Drugi rok odbicia w pozwoleniach na budowę, ale wciąż daleko do normalności sprzed kryzysu

REKLAMA
REKLAMA
Rok 2025 przyniósł drugi z rzędu wzrost liczby pozwoleń na budowę oraz obiektów objętych tymi decyzjami. Eksperci portalu GetHome.pl zwracają jednak uwagę, że choć statystyki Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego (GUNB) wskazują poprawę, to jej skala wciąż jest wyraźnie mniejsza od załamania, z jakim sektor budowlany musiał się zmierzyć w latach 2022–2023. Ponadto dane o produkcji i nastrojach firm studzą nadmierny optymizm.
- Struktura pozwoleń pokazuje ostrożność inwestorów
- Mieszkaniówka wciąż filarem, infrastruktura zaczyna nadrabiać zaległości
- Nie wszystkie segmenty korzystają z odbicia
- Pozwolenia nie przesądzają jeszcze o realnym boomie budowlanym
W 2025 r. inwestorzy uzyskali 151,6 tys. pozwoleń na budowę, obejmujących łącznie 190,0 tys. różnych obiektów. W porównaniu z 2024 r. oznacza to wzrost liczby pozwoleń o 4 proc. oraz taki sam wzrost liczby obiektów.
REKLAMA
REKLAMA
To drugi z rzędu rok poprawy po głębokich spadkach z lat 2022–2023, kiedy liczba pozwoleń i obiektów objętych decyzjami administracyjnymi skurczyła się łącznie o kilkadziesiąt procent. Trzeba jednak pamiętać, że obecne wyniki wciąż wyraźnie odbiegają od poziomów sprzed kryzysu. W rekordowym 2021 r. wydano ok. 220 tys. pozwoleń na budowę, obejmujących aż 269 tys. obiektów, czyli o blisko 80 tys. więcej niż w 2025 r.
– Dane GUNB pokazują, że mamy do czynienia raczej z powolnym wychodzeniem z dołka niż z dynamicznym wejściem w nową fazę cyklu inwestycyjnego – komentuje Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.
Struktura pozwoleń pokazuje ostrożność inwestorów
Istotne jest nie tylko to, ile pozwoleń wydano, lecz także ile obiektów faktycznie one obejmują. W 2025 r. na jedno pozwolenie przypadało przeciętnie 1,25 obiektu – podobnie jak rok wcześniej, ale wyraźnie mniej niż przed kryzysem, kiedy częściej realizowano większe, pakietowe inwestycje.
REKLAMA
Taki obraz sugeruje, że inwestorzy nadal ograniczają skalę projektów, częściej dzielą je na etapy i unikają dużych, kapitałochłonnych przedsięwzięć, które wymagałyby jednorazowo wysokiego zaangażowania finansowego.

pozwolenia na budowę 2025 - ogółem
pozwolenia na budowę 2025 - ogółem
GetHome.pl
Mieszkaniówka wciąż filarem, infrastruktura zaczyna nadrabiać zaległości
Budownictwo mieszkaniowe pozostało w 2025 r. głównym stabilizatorem statystyk GUNB. Największą grupę obiektów objętych pozwoleniami i zgłoszeniami stanowiły domy jednorodzinne – ich liczba wzrosła z 102,9 tys. w 2024 r. do 109,4 tys., czyli o ok. 6 proc. To sygnał, że inwestorzy indywidualni stopniowo wracają na rynek, korzystając z relatywnej stabilizacji cen materiałów budowlanych i robocizny. Wciąż jednak ich aktywność pozostaje daleka od poziomów notowanych przed spowolnieniem.
Z kolei budynki wielorodzinne, realizowane głównie przez deweloperów, objęły pozwolenia na budowę 15,5 tys. obiektów, o 5 proc. mniej niż rok wcześniej. Dane te dobrze korespondują z informacjami GUS, które pokazują, że w 2025 r. liczba mieszkań objętych pozwoleniami deweloperskimi zmniejszyła się o ok. 16 proc., co ogranicza potencjał wzrostu tego segmentu w kolejnych latach.
Na tym tle wyróżnia się segment infrastrukturalny. Liczba obiektów transportowych, takich jak drogi i mosty, objętych pozwoleniami na budowę wzrosła z 3,4 tys. do 3,8 tys., czyli o 13 proc. Jeszcze silniejszy wzrost – aż o 22 proc. – zanotowały budowle wodne. To pierwsze od kilku lat wyraźne sygnały, że zapowiadane inwestycje publiczne zaczynają materializować się na poziomie decyzji administracyjnych.

pozwolenia na budowę 2025 - obiekty
pozwolenia na budowę 2025 - obiekty
GetHome.pl
Nie wszystkie segmenty korzystają z odbicia
Jednocześnie w 2025 r. spadła liczba obiektów objętych pozwoleniami w przypadku budynków zamieszkania zbiorowego, takich jak hotele i pensjonaty – o ok. 18 proc. O 7 proc. zmniejszyła się również liczba pozwoleń dotyczących rurociągów, linii telekomunikacyjnych i elektroenergetycznych. Marek Wielgo zauważa, że słabość tych segmentów odzwierciedla ostrożność inwestorów prywatnych oraz nadal powolne tempo realizacji części projektów energetycznych i sieciowych.
Pozwolenia nie przesądzają jeszcze o realnym boomie budowlanym
Choć statystyki GUNB za 2025 r. pozwalają mówić o kontynuacji procesu odbudowy po kryzysie, warto pamiętać, że pozwolenia na budowę są dopiero zapowiedzią przyszłej aktywności, a nie jej gwarancją. Dane GUS jasno pokazują, że znacząca część inwestorów wciąż dysponuje zapasem niewykorzystanych decyzji z poprzednich lat, a tempo uruchamiania budów pozostaje umiarkowane.
W 2025 r. produkcja budowlano-montażowa była wyższa zaledwie o 0,7% niż rok wcześniej. Wciąż był to wynik bardzo słaby, zwłaszcza po głębokim, 6,7 proc. spadku w 2024 r.
Co gorsza, według wstępnych danych GUS po dwóch miesiącach 2026 r. produkcja budowlano-montażowa była niższa o 13 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok temu. Bez wątpienia było to również efektem niekorzystnych warunków atmosferycznych.
Jednocześnie w badaniach GUS dotyczących ogólnego klimatu koniunktury w budownictwie wciąż przeważają pesymiści. W marcu 2026 r. wskaźnik wyniósł minus 2,8, podczas gdy rok wcześniej był na poziomie minus 4,9, co świadczy o poprawie nastrojów. Wzrostu poziomu inwestycji spodziewało się 12,5 proc. przedsiębiorstw, a dalszego spadku – 15,2 proc. Zdecydowana większość firm zakładała stagnację.
Oznacza to, że choć pozwolenia na budowę dają ostrożne podstawy do poprawy koniunktury w kolejnych latach, to w krótkim terminie branża budowlana wciąż pozostaje w fazie kruchej i nierównej odbudowy.
Autor: Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



