Kiedy szczekanie psa kończy się w sądzie?

REKLAMA
REKLAMA
Pies najlepszym przyjacielem człowieka - jednak nie zawsze dla sąsiadów. Hałaśliwość czworonogów spowodowała spory sądowe i interwencję RPO.
- Sprawy sądowe: chodzi o tzw. immisje lub wykroczenia
- Czy gmina może określać zasady dla właścicieli psów?
- RPO ma inne zdanie niż Ministerstwo Klimatu i Środowiska
W ostatnim czasie sporo mówiło się o tak zwanej ustawie łańcuchowej. Media zainteresowały się (choć w mniejszym stopniu) również innym aspektem dotyczącym traktowania psów oraz ich życia wśród ludzi. Chodzi o kwestię uciążliwych hałasów powodowanych przez niektóre psy mieszkające razem ze swoimi właścicielami. Rzecznik Praw Obywatelskich zainteresował się tematem hałasujących zwierząt domowych w ramach odpowiedzi na pismo jednego z obywateli. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają natomiast uwagę, że sąsiedzkie spory między osobami mieszkającymi w domach i blokach czasem wykraczają poza nieformalne skargi na głośno zachowującego się psa. Można wskazać przykłady ciekawych wyroków sądowych, w przypadku których jednym z ważnych wątków było głośne zachowanie psa.
REKLAMA
REKLAMA
Sprawy sądowe: chodzi o tzw. immisje lub wykroczenia
Wspomniane wcześniej spory sądowe dotyczące głośnego zachowania zwierząt domowych (głównie psów), zwykle mają związek z dwoma zupełnie odmiennymi podstawami odpowiedzialności właścicieli czworonogów. Chodzi o:
- artykuł 144 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”
- artykuł 222 paragraf 2 kodeksu cywilnego (w związku z poprzednio wymienionym przepisem), który w razie immisji (np. hałasu) daje możliwość wysunięcia roszczenia o zaniechanie naruszeń i przywrócenie stanu zgodnego z prawem
- artykuł 51 paragraf 1 kodeksu wykroczeń regulujący konsekwencje zakłócenia spokoju lub porządku publicznego (przykład: niekorzystny dla właściciela psa Wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 20 grudnia 2023 r. - IV Ka 1357/23)
Teoretycznie, długotrwałe i uciążliwe zachowanie czworonoga może również stanowić podstawę do domagania się na drodze sądowej przymusowej sprzedaży lokalu (zgodnie z artykułem 16 ustawy o własności lokali). W praktyce prawdopodobieństwo zastosowania takiego rozwiązania jest jednak małe. Pamiętajmy bowiem, że pozew bazujący na art. 16 ustawy o własności lokali składa wspólnota mieszkaniowa. Poza tym sądy niechętnie orzekają o licytacji mieszkania uciążliwego sąsiada - nawet w przypadku uciążliwości większych niż hałas powodowany przez czworonoga.
Sąsiedzi zawiadamiający policję lub straż miejską o hałaśliwym psie powinni pamiętać, że możliwa grzywna wprawdzie wynosi do 5000 zł, ale czasem nawet sprawy sądowe z art. 51 kodeksu wykroczeń kończą się orzeczeniem kary o symbolicznej wysokości. Przykład to wspomniany wcześniej Wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 20 grudnia 2023 r. - IV Ka 1357/23, który mówi o grzywnie wynoszącej tylko 100 zł.
REKLAMA
Czy gmina może określać zasady dla właścicieli psów?
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl podkreślają, że w orzecznictwie znajdziemy też wyroki dotyczące hałaśliwych czworonogów, które odwołują się do art. 10 ust. 2a ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Ta ustawa pozwala radzie gminy przyjąć regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy określający m.in. „obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, mające na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku”.
Nieprzestrzeganie lokalnego regulaminu może skutkować nałożeniem grzywny, o czym mówi wspomniany już wcześniej art. 10 ust. 2a ustawy z dnia 13 września 1996 r. W sporach sąsiedzkich związanych z hałaśliwym psem, ta podstawa prawna do ukarania właściciela bywa wykorzystywana, ale niekoniecznie skutecznie, o czym mówi np. Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 11 lipca 2024 r. (sygn. akt: II W 776/22) oraz Wyrok Sądu Okręgowego w Świdnicy z dnia 28 kwietnia 2025 r. (sygn. akt: IV Ka 223/25). Dodatkowo orzecznictwo sądów administracyjnych sugeruje, że gminny regulamin nie może określać zasad utrzymywania zwierząt domowych poza terenami publicznymi.
RPO ma inne zdanie niż Ministerstwo Klimatu i Środowiska
Można przypuszczać, że to właśnie osoba narzekająca na hałaśliwe czworonogi przygotowała skargę, która skłoniła Rzecznika Praw Obywatelskich do interwencji. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę na różnicę zdań między RPO i resortem klimatu i środowiska, która stała się widoczna w tym kontekście. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, konieczna jest zmiana ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach - tak, aby gminy w regulaminie utrzymania czystości i porządku mogły skutecznie określać zasady utrzymywania zwierząt domowych na terenie nieruchomości prywatnych. Według opinii Ministerstwa Klimatu i Środowiska, sprawa leży jednak w zakresie kompetencji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz wymaga zmiany przepisów dotyczących utrzymywania zwierząt domowych.
Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


![Mieszkasz obok orlika, boiska, siłowni plenerowej, kortu, bieżni, lodowiska, skateparku, rolkowisk i pumptracków – nie możesz narzekać na hałas [Prezydent podpisał USTAWĘ]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBsL3AvX2ZpbGVz/LzM4MDA1MDAwL3pha2xvY2FuaWUtY2lzenktZHppZW5u/ZWotaGFsYXMtbmVyd3ktZHppZXdjenluYS1rb2JpZXRh/LW1pZXN6a2FuaWUtc2FzaWFkLTM4MDA1NDExLmpwZyJ9.jpg)
