REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Temat podatku katastralnego w Polsce właśnie wszedł w decydującą fazę. Komisja Europejska wydała nowe zalecenia dla Polski, krytykując nasz obecny system jako głęboko niesprawiedliwy i napędzający spekulację. W tym samym czasie do Sejmu trafiła właśnie nowa, poprawiona wersja projektu ustawy autorstwa Nowej Lewicy. Autorzy załatali w niej luki, które miały pozwolić bogatym inwestorom na unikanie opłat.
Lewica 20 marca 2026 r. złożyła w Sejmie projekt ustawy o tzw. podatku od biznesu mieszkaniowego. Nowa danina ma zastąpić podatek od nieruchomości, a jej wysokość będzie zależeć nie od metrażu, lecz od wartości lokalu. Właściciele jednego lub dwóch mieszkań mogą spać spokojnie - wyższe stawki ruszą dopiero od trzeciej nieruchomości. Rząd jednak dystansuje się od pomysłu, a prezydent grozi wetem.
Od kilku lat w debacie publicznej pojawia się temat istotnych zmian w podatku od nieruchomości i już kilkukrotnie opinia publiczna była sondowana przez władze potencjalnym wprowadzeniem podatku katastralnego. Okazuje się, że jednak z sejmowych komisji właśnie obraduje nad taką propozycją. Co znamienne, dzieje się to w okresie, gdy planowany deficyt w budżecie państwa sięgnie blisko 300 mld zł, zatem dodatkowe pieniądze z nowego i droższego sposobu opodatkowania nieruchomości mogłyby stanowić istotny zastrzyk dla budżetu kosztem właścicieli nieruchomości.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA