REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Koniec dopłat do kredytów. Rząd mocno zmienia politykę mieszkaniową i wybiera inny kierunek

oprac. Kamil Nowak
redaktor, wydawca
Koniec dopłat do kredytów. Rząd mocno zmienia politykę mieszkaniową i wybiera inny kierunek
Koniec dopłat do kredytów. Rząd mocno zmienia politykę mieszkaniową i wybiera inny kierunek
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Rząd przeznaczy 8,7 mld zł na rozwój budownictwa społecznego – poinformował Andrzej Domański. Jednocześnie nie będzie dopłat do kredytów, co oznacza zmianę podejścia po latach wspierania popytu – środki mają teraz zwiększyć podaż mieszkań.

rozwiń >

Środki na budownictwo mieszkaniowe

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że w tym roku rząd zakontraktuje budowę i remonty 18 tys. mieszkań, a na budownictwo mieszkaniowe ze środkami z Krajowego Planu Odbudowy wyda 8,7 mld zł. Zauważył, że program mieszkaniowy rządu bierze pod uwagę zarówno budowę lokali socjalnych, jak również mieszkań przeznaczonych dla osób znajdujących się w tzw. luce czynszowej, których nie stać na mieszkanie własnościowe, a jednocześnie nie spełniają kryteriów umożliwiających im skorzystanie z mieszkań socjalnych.

REKLAMA

REKLAMA

Zmiana w polityce mieszkaniowej

Z informacji płynących z rządu w ostatnich miesiącach wynika, że w polityce mieszkaniowej realizowanej przez obecną koalicję rządową nastąpiła istotna zmiana. Rząd porzucił bowiem plany wprowadzenia kolejnego programu stymulującego popyt, a zamiast tego rekordowe środki skierował w zwiększenie podaży.

Koalicja Obywatelska, największe ugrupowanie tworzące obecny rząd, zapowiadała przed wyborami wprowadzenie „kredytu z oprocentowaniem 0 proc. na zakup pierwszego mieszkania”.

Po utworzeniu rządu Donalda Tuska postulat ten podzielił jednak koalicję i ostatecznie nie wszedł w życie. Przeciwko była Lewica i Polska 2050. W samym rządzie zdecydowanie wypowiadała się przeciw temu pomysłowi minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050, przekonując, że doprowadzi on do wzrostu cen mieszkań, a najbardziej skorzystają na nim deweloperzy. Po roku deklaracji, konsultacji i publicznych sporów między ministrami szef resortu rozwoju i technologii poinformował, że prace na programem dopłat do kredytów nie będą kontynuowane.

REKLAMA

To kolejny już program mieszkaniowy, który napotkał problemy. W ostatnim ćwierćwieczu realizowanych było ich kilka, ale żaden nie poprawił zasadniczo sytuacji na rynku mieszkaniowym. Pierwszy kompleksowy program „Rodzina na swoim” zaczął funkcjonować na mocy ustawy z września 2006 r. Skorzystać z niego mogły małżeństwa lub osoby samotnie wychowujące dzieci. Przez pierwsze 8 lat państwo dopłacało połowę wartości odsetek kredytu. Wnioski o dopłaty można było składać do końca 2012 r., ale budżet państwa był obciążony zobowiązaniami wynikających z programu także w kolejnych latach - np. w 2016 r. wydatki na ten cel sięgnęły kwotę ok. 450 mln zł.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

"Mieszkanie dla młodych"

W 2013 roku ówczesny rząd wdrożył program „Mieszkanie dla młodych”, skierowany do młodych małżeństw i osób samotnych do 35. roku życia. Rodziny bezdzietne i single mogli otrzymać od państwa 10 proc. ceny mieszkania. Natomiast rodzice mogli liczyć na dofinansowanie w kwocie 15 proc. wartości mieszkania, przy czym obowiązywały górne limity cenowe.

MdM był realizowany do 2018 r., choć wnioski o dodatkową pomoc finansową związaną z urodzeniem lub przysposobieniem 3. dziecka można było składać w tym programie jeszcze przez 5 lat od nabycia mieszkania.

Pomysł kas mieszkaniowych

Wicepremier w rządzie PO-PSL Janusz Piechociński na początku 2015 r. zaproponował uruchomienie kas mieszkaniowych. „Po perturbacjach z kolejnymi programami wspierania mieszkalnictwa, jak Rodzina na Swoim czy teraz MdM, potrzebny jest nam powrót do idei kas mieszkaniowych z premią za systematyczne, comiesięczne oszczędzanie i być może powiązanie tego z ubezpieczeniami, np. z trzecim filarem. Chodzi o to, by oszczędzającym w takim systemie przysługiwała nie tylko premia z krajowego funduszu mieszkaniowego, ale jeszcze jakiś dodatkowy mechanizm z filaru ubezpieczeniowego” - mówił. Pomysł nie został zrealizowany, a resort finansów uznał, że może to doprowadzić do powstania rodzaju „piramidy finansowej”.

