REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Mają mieszkanie na własność a i tak słono płacą zarządcy. Dlaczego mówi się o „złodziejskich spółdzielniach”? Przecież akt notarialny leży w szufladzie a kredyt jest spłacany co miesiąc, a jednak... czeka rachunek ze spółdzielni – kilkaset, czasem ponad tysiąc złotych czy dwa. „To jest własność, abonament, haracz czy wciąż wynajem?” – pytają zirytowani mieszkańcy. Skąd biorą się te opłaty i dlaczego status właściciela wcale z nich nie zwalnia? Co gorsza, ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych i orzecznictwo nie definiuje pojęć kosztów eksploatacji, czy kosztów utrzymania nieruchomości.
Postanowieniem z 27 marca 2025 roku Sąd Najwyższy uchylił rozstrzygnięcie sądu II instancji w sprawie dotyczącej wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej, wskazując jednocześnie na fundamentalne różnice między postępowaniem wieczystoksięgowym a powództwem o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Orzeczenie to ma kluczowe znaczenie dla praktyki obrotu nieruchomościami, szczególnie w sytuacjach, gdy ujawniają się historyczne nieprawidłowości związane z prawem własności.
W ciekawym wyroku ze stycznia 2024 r. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że przed prawomocnym wpisem skarżącego do księgi wieczystej jako współwłaściciela, ów skarżący nie miał interesu prawnego do kwestionowania decyzji udzielającej pozwolenia na nadbudowę, dotyczącej spornej nieruchomości w ramach postępowania nieważnościowego.
Ustawa likwidująca użytkowanie wieczyste została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Dotychczasowi użytkownicy wieczyści będą mogli wykupić grunty na własność. Ustawa zwalnia także nabycie pierwszego mieszkania z podatku od czynności cywilnoprawnych.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA