REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął spór administracyjny, który jednak de facto zaistniał między zakładem kamieniarskim a mieszkańcami w sąsiedztwie. W takim przypadku nie mogli bowiem żądać ochrony przed hałasem. Wyrok definiuje hierarchię interesów prawnych i jest przydatny w każdej sprawie związanej z uciążliwym sąsiedztwem. Jakich formalności nie dopełnili mieszkańcy?
Tor Poznań działał prawie pół wieku. Ostatnio go nagle zamknięto, a kilka dni potem - otwarto na nowo. To nie tylko lokalny spór o hałas, ale dobra ilustracja zjawiska narastającego w całej Polsce. Nowe osiedla powstają obok torów, strzelnic, zakładów przemysłowych. Potem mieszkańcy skarżą się na immisje. Kto powinien ponosić tego konsekwencje? Biznes? Mieszkańcy? Ekspert: sprawa jest złożona.
Pies najlepszym przyjacielem człowieka - jednak nie zawsze dla sąsiadów. Hałaśliwość czworonogów spowodowała spory sądowe i interwencję RPO.
W przypadku hałaśliwych zwierząt domowych nie pomogą ani przepisy administracyjne, ani karne. Na problem zwraca uwagę Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.
REKLAMA
Badania naukowe dowodzą, że życie w hałasie bardzo negatywnie wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. Dlatego coraz ważniejszym czynnikiem przy wyborze mieszkania jest jego akustyka. Eksperci wskazują, że ochrona przed dźwiękiem zależy od samego projektu inwestycji, rodzaju zastosowanych materiałów czy poprawnego wykonania obiektu.
Problem tzw. zanieczyszczenia hałasem w miastach narasta. Mieszkańcy mają styczność z uciążliwymi decybelami nawet w parkach, na terenach zielonych czy osiedlach, które powinny być azylem od zgiełku. „Spalinowa kosiarka do trawnika generuje nawet do 120 dB, czyli tyle, co przejeżdżający tuż obok motocykl” – komentuje Karol Omelan z Milwaukee. Szansę na to, że miejska zieleń stanie się enklawą ciszy, daje rozwój technologii i zastąpienie głośnych narzędzi spalinowych akumulatorowymi.
REKLAMA
REKLAMA