Podatek dochodowy i VAT to nie wszystko. Wielu przedsiębiorców jest zaskakiwanych przez inkasenta tą opłatą

REKLAMA
REKLAMA
Na opłacalność prowadzonej działalności gospodarczej składa się wiele czynników. Jednym z jej istotnych elementów są obciążenia podatkowe. I choć każdy przedsiębiorca bierze je pod uwagę, to często zdarza się, że jest zaskakiwany koniecznością uiszczenia tej opłaty.
- Podatek dochodowy i VAT to nie wszystko
- Opłatę targową wprowadza gmina
- Wygląda jak budynek, ale nim nie jest
Podatek dochodowy i VAT to nie wszystko
Choć przedsiębiorcy kalkulując opłacalność prowadzonej przez siebie działalności biorą pod uwagę m.in. obciążenia podatkowe, to jednak w większości przypadków ich uwaga skupia się w tym zakresie na zagadnieniach związanych z VAT i podatkiem dochodowym. Mało kto myśli w tym kontekście o podatkach i opłatach lokalnych, tymczasem one nie tylko mogą generować istotne koszty, ale też bywają źródłem wielu problemów. Już samo sklasyfikowanie obiektów jako budynków i budowli przysparza mniej doświadczonym osobom wielu problemów, tymczasem przekłada się ono nie tylko na wysokość podatku od nieruchomości, który potencjalnie trzeba będzie zapłacić, ale również może przesądzić o konieczności uiszczenia opłaty targowej. Dlaczego?
REKLAMA
REKLAMA
Opłatę targową wprowadza gmina
Opłata targowa to jedna z opłat lokalnych, którą mogą na swoim terenie wprowadzić rady gminy. Jej nazwa sugeruje, że jest związana z prowadzeniem handlu na targowisku. I w istocie tak jest, jednak to, co w praktyce staje się dla podatników źródłem niemałych problemów to fakt, że ustawodawca rozumie targowisko inaczej niż przeciętna osoba. Na potrzeby opłaty targowej jest nim po prostu każde miejsce, w którym prowadzona jest sprzedaż. Podatnikiem tej opłaty może być zarówno osoba fizyczna, osoba prawna, jak i jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej. Jednak co istotne, nie podlega jej sprzedaż dokonywana w budynkach lub w ich częściach (art. 15 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych), a dodatkowo ze zwolnienia od tej opłaty mogą korzystać osoby i jednostki, które są podatnikami podatku od nieruchomości w związku z przedmiotami opodatkowania położonymi na targowiskach.
Wygląda jak budynek, ale nim nie jest
Choć mogłoby się wydawać, że przeciętnej osobie nie powinno sprawiać problemów rozstrzygnięcie czy prowadzi sprzedaż w budynku, czy nie, to jednak w praktyce wcale tak nie jest. Problemy często dotyczą takich obiektów jak drewniane kioski. Choć mogą one mieć naprawdę prostą formę i niewielką powierzchnię, to bywa i tak, że na pierwszy rzut oka są budynkami w potocznym rozumieniu. W praktyce często jednak nie są one trwale związane z gruntem, co sprawia, że nie wypełniają definicji budynku na potrzeby podatku od nieruchomości. A choć kiosk został wprost wskazany w poz. 28 załącznika nr 4 do ustawy o podatkach i opłatach lokalnych jako budowla, to jednak ustawodawca wyraźnie zastrzegł, że chodzi o kiosk trwale związany z gruntem. Brak takiego związania sprawia więc, że obiekt nie jest również budowlą i należy kwalifikować go jako tymczasowy obiekt budowlany. To zaś otwiera drogę do objęcia prowadzonej w nim sprzedaży opłatą targową (por. wyrok WSA w Gdańsku z 22 kwietnia 2026 r., sygn. akt I SA/Gd 109/26). Taki stan rzeczy często zaskakuje przedsiębiorców i może istotnie wpłynąć na kalkulację opłacalności prowadzonej przez nich działalności, bo maksymalna dzienna stawka tej opłaty w 2026 roku wynosi 1176,67 zł.
art. 15, art. 16 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 707)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
