Pierwsze wyroki nie pozostawiają wątpliwości. Podatek trzeba płacić nawet za niski płot

REKLAMA
REKLAMA
Nawet za niski płot trzeba zapłacić podatek. Choć podatnicy mieli wątpliwości, sąd administracyjny wskazał jasno, jak oceniać czy wzniesiono go w wyniku robót budowlanych. Czy na tym sprawa się zakończy?
Nowelizacja ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych, choć miała przyczynić się do zmniejszenia liczby sporów pomiędzy podatnikami a organami podatkowymi, wywołała nową falę wątpliwości. Już od momentu opublikowania projektu ustawy nowelizującej niektóre zawarte w niej zapisy budziły wątpliwości, a specjaliści alarmowali, że będą one źródłem nowych sporów między podatnikami a organami podatkowymi. Nie da się jednak ukryć, że spory powstały również tam, gdzie zbyt dużych wątpliwości nie było, a podatnicy zwyczajnie nie byli skłonni zaakceptować niekorzystnego dla siebie brzmienia przepisów. Tak było na przykład w odniesieniu do opodatkowania ogrodzeń.
REKLAMA
REKLAMA
W sprawie płotów nowelizacja niewiele zmieniła
Pierwsze wątpliwości, które powstały w tym zakresie były całkowicie bezpodstawne. Dotyczyły bowiem tego, że w dodanym do ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych załączniku nr 4, w którym zamieszczono wykaz obiektów uznawanych za budowle, pod pozycją 22 znalazło się ogrodzenie. W przestrzeni publicznej podniesiono więc alarm, że na podatników nałożono nowe obciążenia podatkowe i każdy właściciel ogrodzonej posesji będzie musiał zapłacić podatek za swoje ogrodzenie. To oczywiście nie była prawda, bo w zakresie opodatkowania ogrodzeń od 1 stycznia 2025 r. w zasadzie nic się nie zmieniło. Podatek trzeba było za nie płacić również przed nowelizacją, jednak dotyczyło to wyłącznie tych ogrodzeń, które miały związek z prowadzeniem działalności gospodarczej. Taki bowiem warunek musiał być spełniony przed 1 stycznia 2025 r., aby budowla podlegała opodatkowaniu i taki musi być spełniony również po tym dniu, po nowelizacji.
Prawo budowlane to nie tylko pozwolenie na budowę
Z czasem pojawiła się jednak również inna wątpliwość. Jak wynika z art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. a ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, budowla to obiekt niebędący budynkiem, wymieniony w załączniku nr 4 do ustawy, wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość jego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem, wzniesiony w wyniku robót budowlanych, także w przypadku, gdy stanowi część obiektu niewymienionego w ustawie. Z kolei roboty budowlane to prace polegające na budowie, odbudowie, rozbudowie, nadbudowie, przebudowie lub montażu, do których stosuje się przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane. Bazując na tych definicjach, podatnicy uznawali, że ogrodzenie o wysokość poniżej 2,2 m, którego nie dotyczy obowiązek zgłoszenia lub uzyskania pozwolenia na budowę nie jest budowlą w rozumieniu podatku od nieruchomości. Z takim poglądem nie zgadzały się nie tylko organy podatkowe, ale też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, który rozpatrywał sprawę związaną z tym zagadnieniem, a w dniu 18 lutego 2026 r. wydał wyrok (sygn. akt I SA/Łd 667/25), w którym wskazał, że fakt, że w konkretnym przypadku nie jest wymagane uzyskanie ani decyzji o pozwoleniu na budowę, ani zgłoszenie, nie oznacza, że do wykonanych prac nie stosuje się przepisów Prawa budowlanego. Przepisy te dotyczą bowiem znacznie szerszego katalogu spraw niż zgłoszenie i pozwolenie na budowę. W konsekwencji, nawet ogrodzenie o wysokości poniżej 2,2 m jest budowlą w rozumieniu podatku od nieruchomości i po spełnieniu warunków ustawowych, należy je opodatkować. Wyrok nie jest prawomocny.
art. 1a, art. 2 ust. 1 pkt 3 zał. nr 4 do ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 707)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