"Mieszkanie plus"

W 2016 rząd PiS, kierowany przez Beatę Szydło uruchomił program „Mieszkanie plus”, za który składać się miały działania podejmowane przez rząd, zmierzające do zwiększenia inwestycji w dostępne cenowo mieszkania w sektorze prywatnym, samorządowym i rządowym. Istotnym elementem programu miały być zmiany w prawie, służące usprawnieniu realizacji inwestycji mieszkaniowych, zwiększeniu dostępności gruntów pod budowę mieszkań i pozyskaniu przez inwestorów dodatkowego kapitału.

Program, w przeciwieństwie do poprzednich, koncentrował się na budowaniu tanich mieszkań na wynajem, a nie na sprzedaż. W 2017 roku uchwalona została ustawa o Krajowym Zasobie Nieruchomości. Miał o pełnić rolę państwowego banku gruntów, na których miały powstać lokale w ramach „Mieszkania plus”. W trybie przetargów, pod określonymi warunkami miano przekazywać w użytkowanie wieczyste nieruchomości przeznaczone na cele budownictwa mieszkaniowego.

Program jednak nadal nie działał dobrze. W kwietniu 2019 r. przy okazji nowelizacji ustawy o KZN ówczesny wiceminister infrastruktury i rozwoju Artur Soboń przyznawał, że dotychczasowy mechanizm wykorzystywania gruntów pod budownictwo mieszkaniowe na wynajem nie przyniósł oczekiwanych efektów w postaci nowo budowanych mieszkań. „Inwestorzy, którzy mieli budować na gruntach pochodzących z zasobu KZN, nie chcieli tego robić na zasadach określonych w obowiązującej ustawie o KZN. Dodatkowo realia rynku zmieniły się – koszty budowy, materiałów, pracowników wzrosły, co okazało się kolejną przeszkodą” – tłumaczył.

Działania po wyborach w 2023 roku

W kampanii wyborczej w 2023 r. w „100 konkretach na 100 pierwsze dni” Koalicja Obywatelska oceniła, że „program »Mieszkanie plus« okazał się katastrofą”. Zapowiedziała stworzenie „kredytu mieszkaniowego 0 proc. na zakup pierwszego mieszkania”.

Po powstaniu rządu główną przeciwniczką takich rozwiązań stała się minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która argumentowała, że dopłaty do kredytów prowadzą o wzrostu cen mieszkań. Przywoływała tu przykład wdrożonego przez rząd Mateusza Morawieckiego w 2023 r. programu „Bezpieczny Kredyt 2 proc.” Dopłaty do kredytu mogły w nim uzyskać osoby do 45. roku życia, które nie miały wcześniej mieszkania, domu ani spółdzielczego prawa do lokalu lub domu. W przypadku małżeństwa lub rodziców co najmniej jednego wspólnego dziecka, kryterium wieku musiało spełnić przynajmniej jedno z nich. Kwota kredytu nie mogła przekroczyć 500 tys. zł albo 600 tys. zł, jeśli kredytobiorca prowadził gospodarstwo domowe wspólnie z małżonkiem lub miał co najmniej jedno dziecko. Wkład własny nie mógł być wyższy niż 200 tys. zł. W przypadku braku wkładu własnego lub niepełnego wkładu można było skorzystać z gwarancji BGK. Nabór wniosków do programu „BK 2 proc.” zakończył się 1 stycznia 2024 r.

Mimo sprzeciwu części ministrów, resort rozwoju i technologii, kierowany najpierw przez Krzysztofa Hetmana z PSL, a potem Krzysztofa Paszyka z tej samej partii, przedstawił kolejne propozycje programów dopłat. W lutym 2025 r. MRiT zapowiedziało składający się z trzech elementów program „Klucz do mieszkania”. Jednym z nich miał być komponent „Pierwsze Klucze”, w którym zakładano dopłaty do kredytów na zakup domów i mieszkań wyłącznie na rynku wtórnym. Z tej formy wsparcia miały skorzystać osoby, które nie posiadają obecnie ani nie były wcześniej właścicielami mieszkania lub domu. W programie miały też znaleźć się określone ustawą kryteria dochodowe. Ostatecznie i ten pomysł spotkał się z krytyką koalicjantów i prace nad nim zostały przerwane.

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Nieruchomości
Polacy z pieniędzmi zmieniają rynek mieszkań premium. Już nie wystarczy prestiżowy adres

Zamożnych klientów przybywa, ale ich oczekiwania wobec mieszkań premium rosną równie szybko. Przy zakupach za kilka czy kilkanaście milionów złotych sama lokalizacja, metraż i luksusowe wykończenie przestają wystarczać. Co dziś naprawdę decyduje o wartości apartamentu i dlaczego deweloperzy muszą coraz dokładniej uzasadniać wysoką cenę

Polacy zmienili podejście do mieszkań. Te lokale znikają z rynku najszybciej

Kupujący coraz rzadziej szukają największego mieszkania, na jakie mogą sobie pozwolić. Dziś liczy się przede wszystkim lokal, który da się bezpiecznie sfinansować i wygodnie wykorzystać na co dzień. Dane z pierwszych miesięcy 2026 r. pokazują, które mieszkania są dziś najbardziej poszukiwane i dlaczego deweloperzy nie zawsze nadążają z ich ofertą.

