Minister ucina dyskusję: Odśnieżanie chodników nadal obowiązkiem właścicieli. "Tak jest od międzywojnia"

REKLAMA
REKLAMA
Miliony Polaków liczyło na zniesienie obowiązku odśnieżania chodników przy ich nieruchomościach. Petycja trafiła do Sejmu, komisja wystosowała dezyderat do rządu. Właśnie poznaliśmy odpowiedź Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Wnioski? Resort powołuje się na tradycję sięgającą okresu międzywojennego i wyrok Trybunału Konstytucyjnego.
- Śnieg zasypał Polskę, a właściciele nieruchomości zostali z łopatami i szuflami
- Co dokładnie proponowała petycja w sprawie odśnieżania chodników?
- Ministerstwo: obowiązek odśnieżania i zachowania chodników w czystości ma ponad 100 lat tradycji
- Co grozi za nieodśnieżony chodnik?
- Czy jest jakakolwiek furtka aby uniknąć odśnieżania chodnika przy posesji?
- Kiedy właściciel NIE musi odśnieżać?
- Podobne przepisy obowiązują w całej Europie
- Łopaty i szufle w dłoń, nic się nie zmieni w kwestii odśnieżania chodników
Śnieg zasypał Polskę, a właściciele nieruchomości zostali z łopatami i szuflami
Początek stycznia 2026 roku przyniósł Polsce prawdziwy atak zimy. Intensywne opady śniegu sparaliżowały wiele regionów kraju, a telewizyjne relacje pokazały skalę problemu: seniorzy walczący z zaspami, bezradnie patrzący na zaśnieżone chodniki, a także zapracowani mieszkańcy domów jednorodzinnych, którzy przed wyjściem do pracy musieli najpierw odśnieżyć kilkanaście metrów chodnika.
REKLAMA
REKLAMA
To właśnie w tym kontekście warto wrócić do tematu, który w zeszłym roku zelektryzował wielu właścicieli nieruchomości. Do Sejmu trafiła bowiem petycja domagająca się zmiany przepisów i zniesienia obowiązku odśnieżania chodników przylegających do posesji. Komisja do Spraw Petycji potraktowała sprawę poważnie i skierowała dezyderat do rządu, pytając o planowane zmiany. Odpowiedź Ministerstwa Rozwoju i Technologii jest już znana.
Co dokładnie proponowała petycja w sprawie odśnieżania chodników?
Autorzy petycji skierowanej do Sejmu proponowali wprowadzenie obligatoryjnej opłaty dla właścicieli nieruchomości, która zastąpiłaby obecny obowiązek samodzielnego sprzątania chodników z błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń. W praktyce oznaczałoby to, że właściciele domów i mieszkań zamiast osobiście odśnieżać, płaciliby określoną kwotę, a gmina przejmowałaby ten obowiązek.
Pomysł wydawał się wielu osobom rozsądny – szczególnie tym starszym, schorowanym czy samotnym, dla których odśnieżanie stanowi nie tylko uciążliwość, ale niekiedy wręcz zagrożenie dla zdrowia. Ciężka praca fizyczna na mrozie, ryzyko zawału, upadku i złamania – to realne zagrożenia.
REKLAMA
Ministerstwo: obowiązek odśnieżania i zachowania chodników w czystości ma ponad 100 lat tradycji
Odpowiedź podpisana przez wiceministra Tomasza Lewandowskiego z Ministerstwa Rozwoju i Technologii nie pozostawia złudzeń. Resort nie widzi podstaw do zmiany przepisów i powołuje się na kilka argumentów.
- Po pierwsze – tradycja prawna. Jak wskazuje ministerstwo, obowiązek odśnieżania chodników przez właścicieli nieruchomości funkcjonuje w polskim prawie od okresu międzywojennego. Już rozporządzenie Prezydenta RP z 1928 roku nakładało na właścicieli obowiązek utrzymania porządku na chodniku i połowie jezdni. Kolejne akty prawne – z 1959, 1980 roku i wreszcie obecna ustawa z 1996 roku – utrzymywały ten obowiązek.
- Po drugie – wyrok Trybunału Konstytucyjnego. W 1997 roku TK orzekł, że nakładanie na właścicieli nieruchomości obowiązku odśnieżania chodników nie narusza Konstytucji. Trybunał stwierdził, że z prawa własności wynikają również określone obowiązki społeczne, a utrzymanie czystości na chodniku jest elementem kultury społecznej zasługującym na prawną ochronę.
- Po trzecie – efektywność. Ministerstwo wskazuje, że służby gminne nie byłyby w stanie wystarczająco szybko odśnieżyć wszystkich chodników. Przejęcie tego obowiązku przez gminy wiązałoby się z dużo wyższymi kosztami i praktycznymi problemami logistycznymi.
Co grozi za nieodśnieżony chodnik?
Warto przypomnieć, jakie konsekwencje grożą właścicielom, którzy zaniedbają obowiązek odśnieżania. Przede wszystkim mogą zostać ukarani mandatem do 1,5 tys. zł lub grzywną, albo naganą. To jednak nie wszystko – znacznie poważniejsze mogą być skutki cywilnoprawne.
Jeśli ktoś poślizgnie się na nieodśnieżonym chodniku i dozna uszczerbku na zdrowiu, może dochodzić odszkodowania od właściciela nieruchomości. Sprawy tego typu trafiają do sądów i niejednokrotnie kończą się zasądzeniem wysokich kwot na rzecz poszkodowanych. Sądy uznają bowiem, że zaniedbanie obowiązku odśnieżania stanowi podstawę odpowiedzialności deliktowej.
Czy jest jakakolwiek furtka aby uniknąć odśnieżania chodnika przy posesji?
Ministerstwo w swojej odpowiedzi wskazuje jednak pewne możliwości, które mogą ułatwić życie właścicielom nieruchomości.
- Po pierwsze, przepis nie wymaga osobistego odśnieżania. Można zorganizować wykonanie tych prac w ramach pomocy sąsiedzkiej, rodzinnej lub zlecić je komuś na podstawie umowy cywilnoprawnej. Osoby starsze czy schorowane mogą więc legalnie poprosić o pomoc lub zapłacić za usługę.
- Po drugie – i to szczególnie istotne – gminy mają możliwość przejęcia obowiązku odśnieżania od właścicieli. Na podstawie art. 6a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach rada gminy może podjąć uchwałę o przejęciu tego obowiązku w zamian za ustaloną opłatę. To rozwiązanie wymaga jednak inicjatywy mieszkańców i zgody samorządu.
Ministerstwo wskazuje, że zainteresowani mogą zwracać się do swoich rad gmin z wnioskami o podjęcie takich uchwał. Podkreśla jednak, że jest to decyzja dobrowolna – zarówno ze strony gminy, jak i mieszkańców – a nie obowiązkowa opłata narzucona ustawowo.
Kiedy właściciel NIE musi odśnieżać?
Odpowiedź ministerstwa przypomina również o sytuacjach, w których właściciel nieruchomości jest zwolniony z obowiązku odśnieżania.
- Po pierwsze – gdy nieruchomość nie przylega bezpośrednio do chodnika. Jeśli między posesją a chodnikiem znajduje się pas zieleni stanowiący własność gminy lub innego podmiotu, obowiązek odśnieżania spoczywa na właścicielu tego pasa, nie na właścicielu nieruchomości.
- Po drugie – gdy na chodniku dopuszczony jest płatny postój lub parkowanie pojazdów. W takim przypadku obowiązek odśnieżania przechodzi na podmiot pobierający opłaty – zarząd drogi lub gminę.
Podobne przepisy obowiązują w całej Europie
Ministerstwo powołuje się również na rozwiązania stosowane w innych krajach europejskich. Jak wskazuje resort, obowiązki nakładane na właścicieli nieruchomości w zakresie utrzymania czystości przylegających chodników są powszechne i często mają nawet szerszy zakres niż w Polsce.
To argument, który ma osłabić zarzuty o nadmierną restrykcyjność polskich przepisów. Ministerstwo sugeruje, że obowiązek ten jest elementem tradycji i kultury społecznej funkcjonującym w wielu systemach prawnych.
Łopaty i szufle w dłoń, nic się nie zmieni w kwestii odśnieżania chodników
Dla właścicieli nieruchomości, którzy liczyli na zmianę przepisów, odpowiedź ministerstwa jest rozczarowująca. Obowiązek odśnieżania chodników pozostaje w mocy, a jedyną drogą do uwolnienia się od niego jest inicjatywa na poziomie lokalnym – przekonanie rady gminy do przejęcia tego obowiązku w zamian za opłatę.
Tymczasem zima trwa, a prognozy zapowiadają kolejne opady śniegu i mrozy. Dla seniorów, osób niepełnosprawnych i zapracowanych właścicieli domów oznacza to jedno: łopaty, sól i codzienna walka z żywiołem. A z tyłu głowy wisi widmo mandatu lub – w najgorszym przypadku – pozwu cywilnego od kogoś, kto poślizgnął się na nieodśnieżonym chodniku.
Pozostaje pytanie, czy temat wróci na tapetę przy okazji kolejnych intensywnych opadów śniegu. Na razie jednak ministerstwo jednoznacznie zamknęło dyskusję, powołując się na tradycję, orzecznictwo i praktyczne argumenty. Właściciele nieruchomości muszą sobie radzić sami – tak jak robili to ich dziadkowie i pradziadkowie od niemal 100 lat.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



