Mniej mieszkań, więcej chętnych. Tak wygląda rynek najmu po czerwcu

REKLAMA
REKLAMA
Na rynku najmu mieszkań widać wyraźne ożywienie popytu. W czerwcu liczba dostępnych ofert zmniejszyła się z 86 do 84 tys. lokali, ponieważ nowych najemców przybywało szybciej niż mieszkań trafiających na rynek. Mimo kurczącej się oferty właściciele nie zdecydowali się jednak na podwyżki czynszów.
Mniej mieszkań, więcej chętnych
Liczba lokali dostępnych na wynajem rosła w czerwcu wolniej niż liczba najemców, co doprowadziło do skurczenia się oferty z 86 do 84 tys. mieszkań - wynika z raportu portalu GetHome.pl. Nie przełożyło się to jednak na wzrost stawek czynszów.
REKLAMA
REKLAMA
„Czerwiec przyniósł pierwsze oznaki wakacyjnego ożywienia popytu. To typowe zjawisko dla rynku najmu. Podobny wzorzec obserwowaliśmy także w poprzednich latach” – zauważył Marek Wielgo z GetHome.pl.
Z przedstawionych w raporcie danych wynika, że w czerwcu liczba mieszkań, które zostały wynajęte lub wycofane z rynku przez właścicieli, wzrosła do ok. 49 tys., czyli o blisko 14 proc. Jednocześnie na rynek trafiło ok. 47 tys. mieszkań na wynajem - o 2 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. W efekcie całkowita oferta zmniejszyła się z ok. 86 tys. do 84 tys. lokali. Była jednak o 12 proc. większa niż rok wcześniej.
Autorzy raportu zwrócili uwagę, że historycznie od czerwca do jesieni zwykle rośnie zarówno liczba nowych ofert, jak i zainteresowanie najemców. Na tę sezonową zmianę może wpływać m.in. większe zainteresowanie właścicieli najmem krótkoterminowym. Jednocześnie lato jest tradycyjnie okresem wzmożonych przeprowadzek gospodarstw domowych. Sprzyjają temu wakacje szkolne, które pozwalają rodzinom zmienić miejsce zamieszkania bez konieczności przenoszenia dzieci do nowej szkoły w trakcie roku szkolnego.
REKLAMA
Oferta w największych metropoliach
W czerwcu liczba dostępnych mieszkań na wynajem spadła w większości największych metropolii. W Warszawie oferta skurczyła się do ok. 15,5 tys. mieszkań, we Wrocławiu – do 6,3 tys., w Poznaniu – do 3,2 tys., w Łodzi – do 2,9 tys., a w Katowicach – do 2,3 tys. lokali. Bez zmian pozostała w Gdańsku, gdzie najemcy mieli do wyboru ok. 3,3 tys. mieszkań.
Na tym tle wyróżniał się Kraków. Było to jedyne z analizowanych miast, w którym oferta wzrosła także w czerwcu, osiągając ok. 8 tys. mieszkań. Jak wskazano w raporcie, liczba dostępnych lokali rośnie tam nieprzerwanie od początku roku, co odróżnia to miasto od pozostałych rynków. W porównaniu z czerwcem ubiegłego roku oferta w Krakowie jest większa o 23 proc.
Większy wzrost rok do roku odnotowano jedynie w Gdańsku, gdzie dostępnych mieszkań na wynajem jest o 43 proc. więcej. Jednocześnie od wiosny oferta mieszkań na wynajem zaczęła się tam kurczyć, prawdopodobnie pod wpływem rozpoczynającego się sezonu turystycznego.
„Mimo czerwcowego spadku oferta mieszkań na wynajem jest w większości dużych miast wyraźnie większa niż rok temu. To oznacza, że najemcy nadal mają bardzo duży wybór lokali, a właściciele muszą konkurować nie tylko standardem mieszkania, ale coraz częściej również ceną” – skomentował ekspert.
Stawki czynszu stabilne
Rosnąca aktywność najemców nie przełożyła się jak dotąd na wzrost stawek najmu. W czerwcu mediany czynszów zmieniły się jedynie symbolicznie. W Warszawie mediana wynosiła ok. 4,25 tys. zł, w Krakowie i Gdańsku – po 3 tys. zł, we Wrocławiu – 2,75 tys. zł, w Poznaniu – 2,5 tys. zł, w Łodzi – 2,1 tys. zł, a w Katowicach – 2,09 tys. zł.
W porównaniu z czerwcem ubiegłego roku czynsze były niższe w Warszawie - o 8 proc., Gdańsku - 6 proc., Łodzi - 5 proc., Wrocławiu - 2 proc. i Poznaniu - 1 proc. Z kolei w Krakowie i Katowicach utrzymały się na tym samym poziomie.
„Początek sezonowego ożywienia nie zmienił jeszcze układu sił na rynku. Popyt wprawdzie rośnie, ale duża oferta mieszkań ogranicza presję na wzrost czynszów. Jeżeli w kolejnych miesiącach utrzyma się wysoka podaż nowych ofert, a sezonowy wzrost popytu będzie przebiegał zgodnie z dotychczasowym wzorcem, najemcy również jesienią powinni zachować komfort wyboru i mocną pozycję negocjacyjną” – prognozuje Marek Wielgo.
REKLAMA
REKLAMA