Dobry adres już nie wystarczy. To dziś naprawdę ma znaczenie przy wyborze mieszkania

Przez lata jednym z najważniejszych argumentów przy wyborze mieszkania była lokalizacja. Dobry adres, szybki dojazd do centrum i bliskość podstawowych usług często wystarczały, aby inwestycję uznać za atrakcyjną. Dziś rynek mieszkaniowy jest jednak znacznie bardziej złożony. Kupujący patrzą nie tylko na mapę, ale również na to, jak dana inwestycja będzie funkcjonowała w codziennym życiu.

Czy właściciel mieszkania musi być w nim zameldowany? Czy ktoś musi być zameldowany w mieszkaniu?

Kupo mieszkania oznacza podpisanie aktu notarialnego, wpis do księgi wieczystej i szereg nowych obowiązków. Czy jednym z nich jest konieczność zameldowania się pod adresem nabytej nieruchomości? Przepisy rozdzielają własność lokalu od miejsca faktycznego pobytu. Kluczowe znaczenie ma więc nie to, do kogo należy mieszkanie, lecz kto rzeczywiście w nim mieszka. Czy w ogóle ktoś musi być zameldowany w mieszkaniu?

REKLAMA

Opłaty za śmieci znowu wzrosną. System kaucyjny odebrał gminom dochody

Jak informuje w środę "Rzeczpospolita", dane za I półrocze pokazują, że system kaucyjny odebrał gminom nawet połowę dochodów z plastiku i aluminium. Samorządowcy biją na alarm, że bez ustawy o ROP mieszkańców dotkną podwyżki opłat. Tymczasem nie zanosi się na szybkie – o ile w ogóle – przyjęcie rzeczonej ustawy.

Mieszkania z drugiej ręki znów drożeją. Popyt wyraźnie wzrósł

Rynek mieszkań z drugiej ręki w lipcu wyraźnie się ożywił. W porównaniu z czerwcem wzrósł popyt na lokale z rynku wtórnego, a jednocześnie zwiększyły się średnie ceny ofertowe za metr kwadratowy. Dane z raportu GetHome.pl pokazują, że po okresie wyczekiwania kupujący ponownie zaczęli aktywniej interesować się mieszkaniami.

Dom letniskowy to nie jest budynek mieszkalny. Trzeba za niego płacić więcej [wyrok NSA]

Budynek nie może być raz letniskowy, a raz mieszkalny. Podatnik nie może wybierać jego charakteru w zależności od bieżącej kalkulacji ekonomicznej. Linia orzecznicza sądów administracyjnych nie pozostawia podatnikom złudzeń.

Wyraźne ożywienie na rynku mieszkań. W lipcu sprzedaż wzrosła o 36 proc.

Sprzedaż mieszkań na siedmiu największych rynkach wzrosła o 36 proc. rdr w lipcu a ceny pozostały stabilne - wynika z „Barometru Cen Mieszkań” publikowanego przez portal Tabelaofert.

REKLAMA

Silver living - nowy kierunek rynku nieruchomości

Starzenie się społeczeństwa nie jest już prognozą, to jest fakt, który w 2026 roku zaczyna realnie przekształcać rynek nieruchomości w Polsce. Segment mieszkań senioralnych, określany jako silver living, wyrasta na jeden z najbardziej perspektywicznych kierunków inwestycyjnych. Deweloperzy, inwestorzy i właściciele nieruchomości coraz wyraźniej dostrzegają, że to właśnie osoby 60+ będą w najbliższych latach największą i najbardziej stabilną grupą klientów.

Urlop we własnym apartamencie i dodatkowy zarobek? Polacy są zainteresowani

Czterech na dziesięciu Polaków uważa, że zakup mieszkania wakacyjnego w atrakcyjnej turystycznie lokalizacji może być dobrą inwestycją – wynika z raportu CBRE. Jednocześnie, mimo rosnącej w Europie popularności wymiany mieszkań na czas urlopu, w Polsce zainteresowanie takim rozwiązaniem deklaruje zaledwie 12 proc. badanych.

Zapisz się na newsletter
Szukasz mieszkania, budujesz dom, remontujesz? Chcesz wiedzieć jak pielęgnować ogród albo jak oszczędnie ogrzewać swoją nieruchomość? Zapisz się na nasz newsletter i zyskaj dostęp do praktycznych wskazówek oraz najnowszych ofert na rynku!
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA