REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

To przez urzędników mieszkania w Polsce są droższe o kilkanaście procent, a na pozwolenie czeka się ponad 4 lata

Tomasz Piwowarski
Od 2025 roku w redakcji Infor.pl, a od 2017 roku posiada tytuł zawodowy radcy prawnego. Pisze teksty związane głównie z nowościami prawnymi, a także z obszaru prawa cywilnego, gospodarczego, nowych technologii, pracy, ubezpieczeń społecznych, nieruchomości.
pracownik urzędu przed laptopem przy biurku, na biurku klepsydra
To przez urzędników mieszkania w Polsce są droższe, a na pozwolenie czeka się ponad 4 lata
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Szukasz mieszkania i trudno zrozumieć, dlaczego oferta jest uboga, a ceny wysokie? Najwięksi polscy deweloperzy zdradzają, co najbardziej hamuje budowę nowych mieszkań. W odpowiedziach przewija się ten sam wątek: długie i nieprzewidywalne procedury administracyjne. Np. w Krakowie proces pozwoleniowy dla mieszkaniówki trwa dziś aż 1576 dni. To ponad 4 lata.

rozwiń >
Ważne

SKRÓT:

  • Deweloperzy w sondzie dompress.pl wskazują jeden wspólny problem: przewlekłe i nieprzewidywalne procedury administracyjne.
  • W Krakowie proces pozwoleniowy dla mieszkań trwa 1576 dni - to 3x dłużej niż dla budownictwa przemysłowego (566 dni).
  • Długie procedury podnoszą koszt inwestycji o blisko 16,5%, co przekłada się bezpośrednio na cenę mieszkania.
  • W drugim kwartale 2026 r. spadła liczba nowych mieszkań wprowadzanych do sprzedaży - deweloperzy wiążą to wprost z tempem wydawania pozwoleń.
  • Eksperci nie proponują nowej rewolucji prawnej, lecz realne, egzekwowalne terminy dla urzędów i lepszą koordynację między instytucjami.

Polacy nie mają gdzie mieszkać - mieszkań za mało i za drogie. To przez przepisy?

Gdyby zapytać przeciętnego Polaka poszukującego mieszkania, co jest największą barierą na rynku, usłyszałbyś zapewne: ceny, kredyty, dostępność gruntów. Serwis dompress.pl zapytał jednak samych deweloperów - firmy, które codziennie mierzą się z całym procesem inwestycyjnym od pierwszego wniosku po klucze do mieszkania. Odpowiedzi, mimo że pochodzą od konkurujących ze sobą firm, są zaskakująco spójne.

REKLAMA

REKLAMA

Problem nie leży w jednym konkretnym przepisie technicznym. Leży w czasie, jaki zajmuje przejście przez cały proces administracyjny - od uchwalenia planu miejscowego, przez warunki zabudowy, aż po pozwolenie na budowę. To właśnie ten czas - a raczej jego nieprzewidywalność - sprawia, że na rynek trafia mniej mieszkań, niż mogłoby powstać.

"Kluczowe jest wprowadzenie przepisów, które nie tylko określają terminy działania urzędów, ale również skutecznie egzekwują ich przestrzeganie, np. poprzez odpowiednie mechanizmy sankcyjne. Dla inwestorów najważniejsza jest przewidywalność procesu administracyjnego. Jeżeli przepisy przewidują wydanie decyzji w ciągu 60 czy 120 dni, terminy te powinny być rzeczywiście dotrzymywane" - mówi Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży Ronson Development.

Ile czeka się na pozwolenie na budowę?

Skala problemu przestaje być abstrakcyjna, gdy spojrzysz na twarde dane z rynku krakowskiego. Proces pozwoleniowy dla inwestycji mieszkaniowych trwa tam obecnie niemal trzykrotnie dłużej niż dla budownictwa przemysłowego:

REKLAMA

  • Budownictwo przemysłowe: 566 dni;
  • Budownictwo mieszkaniowe: 1576 dni;
  • Różnica - na mieszkaniówkę czeka się 3 razy dłużej niż na przemysłówkę.

"Obecnie procesy pozwoleniowe dla mieszkaniówki, w porównaniu do budownictwa przemysłowego są dłuższe o niemal 165 proc. Długotrwałe procedury przekładają się bezpośrednio na wzrost kosztów inwestycji o blisko 16,5 proc. Stawiając na cyfryzację i symplifikację, deweloperzy zyskaliby zdolność do kształtowania cen nieobarczonych wyjątkowo wysokimi kosztami czasu pracy urzędów" - wylicza Sebastian Matejek, wiceprezes Grupy Matejek.

Ważne

Te 16,5% dodatkowego kosztu to nie jest liczba, która zostaje w bilansie dewelopera. W realnym świecie oznacza to wyższą cenę za metr kwadratowy, którą płaci ostatecznie kupujący mieszkanie.

To brak decyzji i bierność urzędników wpływa na dostępność mieszkań dla Polaków?

Łatwo przyjąć, że mieszkań brakuje, bo brakuje ziemi pod zabudowę albo drożeją materiały budowlane. Deweloperzy wskazują jednak na coś innego - realnym wąskim gardłem jest tempo, w jakim urzędy podejmują decyzje.

"To one, a nie ceny gruntów czy koszt materiałów, najbardziej ograniczają dziś tempo uzupełniania oferty. Widzimy to choćby po tym, jak mocno w drugim kwartale spadła liczba nowych mieszkań wprowadzanych do sprzedaży. Krótszy, przewidywalny proces inwestycyjny przełożyłby się bezpośrednio na większą podaż i stabilniejsze ceny dla klientów" - zaznacza Witold Kikolski, członek zarządu MS Waryński Development S.A.

Ważne

To kluczowe zdanie dla zrozumienia całego mechanizmu: mniej wydanych pozwoleń w danym kwartale oznacza mniej mieszkań w sprzedaży kilkanaście miesięcy później. Skutki opóźnień administracyjnych dziś odczujesz na rynku dopiero za rok czy dwa - w postaci wyższych cen i mniejszego wyboru.

Czemu urzędy w Polsce nie potrafią dotrzymać terminów administracyjnych?

Problem nie polega na tym, że w Polsce nie ma przepisów określających terminy wydawania decyzji. Polega na tym, że te terminy nie są w praktyce egzekwowane, a urzędom brakuje zasobów, żeby je dotrzymać.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

"Największą zmianą, jaką widzielibyśmy jako potrzebną, byłoby zapewnienie urzędom wystarczających zasobów, aby mogły dotrzymywać ustawowych terminów wydawania decyzji. To właśnie tempo procedur administracyjnych ma dziś kluczowe znaczenie dla harmonogramów realizacji inwestycji" - podkreśla Renata McCabe-Kudła, Country Manager Grupo Lar Polska.

Podobnego zdania jest przedstawicielka Grupy Echo, która zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt problemu - niejednolitą interpretację przepisów przez różne urzędy w różnych częściach kraju.

"Dziś to nie same przepisy są największym wyzwaniem, ale ich niejednolita interpretacja oraz długotrwałe postępowania administracyjne. Równie istotne byłoby wypracowanie jednolitych wytycznych interpretacyjnych dla administracji, dzięki którym podobne sprawy byłyby rozstrzygane w taki sam sposób niezależnie od lokalizacji inwestycji" - mówi Inga Pilarska, dyrektor ds. planowania strategicznego w Grupie Echo.

Ważne

W praktyce oznacza to, że ta sama inwestycja, prowadzona według tych samych przepisów, może utknąć na miesiące w jednym mieście, a w innym przejść sprawnie - wyłącznie ze względu na sposób, w jaki lokalny urząd interpretuje prawo.

Nie trzeba znowu zmieniać przepisów - wystarczy przestrzeganie obecnych terminów. Obecnie 30 dni na decyzję to fikcja

Warto podkreślić, czego deweloperzy nie postulują. Żaden z cytowanych przedstawicieli branży nie domaga się obniżenia standardów technicznych, środowiskowych czy jakościowych. Nie chodzi o rewolucję prawną, tylko o przewidywalność już istniejących zasad.

"Rynek nie potrzebuje wyłącznie nowych regulacji, lecz przede wszystkim przewidywalności. Dziś czas uzyskania planu miejscowego, warunków zabudowy czy pozwolenia na budowę bywa trudniejszy do oszacowania niż sam koszt realizacji inwestycji. Skrócenie i cyfryzacja procedur zwiększyłyby podaż gruntów gotowych do zabudowy, ograniczyły koszt finansowania i w efekcie wspierały dostępność mieszkań" - wskazuje Damian Tomasik, prezes zarządu Alter Investment.

Ten sam wątek podejmuje przedstawiciel BPI Real Estate Poland, wskazując, że problemem jest nie tyle samo prawo, co brak jasnych ram czasowych dla jego stosowania.

"Nie chodzi o obniżanie standardów technicznych, środowiskowych czy jakościowych, lecz o wprowadzenie jasnych terminów, lepszej koordynacji instytucji oraz większej przewidywalności prawa. Dziś niepewność regulacyjna i długie procedury utrudniają planowanie podaży, zwiększają koszty finansowania projektu i opóźniają moment wprowadzenia mieszkań na rynek" - tłumaczy Mariusz Gajżewski, Head of Sales, Marketing and Communication BPI Real Estate Poland.

Mnóstwo gruntów stoi pustych, ale nie mają przeznaczenia mieszkaniowego

Osobny wątek podnosi wiceprezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich, wskazując na paradoks widoczny szczególnie we Wrocławiu - miasta mają tysiące hektarów terenów przeznaczonych pod usługi, na które nie ma już popytu, podczas gdy brakuje gruntów pod budownictwo mieszkaniowe.

"Dzisiaj w największych miastach, szczególnie we Wrocławiu, mamy tysiące hektarów terenów usługowych, dla których nie ma już realnego popytu. Jednocześnie brakuje gruntów mieszkaniowych, co powoduje wzrost cen ziemi i ogranicza podaż nowych inwestycji. Nie potrzebujemy kolejnej rewolucji ustawowej. Potrzebujemy odwagi decyzyjnej samorządów" - mówi Tomasz Stoga, prezes zarządu Profit Development, wiceprezes PZFD.

Gdyby umożliwić łatwiejszą zmianę funkcji gruntów usługowych na mieszkaniowe bez konieczności zmiany parametrów zabudowy, na rynek mogłyby trafić dodatkowe tereny pod inwestycje - bez czekania na uchwalanie nowych planów miejscowych od zera.

Co to oznacza dla szukających mieszkania dla siebie?

Jeśli od miesięcy obserwujesz rynek i zastanawiasz się, dlaczego oferta nowych mieszkań w twoim mieście jest tak skromna, a ceny nie chcą spadać - to nie przypadek ani wyłącznie efekt wysokich stóp procentowych. To także efekt tego, że deweloper, który dziś składa wniosek o pozwolenie na budowę, może dostać decyzję dopiero za rok, dwa lub więcej.

Każdy miesiąc opóźnienia w urzędzie to miesiąc, w którym na rynek nie trafia nowa oferta, a koszty inwestycji rosną - i prędzej czy później trafiają do ceny, którą zapłacisz za mieszkanie. Skrócenie i uproszczenie procedur administracyjnych nie jest więc wyłącznie postulatem branży deweloperskiej - to czynnik, który bezpośrednio wpływa na to, czy w ogóle znajdziesz mieszkanie odpowiadające twoim potrzebom i możliwościom finansowym.

Dostępność mieszkań w Polsce - pytania i odpowiedzi (FAQ)

Jaki jest największy problem regulacyjny dla deweloperów w Polsce?

Według sondy dompress.pl to długie i nieprzewidywalne procedury administracyjne związane z planowaniem przestrzennym, wydawaniem warunków zabudowy i pozwoleń na budowę.

Ile trwa proces pozwoleniowy dla mieszkaniówki w Krakowie?

Około 1576 dni, czyli 3x dłużej niż dla budownictwa przemysłowego, które zajmuje 566 dni.

Jak długie procedury wpływają na cenę mieszkań?

Wydłużone procedury administracyjne podnoszą koszt inwestycji o blisko 16,5%, co przekłada się bezpośrednio na cenę mieszkania płaconą przez kupującego.

Czy deweloperzy chcą zniesienia standardów technicznych lub środowiskowych?

Nie. Postulują wyłącznie skrócenie czasu procedur i egzekwowanie już istniejących terminów ustawowych, bez obniżania jakości i standardów budowy.

Dlaczego spadła liczba nowych mieszkań wprowadzanych do sprzedaży?

Deweloperzy wiążą to bezpośrednio z tempem wydawania decyzji administracyjnych - mniej wydanych pozwoleń oznacza mniej mieszkań trafiających na rynek kilkanaście miesięcy później.

Czym jest problem gruntów usługowych, o którym mówi branża?

W dużych miastach, np. we Wrocławiu, są tysiące hektarów terenów przeznaczonych pod usługi bez realnego popytu, podczas gdy brakuje gruntów pod budownictwo mieszkaniowe.

Co konkretnie postulują deweloperzy zamiast nowych ustaw?

Realne, egzekwowalne terminy dla urzędów, lepszą koordynację między instytucjami, cyfryzację procedur oraz jednolitą interpretację przepisów niezależnie od lokalizacji inwestycji.

Źródło: dompress.pl

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Nieruchomości
Najemcy biur mają wyższe wymagania, ale za te same pieniądze. Wynajmują coraz więcej tzw. elastycznych powierzchni biurowych

Najemcy biur mają coraz wyższe wymagania, ale za te same pieniądze - spada odsetek firm gotowych zapłacić wyższy czynsz za cenione udogodnienia nieruchomości. Zauważa się również, że wynajmują coraz więcej tzw. elastycznych powierzchni biurowych.

Polska oddała do użytku ponad 132 tys. mieszkań. Te województwa wyprzedzają resztę

Ponad 132,2 tys. mieszkań oddano w Polsce do użytku od stycznia do sierpnia 2026 r. - wynika z danych GUS. Najwięcej lokali oddano w woj. mazowieckim - ponad 26 tys.

Ministerstwo Finansów chce przykręcić śrubę budowlańcom. Gra idzie o grube miliardy złotych z szarej strefy

Ministerstwo Finansów chce przykręcić śrubę budowlańcom. Zdaniem ekspertów gra idzie o grube miliardy złotych z szarej strefy - to potencjalnie nieujawniony obrót. Skarb Państwa traci tu miliardy złotych.

Małopolanie najbardziej chcą mieszkać w Krakowie. Gdzie kupują mieszkania pod inwestycję?

Małopolanie najbardziej chcą mieszkać w Krakowie - to atrakcyjny kierunek szczególnie dla Małopolan w wieku 16-24 lata. Gdzie mieszkańcy Małopolski kupują mieszkania pod inwestycję?

REKLAMA

Co można uznać za zabytek? Jak zrobić wpis budynku do rejestru zabytków? Polskie prawo przewiduje również wpis obszarowy

W Polsce można uznać za zabytek nieruchomość, a także rzecz ruchomą. Jakie muszą spełniać warunki? Jak zrobić wpis budynku do rejestru zabytków? Polskie prawo przewiduje również wpis obszarowy.

Eksmisji obawia się 95,4% wynajmujących, ale faktycznie musiało ją przeprowadzić 14%. Większość chce przewidywalnych zasad najmu

Eksmisji obawia się aż 95,4% wynajmujących, ale faktycznie musiało ją przeprowadzić tylko 14%. Większość z nich chce przewidywalnych zasad najmu - aż 64,6% właścicieli mieszkań na wynajem uważa, że rynek najmu powinno regulować więcej przepisów.

Mieszkanie pod Poznaniem. Kilometry to tylko część decyzji

Ogłoszenie pokaże metraż, cenę i standard mieszkania. Gorzej z codzienną logistyką. Pół godziny do Poznania brzmi zachęcająco, ale od drzwi mieszkania do drzwi biura droga może być dłuższa. Trzeba jeszcze dotrzeć na stację, odebrać dziecko ze szkoły albo zdążyć na wieczorny pociąg. Właśnie w takich szczegółach zaczynają się różnić dwa pozornie podobne adresy.

Czarny dym z komina sąsiada. Kara może sięgnąć 5000 zł, a kontrola zacząć już o 6:00

Gęsty, ciemny dym wydobywający się z komina sąsiedniego domu może wzbudzić podejrzenie, że do pieca trafiają niedozwolone materiały. Sam kolor dymu nie jest jednak dowodem na łamanie prawa. Jeśli kontrola potwierdzi spalanie odpadów, konsekwencje mogą być dotkliwe – grzywna może wynieść nawet 5000 zł. Przepisy określają też, kto może wejść na posesję i w jakich godzinach przeprowadzić kontrolę.

REKLAMA

Lepiej kupić 35 mkw. zamiast dużego mieszkania? Młodzi nie mają złudzeń i patrzą na jeden detal

Ograniczony budżet i niechęć do brania kredytów ponad stan zmuszają pokolenie Z do wybierania mniejszych lokali. Jednak zamiast godzić się na kompromisy, stawiają twarde warunki: kluczem staje się akustyka, brak pogłosu i układ pomieszczeń. Dobrze zaprojektowane małe mieszkanie potrafi dziś wygrać z wielkim, ale nieustawnym metrażem.

Budynek nie służy wyłącznie działalności rolniczej, jeśli właściciel w nim mieszka. Podatek trzeba płacić [wyrok WSA]

Wszelkie zwolnienia od podatku muszą być traktowane jako wyjątek od zasady opodatkowania. To oznacza, że dotyczących ich przepisów nie można interpretować rozszerzająco. Zasada ta dotyczy również zwolnień od podatku od nieruchomości.

Zapisz się na newsletter
Szukasz mieszkania, budujesz dom, remontujesz? Chcesz wiedzieć jak pielęgnować ogród albo jak oszczędnie ogrzewać swoją nieruchomość? Zapisz się na nasz newsletter i zyskaj dostęp do praktycznych wskazówek oraz najnowszych ofert na rynku!
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA