Koniec ważnego terminu dla gmin. Co dalej z planami ogólnymi i inwestycjami?

REKLAMA
REKLAMA
31 sierpnia minął termin związany z reformą systemu planowania przestrzennego i uchwalaniem planów ogólnych gmin. Nie oznacza to jednak, że inwestycje w gminach, które nie zdążyły przyjąć dokumentu, zostaną wstrzymane. Kluczowe znaczenie mają obowiązujące plany miejscowe oraz wcześniej wydane decyzje o warunkach zabudowy.
- Minął termin na uchwalenie planów ogólnych
- Warunki zabudowy i plany miejscowe nadal obowiązują
- Gminy nadal pracują nad planami ogólnymi
- Ile planów ogólnych już uchwalono?
- Czy część gmin czeka inwestycyjny paraliż?
Minął termin na uchwalenie planów ogólnych
Ministerstwo Rozwoju i Technologii wskazuje w komunikacie na swojej stronie internetowej, że 31 sierpnia upłynął termin przewidziany w przepisach dotyczących reformy systemu planowania przestrzennego związany z uchwalaniem planów ogólnych gmin. Brak uchwalenia planu ogólnego nie powoduje utraty mocy obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego ani nie wpływa na ważność wcześniej wydanych decyzji o warunkach zabudowy.
REKLAMA
REKLAMA
„Upływ terminu na uchwalenie planów ogólnych nie oznacza, wstrzymania procesów inwestycyjnych w gminach, które nie uchwaliły planu na czas. W mocy pozostaną zapisy miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego - w oparciu o te plany będzie można realizować inwestycje. W mocy pozostaną również wszystkie decyzje o warunkach zabudowy. Oznacza to, że zdecydowana większość inwestycji już przygotowywanych i realizowanych może być kontynuowana bez zakłóceń” – powiedział wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski.
Warunki zabudowy i plany miejscowe nadal obowiązują
Nie zmieniają się również zasady dotyczące realizacji inwestycji celu publicznego – nadal możliwe będzie prowadzenie procedur i wydawanie decyzji niezbędnych dla realizacji inwestycji publicznych.
Przepisy przewidują także możliwość wydawania decyzji o warunkach zabudowy na podstawie wniosków złożonych przed 31 sierpnia.
REKLAMA
Gminy nadal pracują nad planami ogólnymi
Sporządzenie planu ogólnego jest zadaniem własnym gminy. Samorządy w całym kraju prowadzą obecnie intensywne prace nad nowymi dokumentami planistycznymi.
Ograniczenia wynikające z braku planu ogólnego mają charakter czasowy i będą ustępować wraz z uchwalaniem kolejnych planów przez gminy.
Ile planów ogólnych już uchwalono?
Ministerstwo Rozwoju i Technologii na bieżąco monitoruje przebieg wdrażania reformy oraz wspiera gminy w procesie sporządzania planów ogólnych, które docelowo mają zapewnić bardziej przejrzysty i skuteczny system planowania przestrzennego w Polsce.
Do 31 sierpnia 2026 r. uchwalono i opublikowano w dzienniku urzędowym lub w BIP 877 planów ogólnych gmin, co stanowi 35,37% wszystkich gmin w kraju.
Czy część gmin czeka inwestycyjny paraliż?
Bartosz Guss, Przewodniczący Platformy Mieszkaniowej i Budowlanej pisze w sposób następujący: „Na kilka godzin przed upływem ustawowego terminu plany ogólne obowiązują już w ponad 780 gminach, czyli w około jednej trzeciej samorządów w Polsce. Jednocześnie wciąż ponad 600 gmin nie ogłosiło nawet projektów tych dokumentów. Skala reformy i tempo jej wdrażania pokazują więc, że dla części samorządów dotrzymanie ustawowego terminu okazało się niemożliwe.”
Nie oznacza to jednak, że 1 września inwestycje w całej Polsce zostaną zablokowane. Konsekwencje braku planu ogólnego będą różne w zależności od sytuacji planistycznej konkretnej gminy. W części z nich może jednak pojawić się realna bariera dla uruchamiania nowych projektów, szczególnie na terenach, na których nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i konieczne jest uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy.
Dla inwestorów oznacza to przede wszystkim większą niepewność co do możliwości realizacji nowych projektów i wydłużenie procesu przygotowania inwestycji. Szczególnie istotne jest to w przypadku inwestycji mieszkaniowych, których przygotowanie i realizacja zajmują często kilka lat. Jeżeli na części terenów uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy ale też rozpoczęcie nowych procedur planistycznych zostanie ograniczone, konsekwencją może być mniejsza liczba nowych inwestycji rozpoczynanych w kolejnych latach, a w efekcie ograniczenie podaży mieszkań.
To, z czym mamy dziś do czynienia, nie powinno być zaskoczeniem. Środowiska urbanistów i samorządowców od początku wskazywały, że przygotowanie i uchwalenie niemal 2400 planów ogólnych w jednym terminie będzie ogromnym wyzwaniem i że przyjęty harmonogram może okazać się nierealny. Dzisiejsze dane potwierdzają te obawy.
Sama skala przedsięwzięcia – konieczność równoległego opracowania, konsultowania i uchwalenia tysięcy dokumentów – sprawiała, że dotrzymanie jednego terminu przez wszystkie gminy było bardzo trudne do osiągnięcia.
Dlatego konsekwencje opóźnień trzeba oceniać nie tylko przez pryzmat samej reformy planowania, ale przede wszystkim ich wpływu na gospodarkę. Dla rynku nieruchomości planowanie przestrzenne jest jednym z pierwszych etapów całego procesu inwestycyjnego. Jeśli na tym etapie pojawia się wielomiesięczna lub wieloletnia zwłoka, jej skutki mogą być widoczne dopiero po kilku latach – w postaci mniejszej liczby rozpoczynanych inwestycji i ograniczonej podaży mieszkań.
Potrzebne jest dziś pragmatyczne podejście do sytuacji, w której znalazły się samorządy, i rozwiązania pozwalające kontynuować procesy inwestycyjne tam, gdzie brak planu ogólnego nie wynika z braku działania gminy, ale z ogromnej skali i złożoności reformy.”
źródła: Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Pracodawcy RP
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


