictwa Społecznego – Wysłouchów 55.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Nieruchomości
Czy tysiące spółdzielców odczują ulgę? Ten projekt ma zakończyć lata ich niepewności i obaw finansowych

Czy stan prawny gruntów, na których zbudowano zamieszkałe przez setki tysięcy osób budynki mieszkalne zostanie w końcu skuteczne uregulowany? Powstał poselski projekt ustawy, który ma rozwiązać istniejące w tym zakresie problemu.

Polacy znów ruszyli po kredyty hipoteczne. Wartość zapytań wzrosła o prawie 30 proc.

W kwietniu wartość zapytań dotyczących kredytów mieszkaniowych była o prawie 30 proc. wyższa niż rok wcześniej – wynika z danych Biura Informacji Kredytowej. Średnia kwota kredytu, o który wnioskowali klienci, sięgnęła około 500 tys. zł, czyli o 9 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 r.

Mieszkańcy tylko pragnęli ciszy, dochodzili tego przed sądem, ale w takim przypadku to przedsiębiorca ma rację i może generować hałas

Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął spór administracyjny, który jednak de facto zaistniał między zakładem kamieniarskim a mieszkańcami w sąsiedztwie. W takim przypadku nie mogli bowiem żądać ochrony przed hałasem. Wyrok definiuje hierarchię interesów prawnych i jest przydatny w każdej sprawie związanej z uciążliwym sąsiedztwem. Jakich formalności nie dopełnili mieszkańcy?

Czego nie wolno trzymać na działce ROD? Za te wykroczenia zapłacisz nawet kilka tysięcy złotych

Zasady funkcjonowania ROD nie pozostawiają pola do domysłów - jasno wskazują, jak należy użytkować działkę i co może się na niej znajdować. Traktowanie tego obszaru niezgodnie z regulaminem to najkrótsza droga do problemów z zarządem, które mogą skończyć się wysokimi grzywnami. Jakich rzeczy pod żadnym pozorem nie wolno trzymać za ogrodzeniem, aby uniknąć nieprzyjemności?

REKLAMA

Znamy marże deweloperów. Tyle zarabiają na mieszkaniach

Deweloperzy pokazali swoje marże. Na każdym mieszkaniu zarabiają co najmniej 100 tys. zł. Co szósta złotówka wydana na zakup stanowi „czysty zysk”. Czy to oznacza, że mogłoby być sporo taniej?

Czynsze spadają, ale koszty najmu wciąż wysokie. Jak kształtują się stawki w miastach? [RAPORT]

Średnie stawki za wynajęcie mieszkania w sześciu największych miastach spadły - wynika z raportu Grupy Morizon-Gratka. Jednocześnie w górę poszły dodatkowe opłaty regulowane przez najemców, co sprawia, że całkowity koszt najmu pozostaje na zbliżonym poziomie.

Droższe kredyty nie zniechęcają Polaków. Te mieszkania sprzedają się najlepiej

Pierwszy kwartał 2026 r. potwierdził silną aktywność na rynku kredytów hipotecznych – wynika z raportu Metrohouse i Credipass. Mimo stabilnych stóp procentowych NBP, napięcia na Bliskim Wschodzie podniosły koszty finansowania długoterminowego i negatywnie wpłynęły na zdolność kredytową klientów.

Spory sąsiadów o zalaną działkę. Gmina może nakazać rozbiórkę, nawet gdy szkoda dopiero wystąpi

Czy na nieruchomości musi wystąpić szkoda, żeby powstała podstawa do nakazania właścicielowi działki przywrócenie stanu poprzedniego? Spory między sąsiadami bywają burzliwe i często trwają naprawdę długo. A jakie uprawnienia dają gminom przepisy?

REKLAMA

Zakaz podnoszenia cen mieszkań dla deweloperów - tuż za rogiem

Podpisujesz umowę na mieszkanie za 500 tysięcy. Deweloper już nie będzie mógł podnieść ceny. To nie teoria – to realny scenariusz, który może wejść w życie w najbliższych miesiącach. Rząd pracuje nad zakazem podnoszenia cen po podpisaniu umowy. Dla kupujących brzmi świetnie. Ale eksperci ostrzegają: to zmieni rynek nie do poznania. Przetrwają tylko najwięksi.

Kupiłeś mieszkanie obok uciążliwego "zakładu"? Tor Poznań to tylko przykład, jest tego więcej - komentuje ekspert

Tor Poznań działał prawie pół wieku. Ostatnio go nagle zamknięto, a kilka dni potem - otwarto na nowo. To nie tylko lokalny spór o hałas, ale dobra ilustracja zjawiska narastającego w całej Polsce. Nowe osiedla powstają obok torów, strzelnic, zakładów przemysłowych. Potem mieszkańcy skarżą się na immisje. Kto powinien ponosić tego konsekwencje? Biznes? Mieszkańcy? Ekspert: sprawa jest złożona.

Zapisz się na newsletter
Szukasz mieszkania, budujesz dom, remontujesz? Chcesz wiedzieć jak pielęgnować ogród albo jak oszczędnie ogrzewać swoją nieruchomość? Zapisz się na nasz newsletter i zyskaj dostęp do praktycznych wskazówek oraz najnowszych ofert na rynku!
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA