Jerzyki to ptaki na komary, muchy, meszki. Jak zwabić je do ogrodu?

REKLAMA
REKLAMA
Jerzyki to ptaki na komary, muchy, meszki. Niestety jest ich coraz mniej w przestrzeni miejskiej, ale są sposoby na pomaganie tym małym ptaszkom. Jak zwabić je do ogrodu i cieszyć się mniejszą liczbą uporczywych owadów?
- Jerzyki - ptaki na komary, muchy i meszki
- Jerzyki podobne do jaskółek
- Dlaczego jest coraz mniej jerzyków?
- Jak nie szkodzić jerzykom?
- Jak zwabić jerzyki do ogrodu?
- Jerzyki w mieście - mniej komarów
Jerzyki - ptaki na komary, muchy i meszki
Letnie wieczory w mieście kojarzą się nie tylko z dłuższymi spacerami i otwartymi oknami, ale też z komarami, muchami i meszkami. W walce z uciążliwymi owadami mamy jednak naturalnych sprzymierzeńców, których często nawet nie zauważamy. Jerzyki, bo o nich mowa, większość życia spędzają w powietrzu, polując na owady w locie. Choć są jednymi z najbardziej pożytecznych ptaków miejskich, coraz częściej tracą miejsca do życia przez remonty, termomodernizacje i zmieniającą się architekturę budynków. Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus, podpowiada, dlaczego i jak warto zadbać o tych skrzydlatych sąsiadów.
REKLAMA
REKLAMA
Jerzyki podobne do jaskółek
Na pierwszy rzut oka łatwo pomylić je z jaskółkami. Szybkie, ciemne sylwetki przecinające niebo nad blokami, kamienicami i osiedlami to jednak bardzo często właśnie jerzyki. To ptaki niemal stworzone do życia w locie. W powietrzu polują, odpoczywają i pokonują ogromne odległości. Dla mieszkańców miast ich obecność oznacza coś bardzo praktycznego: naturalne ograniczanie liczby owadów. Jerzyki żywią się m.in. komarami, muchami i meszkami, czyli owadami, które szczególnie mocno dają się we znaki w ciepłe dni. Nie są to wymagające ptaki – wystarczy, że mają gdzie założyć gniazdo i bezpiecznie odchować młode.
– Jerzyk to jeden z najbardziej niedocenianych mieszkańców miast. Nie siada na parapetach, nie szuka resztek jedzenia i przez większość czasu pozostaje wysoko nad naszymi głowami. A jednocześnie każdego dnia wykonuje dla miejskiego ekosystemu ogromną pracę, wyłapując tysiące drobnych owadów – mówi Wojciech Schwartz.
Dlaczego jest coraz mniej jerzyków?
Przez lata jerzyki doskonale radziły sobie w miejskiej przestrzeni. Gniazdowały wysoko w szczelinach elewacji, stropodachach, otworach wentylacyjnych czy pod dachami starszych budynków. Problem w tym, że współczesne miasta stają się coraz szczelniejsze. Remonty, ocieplanie bloków i nowe standardy architektoniczne sprawiają, że miejsca, które przez lata służyły ptakom jako bezpieczne schronienie, znikają coraz szybciej.
REKLAMA
Dla człowieka zaklejona szczelina w elewacji oznacza estetyczny i energooszczędny budynek. Dla jerzyka może oznaczać utratę jedynego miejsca lęgowego, do którego wracał co roku. – Termomodernizacja sama w sobie jest potrzebna, ale musi być prowadzona odpowiedzialnie. Zanim rusztowania pojawią się przy budynku, warto sprawdzić, czy nie gniazdują tam ptaki. Jerzyki są bardzo przywiązane do miejsc lęgowych, dlatego zamurowanie otworów czy zamknięcie dostępu do stropodachu może dla nich oznaczać prawdziwy dramat – zauważa Wojciech Schwartz.
Jak nie szkodzić jerzykom?
Najważniejsza zasada jest prosta: zanim rozpoczną się prace remontowe lub termomodernizacyjne, budynek powinien zostać sprawdzony pod kątem obecności ptaków i nietoperzy. Jeśli okaże się, że w elewacji lub stropodachu znajdują się miejsca lęgowe, prace trzeba zaplanować tak, aby nie zagrażały zwierzętom. W praktyce oznacza to m.in. wykonanie ekspertyzy przyrodniczej, dostosowanie terminu prac do okresu lęgowego oraz zapewnienie zastępczych miejsc gniazdowania, np. specjalnych skrzynek lęgowych. Takie działania nie tylko chronią ptaki, ale też pozwalają uniknąć sytuacji, w której remont trzeba będzie wstrzymać.
– Wiele kwestii spornych pomiędzy pracami budowlanymi a ochroną ptaków wynika nie ze złej woli, ale z braku wiedzy. Tymczasem wystarczy wcześniejsza konsultacja z ornitologiem i kilka prostych decyzji, by pogodzić potrzeby mieszkańców, inwestorów i dzikiej przyrody. Jerzyki naprawdę nie potrzebują wiele – najważniejsze jest zachowanie dostępu do bezpiecznych miejsc lęgowych – mówi Wojciech Schwartz.
Jak zwabić jerzyki do ogrodu?
Nie trzeba być zarządcą dużego osiedla, żeby realnie wspierać jerzyki. Warto zacząć od obserwacji. Jeśli latem ptaki regularnie krążą wokół budynku, wlatują pod dach lub znikają w szczelinach elewacji, może to oznaczać, że mają tam swoje gniazda. W takiej sytuacji nie należy samodzielnie zatykać otworów ani usuwać elementów, które mogą być dla nich schronieniem.
Dobrym rozwiązaniem jest również montaż budek lęgowych dla jerzyków wysoko na elewacji, w miejscu z wolnym dolotem i z dala od przeszkód. Najlepiej robić to po konsultacji ze specjalistą, który pomoże dobrać odpowiednie miejsce i sposób montażu. Jeśli wspólnota lub spółdzielnia planuje remont, warto poruszyć ten temat jeszcze na etapie przygotowań do inwestycji.
Jerzyki w mieście - mniej komarów
Choć jerzyki nie proszą o uwagę, ich obecność w mieście jest dla nas bardzo cenna. Pomagają ograniczać liczbę owadów, są częścią miejskiej bioróżnorodności i przypominają, że nawet najbardziej zurbanizowana przestrzeń nadal może być domem dla dzikiej przyrody. Odpowiedzialne wspieranie ptaków nie zawsze wymaga wielkich działań. Czasem zaczyna się od tego, by przed remontem spojrzeć na budynek nie tylko jak na elewację do odnowienia, ale też jak na miejsce, w którym od lat toczy się ptasie życie.
Źródło: Turdus
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


