REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Mieszkanie w Radomiu droższe niż w Giżycku, Słupsku lub Toruniu. Nie tylko Warszawa jest cenowym liderem na rynku nieruchomości

Rynek mieszkaniowy jest w pewnym sensie odbiciem tego, jak działa lokalna gospodarka. Jeżeli w danym miejscu pojawiają się dobrze płatne miejsca pracy i napływają ludzie, rośnie konkurencja o mieszkania, a wraz z nią ich ceny.
Rynek nieruchomości jest w pewnym sensie odbiciem tego, jak działa lokalna gospodarka. Jeżeli w danym miejscu pojawiają się dobrze płatne miejsca pracy i napływają ludzie, rośnie konkurencja o mieszkania, a wraz z nią ich ceny.
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Polski rynek mieszkaniowy jest znacznie bardziej zróżnicowany niż sugerują ogólnopolskie średnie. Największe różnice występują tam, gdzie stolica województwa skupia miejsca pracy, kapitał i nowych mieszkańców.

Analiza przeprowadzona przez ekspertów SonarHome pokazuje, że na rynku mieszkaniowym coraz wyraźniej widać zależność między cenami nieruchomości, kondycją lokalnej gospodarki i zmianami demograficznymi.

REKLAMA

REKLAMA

Cena mieszkania w mieście powiatowym połową ceny w metropolii

Analitycy SonarHome, opracowali ranking, który pokazuje, jak różnią się ceny mieszkań nie tylko między województwami, lecz także między ich stolicami a pozostałymi miastami.
Został on przygotowany tak, aby ograniczyć wpływ najbardziej nietypowych lokalnych rynków. Z analizy wyłączono takie miejscowości turystyczne, jak Zakopane, Świnoujście czy Kołobrzeg, ponieważ odnotowane w nich bardzo wysokie ceny nieruchomości mogłyby znacząco zawyżyć średnią dla całego województwa.
Dla każdego regionu następnie obliczono średnią ważoną, w której 60 proc. stanowiła cena w stolicy województwa, a 40 proc. średnia cen w miastach powiatowych.
Tak skonstruowany wskaźnik pozwala porównywać regiony z uwzględnieniem zarówno największego lokalnego rynku, jak i sytuacji poza stolicą.

Różnice są szczególnie widoczne na obu krańcach wyniku rankingu. Mazowieckie pozostaje najdroższym województwem, a cena metra kwadratowego w Warszawie sięga 15,3 tys. zł, podczas gdy w miastach powiatowych regionu jest to niecałe 8,3 tys. zł.
Na drugim miejscu znalazło się małopolskie, gdzie Kraków osiąga około 14,15 tys. zł za metr, przy około 7,15 tys. zł w miastach powiatowych. Trzecie jest pomorskie, z ceną przekraczającą 13,3 tys. zł w Gdańsku i niespełna 7 tys. zł w powiatach.

Stolice województw skupiają popyt na mieszkania i są liderem cenowym

Mazowsze jest najbardziej wyrazistym przykładem koncentracji wartości rynku mieszkaniowego wokół jednego miasta. Warszawa jest nie tylko administracyjną stolicą regionu, ale przede wszystkim największym centrum gospodarczym, przyciągającym pracowników z innych części Polski.
Przeciętne wynagrodzenie w stolicy przekracza 11 tys. zł brutto, a szczególnie silnie reprezentowane są w niej branża IT, finanse, konsulting i nowe technologie.

REKLAMA

W miastach powiatowych gospodarka bardziej oparta jest na przemyśle lekkim, logistyce i handlu, a różnice cenowe mogą być bardzo duże: w Pruszkowie metr kosztuje około 11,5 tys. zł, w Piasecznie 11,4 tys. zł, natomiast w Radomiu czy Ciechanowie ceny spadają do około 6-7 tys. zł.
– Patrząc na Mazowsze, bardzo wyraźnie widać, że cena mieszkania jest związana z koncentracją możliwości zawodowych. Warszawa przyciąga ludzi nie tylko dlatego, że jest dużym miastem, ale dlatego, że oferuje miejsca pracy i wynagrodzenia, których w wielu innych częściach województwa po prostu nie ma. To tworzy presję popytową na mieszkania, a jednocześnie sprawia, że dobrze skomunikowane miejscowości wokół stolicy stają się częścią znacznie droższego rynku. Dlatego sama średnia dla województwa niewiele mówi o tym, ile rzeczywiście trzeba zapłacić za mieszkanie w konkretnym miejscu – mówi Anton Bubiel, ekspert rynku mieszkaniowego w SonarHome.pl.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Podobny mechanizm działa w małopolskim, chociaż tutaj dysproporcja między stolicą a resztą regionu jest jeszcze bardziej widoczna. W Krakowie cena jednego metra kwadratowego wynosi około 14,15 tys. zł za metr, podczas gdy średnia dla miast powiatowych to około 7,15 tys. zł.
Rynek pracy stolicy regionu bazuje między innymi na usługach biznesowych, IT, turystyce i edukacji, a Kraków jest jednym z największych centrów outsourcingowych w Europie.
Jednocześnie młodzi mieszkańcy z wielu powiatów wyjeżdżają do Krakowa lub Warszawy, co dodatkowo wzmacnia koncentrację ludności i aktywności gospodarczej w największych ośrodkach.

Nie wszędzie droższa stolica województwa buduje wielkie dysproporcje w cenach mieszkań

Pomorskie pokazuje z kolei, że wysoki poziom cen może współistnieć z bardziej atrakcyjną sytuacją demograficzną. W Gdańsku metr kwadratowy mieszkania kosztuje nieco ponad 13,3 tys. zł, podczas gdy w powiatach niecałe 7 tys. zł.
Region korzysta z silnego rynku pracy, na który składają się między innymi IT, logistyka, porty, stocznie i centra usług biznesowych. Pomorskie ma również dodatnie saldo migracji, szczególnie w Trójmieście, które przyciąga mieszkańców wysoką jakością życia.
– Pomorskie jest dobrym przykładem tego, że rynek mieszkaniowy trzeba analizować razem z tym, co dzieje się z regionem jako całością. Gdańsk jest drogi, ale za ceną mieszkań stoją konkretne przewagi: miejsca pracy, rozwinięta infrastruktura, atrakcyjność miasta i napływ nowych mieszkańców. Jednocześnie nawet w obrębie Trójmiasta widzimy duże różnice, bo w Gdyni metr kosztuje około 11,5-12 tys. zł, a w Sopocie około 19 tys. zł. Poza największymi miastami ceny są już zdecydowanie niższe, co pokazuje, jak silnie lokalizacja wpływa na wartość nieruchomości – ocenia ekspert SonarHome.pl.

Na drugim końcu zestawienia znalazły się województwa, w których ceny są wyraźnie niższe. W śląskim metr w Katowicach kosztuje prawie 8 tys. zł, a w powiatach średnio 5,5 tys. zł, natomiast w lubuskim odpowiednio nieco ponad 7,1 tys. zł i około 5,45 tys. zł.
W świętokrzyskim ceny wynoszą około 7,95 tys. zł w Kielcach i tylko 5,15 tys. zł w powiatach. Niższe ceny nie oznaczają jednak automatycznie lepszej dostępności mieszkań, ponieważ w tych regionach występują także słabsze perspektywy rynku pracy i odpływ ludności.

Gdzie mieszkanie w stolicy województwa niewiele droższe od miast powiatowych

Województwa znajdujące się w środku zestawienia są szczególnie interesujące, ponieważ nie tworzą jednego modelu rynku.
W podlaskim metr w Białymstoku kosztuje 8,85 tys. zł, a w powiatach około 6,95 tys. zł, podczas gdy w warmińsko-mazurskim jest to odpowiednio około 8,65 tys. i 6,65 tys. zł.

W lubelskim różnica jest większa: około 9,1 tys. zł w Lublinie wobec 6,55 tys. zł w powiatach. Każdy z tych regionów ma jednak inne uwarunkowania gospodarcze i demograficzne, dlatego podobne poziomy cen nie oznaczają podobnej kondycji rynku.
– Właśnie środkowa część rankingu pokazuje, dlaczego nie warto sprowadzać analizy rynku mieszkaniowego do jednej liczby. W Łodzi różnica między ceną w stolicy a powiatami jest niewielka, w Rzeszowie wyraźna, a w województwach zachodniopomorskim czy dolnośląskim sytuacja wygląda jeszcze inaczej. Rzeszów jest przykładem miasta, które rozwija się szybciej, niż sugerowałaby pozycja całego województwa, natomiast Wrocław funkcjonuje jako bardzo silny ośrodek gospodarczy i przyciąga specjalistów. To właśnie te lokalne różnice są dla kupujących znacznie ważniejsze niż sama pozycja województwa w rankingu – zauważa Anton Bubiel.

Dobrym przykładem złożonej sytuacji jest również wielkopolskie. W Poznaniu metr kosztuje około 10,65 tys. zł, podczas gdy w powiatach około 5,9 tys. zł, ale cały region ma silny rynek pracy oparty na przemyśle, logistyce i usługach oraz bardzo niskie bezrobocie.
W województwie kujawsko-pomorskim dodatkowym czynnikiem jest jego dwustołeczny charakter: metr kosztuje około 8,85 tys. zł w Toruniu i 7,8 tys. zł w Bydgoszczy, wobec około 5,7 tys. zł w powiatach. Z kolei w opolskim cena około 8,8 tys. zł w Opolu i około 6,05 tys. zł w powiatach współistnieje z odpływem mieszkańców, między innymi związanym z pracą za granicą.

Cena mieszkania jest także wskaźnikiem kondycji regionu

Opublikowane w rankingu SonarHome.pl dane z poszczególnych województw pozwalają wskazać kilka czynników, które szczególnie mocno wpływają na ceny mieszkań.
Pierwszym jest siła lokalnego rynku pracy, ponieważ wysokie wynagrodzenia i duża liczba ofert pracy zwiększają możliwości nabywcze oraz popyt na nieruchomości.
Drugim są migracje: regiony, które przyciągają nowych mieszkańców, muszą odpowiadać na dodatkowy popyt mieszkaniowy, podczas gdy obszary tracące ludność mają z tym problem znacznie rzadziej. Trzecim czynnikiem jest komunikacja, ponieważ dobrze skomunikowane miejscowości położone wokół dużych miast mogą korzystać z ich potencjału gospodarczego i dzięki temu osiągać ceny wyższe niż bardziej oddalone powiaty.

– Rynek mieszkaniowy jest w pewnym sensie odbiciem tego, jak działa lokalna gospodarka. Jeżeli w danym miejscu pojawiają się dobrze płatne miejsca pracy i napływają ludzie, rośnie konkurencja o mieszkania, a wraz z nią ich ceny. Jeżeli natomiast mieszkańców ubywa, a rynek pracy jest słabszy, presja popytowa jest mniejsza. Dlatego patrząc na ceny nieruchomości, warto jednocześnie sprawdzać kwestie dotyczące migracji, wynagrodzeń, bezrobocia i dostępności miejsc pracy, bo dopiero zestawienie tych danych pokazuje, dlaczego jeden rynek rośnie, a inny pozostaje znacznie tańszy – podsumowuje Anton Bubiel.

Ujęte w rankingu SonarHome.pl województwa mazowieckie, małopolskie i pomorskie znalazły się na jego szczycie, ponieważ skupiają silne ośrodki gospodarcze i przyciągają mieszkańców, natomiast śląskie, lubuskie i świętokrzyskie należą do najtańszych, chociaż z różnych powodów.
Istotnym wyjątkiem pozostają kurorty, których bardzo wysokie ceny mogłyby znacząco zmienić obraz województw, dlatego zostały wyłączone z analizy. Ostatecznie dane pokazują, że o cenie mieszkania decyduje nie tylko jego położenie administracyjne, lecz cały lokalny układ gospodarczy, demograficzny i komunikacyjny.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Nieruchomości
Polacy czują się gotowi na pożar i awarię. Problem w tym, że ich domy często nie są

75,8 proc. Polaków deklaruje, że wie, jak zachować się podczas pożaru lub ewakuacji. Jednocześnie tylko 44,9 proc. uważa, że ich dom jest przygotowany na sytuację kryzysową. Badanie pokazuje, czego najczęściej brakuje w polskich domach i jakie podstawowe wyposażenie może zwiększyć bezpieczeństwo.

Dopłata do czynszu nawet przez 18 miesięcy. Samotni rodzice i studenci ze stypendium socjalnym wśród nowych odbiorców wsparcia

Trzecia edycja konkursu na społeczne agencje najmu ma 60 mln zł, a dopłaty do czynszu w projektach mogą sięgać 18 miesięcy, m.in. dla samotnych rodziców i studentów. Wnioski składają w konkursie gminy, związki międzygminne i SAN, nie najemcy.

Mieszkania w Polsce są droższe o 16,5% przez urzędników - nawet 1576 dni czekania na pozwolenie

Szukasz mieszkania i nie możesz zrozumieć, dlaczego oferta jest tak uboga, a ceny tak wysokie? Najwięksi polscy deweloperzy odpowiadają, co najbardziej hamuje budowę nowych mieszkań. Odpowiedź powtarza się z zaskakującą jednomyślnością: długie i nieprzewidywalne procedury administracyjne. W Krakowie proces pozwoleniowy dla mieszkaniówki trwa dziś aż 1576 dni.

Wspólne mieszkanie po rozwodzie. Czy ważny jest adres nieruchomości, czy miejsce małżeństwa?

Mieszkanie jest w Paryżu, małżeństwo miało miejsce w Pradze, a rozwód zapadł w 2020 r. Byli małżonkowie nie potrafią się porozumieć, co zrobić ze wspólną nieruchomością. Pytanie o to, który sąd powinien rozstrzygnąć spór, może mieć znaczenie dla tysięcy podobnych spraw w całej Unii Europejskiej. W sprawie C-300/25 Duftošek TSUE ma rozstrzygnąć, czy o losach nieruchomości decyduje miejsce jej położenia, czy związek majątkowy wynikający z małżeństwa.

REKLAMA

Koniec ważnego terminu dla gmin. Co dalej z planami ogólnymi i inwestycjami?

31 sierpnia minął termin związany z reformą systemu planowania przestrzennego i uchwalaniem planów ogólnych gmin. Nie oznacza to jednak, że inwestycje w gminach, które nie zdążyły przyjąć dokumentu, zostaną wstrzymane. Kluczowe znaczenie mają obowiązujące plany miejscowe oraz wcześniej wydane decyzje o warunkach zabudowy.

Nowe przepisy pozwolą ograniczyć najem krótkoterminowy?

Uprawnienia wspólnot oraz spółdzielni mieszkaniowych do zakazywania najmu krótkoterminowego mają wrócić do projektu nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich - wynika z opublikowanego w poniedziałek projektu autopoprawki, którym rząd ma się zająć na środowym posiedzeniu.

Ceny mieszkań wystrzeliły. 10 lat temu te kwoty wydawały się nie do wyobrażenia

Ceny mieszkań w Polsce są dziś ponad dwukrotnie wyższe niż w 2015 roku. W ciągu dekady ceny lokali z rynku wtórnego wzrosły aż o 132 proc., a nowych mieszkań o 115 proc. Dlaczego mieszkania tak mocno zdrożały i czy jest szansa na powrót do cen sprzed lat? Problem wciąż pozostaje ten sam: popyt może odbić znacznie szybciej, niż deweloperzy są w stanie zwiększyć podaż.

Twoje przyszłe osiedle będzie miało magazyn energii i zielony dach. Tak zmienia się budownictwo pod dyrektywę EPBD 2030

Fotowoltaika, zielone dachy zamiast klimatyzacji i wózkownie zamienione w centra sąsiedzkiego życia - tak wygląda dziś projektowanie nowych osiedli w Polsce. Przedstawiciele największych firm deweloperskich zgodnie wskazują: przegrzewanie budynków i koszty energii stają się ważniejsze niż wygląd elewacji. Te zmiany i tak w 2030 wymusi unijna dyrektywa EPBD.

REKLAMA

Mieszkanie w Radomiu droższe niż w Giżycku, Słupsku lub Toruniu. Nie tylko Warszawa jest cenowym liderem na rynku nieruchomości

Polski rynek mieszkaniowy jest znacznie bardziej zróżnicowany niż sugerują ogólnopolskie średnie. Największe różnice występują tam, gdzie stolica województwa skupia miejsca pracy, kapitał i nowych mieszkańców.

Czy zmiany przepisów dot. własności lokali i najmu krótkoterminowego wypchną drobnych inwestorów z rynku?

Czy zmiany przepisów dotyczące własności lokali i najmu krótkoterminowego wypchną drobnych inwestorów z rynku? Przygotowano kilka różnych projektów nowych regulacji. Niestety wiele z nich dąży do profesjonalizacji tego typu najmu.

Zapisz się na newsletter
Szukasz mieszkania, budujesz dom, remontujesz? Chcesz wiedzieć jak pielęgnować ogród albo jak oszczędnie ogrzewać swoją nieruchomość? Zapisz się na nasz newsletter i zyskaj dostęp do praktycznych wskazówek oraz najnowszych ofert na rynku!
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA