Rynek mieszkań łapie zadyszkę? Ceny w części miast już spadają

REKLAMA
REKLAMA
Rynek wtórny mieszkań wysyła sygnał wyhamowania. W sierpniu liczba ofert sprzedaży była niższa niż w lipcu, ale ceny nie rosły już tak szeroko jak wcześniej - w niektórych miastach nawet spadły. Eksperci wskazują, że jednym z powodów może być silniejsza konkurencja ze strony deweloperów.
- W sierpniu z rynku zniknęło więcej lokali, niż trafiło do sprzedaży
- W miastach dostępnych mieszkań było mniej niż miesiąc wcześniej
- Wrocław z największym wzrostem cen, w Krakowie i Poznaniu spadki
Z przedstawionych w raporcie danych portalu GetHome.pl wynika, że pod koniec sierpnia w całym kraju dostępnych było ok. 134,5 tys. mieszkań z drugiej ręki, wobec 137 tys. miesiąc wcześniej. Oznacza to, że w kolejnym miesiącu oferta rynkowa się kurczyła. W sierpniu do sprzedaży trafiło 30,5 tys. mieszkań, czyli o 6 proc. mniej niż w lipcu. Jednocześnie z rynku zniknęło 33 tys. lokali, które zostały sprzedane lub wycofane z oferty.
REKLAMA
REKLAMA
W sierpniu z rynku zniknęło więcej lokali, niż trafiło do sprzedaży
„Sierpień tradycyjnie należy do miesięcy, w których aktywność uczestników rynku mieszkaniowego słabnie. Dotyczy to zarówno osób wystawiających mieszkania na sprzedaż, jak i kupujących. Warto jednak zwrócić uwagę, że mimo wakacyjnego spowolnienia z rynku zniknęło nieco więcej mieszkań niż rok wcześniej. To sugeruje, że mamy raczej do czynienia bardziej z sezonowym spowolnieniem aktywności niż z wyraźnym osłabieniem popytu” – zauważył Marek Wielgo z portalu GetHome.pl.
W miastach dostępnych mieszkań było mniej niż miesiąc wcześniej
W sierpniu spadła liczba mieszkań oferowanych na rynku wtórnym we wszystkich siedmiu analizowanych metropoliach. W Warszawie oferta zmniejszyła się z 14,3 tys. do 13,9 tys. mieszkań (-3 proc.), w Krakowie z 8 tys. do 7,6 tys. (-5 proc.), we Wrocławiu z 7,8 tys. do 7,6 tys. (-3 proc.), w Trójmieście z 8,2 tys. do 7,7 tys. (-6 proc.), w Łodzi z 4,6 tys. do 4,5 tys. (-2 proc.), w Poznaniu z 3,8 tys. do 3,6 tys. (-5 proc.), a w Katowicach z 2,2 tys. do 2,1 tys.(-5 proc.).
Jeszcze wyraźniej widać to w ujęciu rocznym. We wszystkich metropoliach oferta mieszkań była mniejsza niż przed rokiem. Największe spadki odnotowano we Wrocławiu - o 22 proc., Warszawie - o 20 proc., Krakowie i Łodzi - po 15 proc. W Katowicach oferta była mniejsza o 13 proc., natomiast w Trójmieście i Poznaniu o 8 proc.
REKLAMA
Autorzy raportu zwrócili uwagę, że w lipcu średnie ceny ofertowe mieszkań rosły we wszystkich metropoliach, natomiast dane sierpniowe pokazują bardziej zróżnicowany obraz rynku.
Wrocław z największym wzrostem cen, w Krakowie i Poznaniu spadki
Największy wzrost średniej ceny metra kwadratowego miesiąc do miesiąca odnotowano we Wrocławiu, gdzie zwiększyła się ona z 13,7 tys. do 14,5 tys. zł (+6 proc.). Wzrost odnotowano również w Łodzi - z 9 tys. do 9,2 tys. zł za mkw., Trójmieście - z 17,3 tys. do 17,4 tys. zł oraz Warszawie - z 18 tys. do 18,1 tys. zł. Z kolei w Krakowie średnia cena spadła z 17,1 tys. do 16,9 tys. zł za mkw., w Poznaniu z 12,1 tys. do 12 tys. zł, a w Katowicach z nieco ponad 12,1 tys. do poniżej 12,1 tys. zł.
„Sam spadek liczby ofert nie oznacza jeszcze, że właściciele mieszkań mogą swobodnie podnosić ceny. W wielu miastach kupujący mają dziś bardzo szeroki wybór nowych lokali od deweloperów, dlatego sprzedający na rynku wtórnym muszą liczyć się z silną konkurencją. To jeden z powodów, dla których kurcząca się oferta nie przekłada się automatycznie na wzrost cen mieszkań używanych” – wskazał Wielgo.
REKLAMA
REKLAMA


